Opowiadania - Fantasy

Rozdział 17
local_library2 comment0 thumb_up0

Dolina Ivora była dosyć odludnym zakątkiem miasta, mimo, że skrywała w sobie wiele uroku; Kwiaty uwodziły przechodniów cudowną wonią oraz niebywałą rozmaitością barw, a drzewa kusiły swoimi soczystymi owocami i rzucanym przez siebie, przyjemnym cieniem. Gdzie nie gdzie można było dostrzec niewielkie jeziorka lub strumyczki. Wszystko wydawało się być idealne, dlaczego więc tak mało elfów odwiedzało to bajeczne miejsce? To pytanie nurtow... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 16
local_library2 comment0 thumb_up0

Osłupienie. Tylko tyle czuła Eruina po odejściu Alarona. Natłok myśli przyprawiał ją o ból głowy. Nagle wszystkie elementy układanki połączyły się w całość. Dziewczyna nigdy nie traktowała słów innych osób jako stuprocentową prawdę, tak więc i w stosunku do opowieści upadłego elfa trzymała spory dystans. Wiedziała, że nie wszystko o czym mówił było prawdą, ponieważ nawet jego znajomość zwyczajów leśnych el... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 15
local_library3 comment0 thumb_up0

*Eruina's P.O.V* Wróciłam do domu Umberta. Nie spodziewałam się spotkania z Alaronem. Upadły elf zapewne wyjechał już gdzieś daleko. Byłam na niego wściekła za to, jak mnie wystawił. Miałam w tej chwili ochotę go porządnie spoliczkować i przemówić mu do rozsądku, jednak nie miałam możliwości tego zrobić. Nie mogłam zrozumieć zachowania chłopaka. Ja wiem, że można kogoś nie znosić, ale żeby do tego stopnia, że nawet nie toleruje... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 14
local_library2 comment0 thumb_up0

Cała piątka udała się na zamkowy dziedziniec. Obecnie było tam pusto, ponieważ mieszkańcy zamku już spali, a goście dawno wrócili do domu. Elfy musiały omówić kilka ważnych spraw, które pojawiły się po dzisiejszych wydarzeniach z balu. Zaczęła mówić Eruina: -Słuchajcie, mamy kilka spraw do omówienia. Musimy się streszczać, bo nie wiadomo kiedy ktoś tu przyjdzie i nas nakryje... Zacznijmy od tego, Dirael, czy chcesz do nas dołącz... czytaj dalej trending_flat


List
local_library4 comment0 thumb_up0

  Przez to czego się dowiedziałam przez długi czas nie mogłam zasnąć, a gdy już mi się to udało, to tylko na kilka godzin. Obudziłam się o 5, więc postanowiłam pójść na spacer.   Kiedy dotarłam na salę okazało się, że nie tylko ja wpadłam na ten pomysł. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że dyrektor także. Od razu mnie zauważył i powiedział: - Dzień dobry. Czy miałabyś coś przeciwko gdybym... czytaj dalej trending_flat


01-02-2019 13:25
Prolog #Nieślubny Łowca
local_library8 comment0 thumb_up0

              W powietrzu unosił się słodki zapach truskawek. W ogromnym pomieszczeniu nie było nic oprócz marmurowego tronu na podwyższeniu, znajdującego się na samym końcu, pod wielkimi oknami. Siedział na nim ciemnowłosy mężczyzna ubrany w królewskie szaty. Na palcach prawej dłoni miał trzy sygnety, a na głowie dumnie leżała złota korona. Na sali rozległo się głośne pukanie. Następnie spore ... czytaj dalej trending_flat


27-01-2019 20:00
Rozdział 13
local_library2 comment0 thumb_up1

Po wypowiedzeniu przez Eruinę tych trzech, ostatnich, niezwykle znaczących słów zapadła cisza. Nikt nie mógł pojąć tego, że Dirael prawdopodobnie była siostrą mrocznej elfki. Jedynie sama czarnowłosa przyglądała się blondynce uważnie obserwując emocje malujące się na jej bladej twarzyczce. Jeszcze chwilę temu były sobie obce, a teraz ich ścieżki splotły się aby z powrotem przywrócić więzi sprzed kilkunastu lat. Parę minut późnie... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 5
local_library1 comment0 thumb_up0

Dotarli do szczytu wzgórza, skąd rozciągał się szeroki widok na okolicę. Trochę pagórków, lasy, a także rzeka; to ona przykuła uwagę Laury, sprawiając, że jej serce zmieniło rytm uderzeń. Srebrno-błękitna serpentyna odbijająca piękno pogody ciągnęła się z daleka, a z żadnej ze stron jej końca widać nie było. Księżniczka nabrała podejrzeń. Wcale nie chciała przekraczać płytkiego nurtu, bo po drugiej stronie ... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 4
local_library1 comment0 thumb_up0

Wśród wszystkich niewiadomych, jednego była pewna – Kaaylan był cichym człowiekiem. Już nawet nie chodziło o to, że nie odzywał się do niej. On wszystko robił bezgłośnie, a konie prowadził w sposób, który najbliższy będzie stwierdzeniu: bezszelestny. Omijał suche trawy, kamieniste podjazdy, żwirowe wysypy, zamiast nich wybierając miękki mech, wydeptany szlak lub soczystą trawę. Nie stosował komend głosowych, nie wzdychał, nie ziewał, ni... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 4
local_library8 comment0 thumb_up0

Usłyszałam szelest i błyskawicznie skoczyłam w bok, w ostatniej chwili unikając pazurów drapieżnika wyskakującego z zarośli.  Prawie się zakrztusiłam od przypływu adrenaliny, która wysłała w zapomnienie wcześniejsze przeżycie i wprawiła moje serce w szaleńcze bicie gdy rzuciłam się biegiem jak najdalej od napastnika.  Jednak chłopak zbyt szybko się pozbierał i natychmiast ruszył za mną.  Był za blisko. Zbyt blisko, a ... czytaj dalej trending_flat