Opowiadania - Fantasy

R18: Dzikie serce kontynentu
local_library0 comment0 thumb_up0

Pierdolone komary. Całe pierdolone chmary. Poruszały się w stadach, bzycząc przy uszach. Opędzałem się od nich, jak tylko mogłem, ale nie przynosiło to wymiernego efektu. Przed przeskokiem natarłem się nawet ziołami rekomendowanymi przez Toriana, jednak pod wpływem wilgoci powietrza i lepkości skóry, kiedyś musiały spłynąć, zostawiając mnie bez ochrony. Źle reagowałem na dziabnięcia tych małych skurwysynków, a każde ugryzienie momentaln... czytaj dalej trending_flat


ROZDZIAŁ 12
local_library1 comment0 thumb_up0

Przebrałam się w czarną bokserkę i długie getry. Zastanawiałam się skąd lisy mieli ubrania na młodszą dziewczynkę ale chyba nie chciałam wiedzieć.  Pomimo że włosy nadal miałam mokre spięłam je w kitkę. Następnie rozejrzałam się po prowizorycznym pokoju. Był mały, posiadał drewniane łóżko niewielki stolik na którym leżał jeden z moich ocalałych noży oraz niewielka szafka. Wszystko było stare i zakurzone.  Usłyszałam pukanie... czytaj dalej trending_flat


ROZDZIAŁ 11
local_library1 comment0 thumb_up0

- Gotowa - zapytał chłopak następnego ranka plecami ocierając się o zarośla i patrząc jak ściskam pasek od torby.  Jeszcze nie wyszłam z jaskini a już zawładnął mną strach.  - Nie - przyznała.  Lis wyciągnął w moją stronę dłoń którą przyjęłam z chęcią. Nie poprosił mnie bym się nie bała. Wiedział że to nic nie zmieni. Ale zdawał sobie sprawę z tego że mu zaufałam. W innym wypadku nigdy bym z nim nie poszła.  Wys... czytaj dalej trending_flat


ROZDZIAŁ 10
local_library1 comment0 thumb_up0

Rano byłam już sama. Powinnam czuć z tego powodu ulgę jednak zaczynałam żałować tego co się stało. Ale nie mogłam tego odwrócić. Byłaby skończoną wariatką gdybym teraz ruszyła w ślad za Aleksandrem mając nadzieję, że uda mi się go wytropić, albo chociaż trafić do kryjówki lisów. A jeśli przy wejściu spotkałabym któregoś z jego kolegów zapewne przypłaciłabym to życiem.  Podniosłam się i poszłam coś zjeść.  Siedem dni. Tyle j... czytaj dalej trending_flat


ROZDZIAŁ 9
local_library1 comment0 thumb_up0

Wstałam i na chwiejnych nogach skierowałam się w stronę wyjścia.  - Zaczekaj – zawołał za mną chłopak i złapał mnie delikatnie za ramię.  Przystanęłam i odwróciłam się.  - Ada – wymówił moje imię z ogromną troską – jeszcze przez kilka dni będę musiał zostać w tej jaskini. Chciałbym byś przyniosła tu swoje rzeczy.  Bym więcej nie musiała wychodzić.  Chciałam zaprzeczyć, wymyśleć jakąś wymówkę.  - Nie ... czytaj dalej trending_flat


ROZDZIAŁ 8
local_library1 comment0 thumb_up0

- Znów przyszłaś - stwierdził zdziwiony chłopak gdy na trzęsących nogach weszłam do jaskini - Dlaczego?  To chyba było najlepsze pytanie jakie mógł mi zadać. Sama ciągle je sobie zadawałam.  - Zostawiłam bandaż - powiedziałam cicho.  Aleksander uśmiechnął się i wskazał kąt jaskini na przeciwko siebie. Siedział tam gdzie go ostatnio widziałam jednak musiał wstać by położyć zakrwawiony bandaż w innym miejscu.  - T... czytaj dalej trending_flat


ROZDZIAŁ 7
local_library1 comment0 thumb_up0

Szłam przez las zachowując absolutną czujność. Czułam strach i z każdym krokiem wahałam się coraz bardziej.  Wracałam do jaskini.  Wiedziałam że popełniam ogromny błąd jednak w jaskini zostawiłam mój drugi nóż, a mógł mi się okazać przydatny. Będąc ofiarą każda broń jest na miarę złota. Zwłaszcza, że do zakończenia zawodów pozostało trzynaście dni.  Torbę zabrałam za sobą - nawet nie wiedziałam dlaczego chyba od dzisi... czytaj dalej trending_flat


ROZDZIAŁ 6
local_library1 comment0 thumb_up0

Błyskawicznie chwyciłam za jeden z moich noży.  - Nie ruszaj się - powiedziałam głosem przepełnionym strachem.  Chłopak popatrzył na mnie jakby dopiero zdał sobie sprawę z mojej obecność ale ponownie spróbował usiąść.  - Jeśli spróbujesz przeciąć sznurki to mój nuż znajdzie się w twojej piersi - spróbowałam jeszcze raz jakimś cudem robiąc krok do przodu by podkreślić swoje ledwo brzmiące słowa.  Chłopak jednak n... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 5
local_library2 comment0 thumb_up0

Drapieżnik zrobił krok w moją stronę.  Byłam tak przerażona, że nie mogłam się ruszyć.  A on podszedł jeszcze bliżej. Napawał się moim strachem. Chciał w ten sposób podsycić swoją żądzę krwi.  Nawet gdybym była wstanie się ruszyć nie miałam szans na ucieczkę. On był zbyt blisko. Bez problemu skoczył by za mną od razu mnie dopadając.  To był mój koniec.  Nastolatek zrobił jeszcze jeden krok w moją stronę. D... czytaj dalej trending_flat


Królewski posłaniec - 6. Płynne srebro
local_library4 comment0 thumb_up1

Bellamy przechadzał się między drzewami w poszukiwaniu suchych gałęzi na opał. Od dwóch dni obozowali w jednym miejscu, pozwalając Cerise dojść do siebie po odniesionej kontuzji. Ren znowu poszedł w teren, nie potrafiąc wysiedzieć zbyt długo w jednym miejscu. Cały czas mamrotał coś pod nosem o niezdarności i o tym, jak łatwą przekąską się stali dla okolicznych drapieżników. Na szczęście te... czytaj dalej trending_flat