Opowiadania - Fantastyka

Teehle - Rozdział 31
local_library0 comment0 thumb_up0

- Nasze informacje wskazały, że jest tutaj mężczyzna, który od trzydziestu lat wygląda tak samo - powiedział Michael - Dla formalności i bezpieczeństwa mieszkańców musieliśmy przyjechać sprawdzić, czy jesteś zagrożeniem. Foix rozłożył ręce na boki. - Czy ja wyglądam na groźnego? - spytał bezradnie - Jakbym był, to prawdopodobnie zaatakowałbym pana na miejscu, panie Price. Albo pana koleżankę - dodał, zerkając na mnie. Alexandra p... czytaj dalej trending_flat


Teehle - Rozdział 30
local_library0 comment0 thumb_up0

Alexandra miała mnóstwo czasu na przemyślenie, jak głupim pomysłem było pojechanie z Teehlem. Miała na to ponad dobę, którą spędzili w vanie Teehlego. Wampir nie przespał z tego czasu ani minuty, ale za to ja szybko zrobił na ziemi z tyłu miejsce, gdzie Alexandra mogła się przespać. Przespała większość drogi. Pozostałą część siedziała na miejscu pasażera i patrzyła się za okno. Ostatecznie znaleźli się niedaleko Moskwy, w małym m... czytaj dalej trending_flat


Teehle - Rozdział 29
local_library0 comment0 thumb_up0

Alexandra obudziła się bez kaca i zastała Sonyę śpiącą w łóżku obok. Teehle musiał po nią pojechać, gdy zasnęła. Wstała i ubrała się, starając być cicho. Nie wiedziała, kiedy Sonya wróciła, ale nie chciała jej budzić. Poza tym... musiała porozmawiać z Teehlem bez szansy, że przyjaciółka podsłucha. Skrzywiła się. Pamiętała wszystko, co mówili w nocy, ale była zawstydzona swoim zachowaniem. Nigdy wcześniej nie wypiła tak dużo, żeby za... czytaj dalej trending_flat


Teehle - Rozdział 28
local_library0 comment0 thumb_up0

Od razu po wejściu do środka ogłuszyła ją muzyka. Rozejrzała się niepewnie. Typowy klub. Dziwne, że rodzice w takim miejscu się znaleźli… Kolorowe światło rozpraszało mrok i pozwalało poszukać konkretnych osób. Mniej więcej. Na parkiecie tańczyli ludzie, ale nie widziała tam rodziców. Skupiła się na stolikach, przeciskając się przez tłum. Także nie znalazła. W końcu jej wzrok padł na osoby przy barze i jej gardło zacisnęło się ze st... czytaj dalej trending_flat


Żywa ciemność
local_library0 comment0 thumb_up0

Niebo, dzięki zachodzącemu słońcu, barwiło się na pomarańczowo. Tworzący się wokół gwiazdy kształt wyglądał jak ogromna plama rdzy na błękicie, nieubłaganie rozrastająca się do wręcz przerażających rozmiarów, pochłaniająca ostatki drogocennego światła. Nagrzana w ciągu dnia ziemia pulsowała nieprzyjemnym gorącem, powietrze falowało i piekło w gardło, nie pozwalając na zaczerpnięcie głębszego oddechu. Lilly jeszcze raz przejechała oseł... czytaj dalej trending_flat


14. All screwed up
local_library1 comment0 thumb_up0

Ja pierniczę, takiego ładnego apartamentowca to ja dawno z bliska nie widziałam. Czego się spodziewałam? Szczerze mówiąc, to najbardziej tego, że Kurt mieszka z rodzicami. Z wujkiem i ciocią w Poczdamie, w wielkim starym domu, w którym miał dużo miejsca zarówno na życie, jak i smocze ćwiczenia. No, przyznaję, że nie miałabym do niego szczególnie wielkiego szacunku, gdyby to się potwierdziło. Jakoś tak nigdy nie potrafiłam zdobyć się n... czytaj dalej trending_flat


13. Nervous Shakedown
local_library1 comment0 thumb_up0

No dobra. Bałam się. Przyznaję bez bicia, aczkolwiek z wielkim wstydem. Ja nie wiem, skąd we mnie taka zmiana. To wina tego żałosnego czegoś, co w przypływie czarnego humoru mogłam nazywać „miłosnymi perypetiami”? Reakcja na powalającą inteligencję chłopaka dziewczyny, która bez wzajemności i wbrew wysyłanym sygnałom zaczęła traktować mnie jak przyjaciółkę? Zagubienie wśród nowo zyskanych obowiązków, których niegdyś tak bardzo pragnęł... czytaj dalej trending_flat


12. T.N.T.
local_library1 comment0 thumb_up0

Okazało się, że obudzenie się o szóstej trzydzieści po całonocnych wojażach jest czymś, co zdecydowanie przerasta moje zdolności. No nie mam do tego talentu, no. Ja nie mam pojęcia, jak to jest, że normalni ludzie mogą sobie tak po prostu wstać po usłyszeniu budzika i normalnie funkcjonować, nawet jeśli nie spali za dużo. Wiele osób tak robi. Więc dlaczego, do cholery, ja też nie mogę...? No dobra. Może gdybym tak raczyła położyć się ... czytaj dalej trending_flat


11. Dirty Deeds done Dirt Cheep
local_library1 comment0 thumb_up0

Czego się spodziewałam? Ano niewielkiego tłumku gwardzistów z włóczniami, którzy dobitnie pokazaliby nam, w którą stronę powinniśmy się ruszyć. Jakiegoś wnerwionego kolesia w płytowej zbroi, na którą najlepszy otwieracz do konserw, choćby w postaci smoczych pazurów, nic by nie pomógł. Może tłumku elfickich kiboli w szalikach i klubowych koszulkach – no bo skoro wszystko jest możliwe, to czemu nie iść pełną parą, nie? Nie zdziwiłabym się... czytaj dalej trending_flat


10. Heatseeker
local_library1 comment0 thumb_up0

Nie wiem, co sprawiło, że zainteresowałam się przemykającym ulicą cieniem. Wieczór ogólnie zaczął się dokładnie tak, jak każdy inny. Po zadziwiających wydarzeniach na tej dziwacznej „podwójnej randce” miałam taki bałagan w głowie, że o zaśnięciu mogłam sobie jedynie pomarzyć, wybrałam się więc na nocny spacer na własnych skrzydłach w celu uporządkowania myśli. A właściwie nie tyle uporządkowania, co odcięcia się od nich. Nie miałam po... czytaj dalej trending_flat