Opowiadania

Przepraszam Kochanie
local_library6 comment1 thumb_up1

Opowiadanie o osobach homoseksualnych. Jeśli nie akceptujesz to nie czytaj.             To się stało szybko. Jeden cios wroga, a ukochana dziewczyna córki Tonego Starka leżała w kałuży krwi, robiąc się coraz zimniejsza i blada. Zrozpaczona Elizabeth zadała ostateczny cios osobie, która skrzywdziła jej miętuska.                    ... czytaj dalej trending_flat


Tamara
local_library14 comment0 thumb_up0

Tamara     Tamara, młoda, atrakcyjna mężatka, matka uroczej trzylatki Basi i nowo narodzonego synka Jasia, przez cztery lata po ślubie z Andrzejem czuła się szczęśliwą, spełnioną kobietą. Wkrótce po ślubie zamieszkali z mężem w świeżo odnowionym, dwupokojowym mieszkaniu po babci Andrzeja, która schorowana, nie dożyła ślubu ukochanego wnuczka i w wieku sześćdziesięciu czterech lat przeniosła się do lepszego ze światów, w... czytaj dalej trending_flat


Moja pierwsza impreza
local_library20 comment1 thumb_up1

Dopiero co zaczęłam liceum, ale już zaprzyjaźniłam się z kilkoma osobami z mojej klasy. Ogólnie byliśmy całkiem zgrani. W klasie było 7 dziewczyn i 16 chłopaków. Cieszyłam się, bo miałam nadzieję, że uda mi się kogoś poznać. Już miesiąc po rozpoczęciu szkoły zdecydowaliśmy się na wspólne klasowe wagary. Ja, jak zawsze, gdy nie chciało mi się iść do szkoły poinformowałam mamę, o tym, że mnie wymiotuje i nie dam rady. Wszyscy spotkaliśm... czytaj dalej trending_flat


Razem
local_library18 comment1 thumb_up3

Chciałbym opowiedzieć wam historię o moim życiu i dramacie jaki mnie spotkał. Nazywam się Andrzej, mam 17 lat i mam brata bliźniaka. Rok temu jak w każdy piątek, jechaliśmy autobusem na basen. Gdy już dojeżdżaliśmy na miejsce, jakiś pijany mężczyzna wbiegł na ulicę, kierowca autobusu, gwałtownie skręcił na drugi pas powodując wypadek. Zderzyliśmy się z innym autobusem. 12 osób martwych, 15 ciężko rannych w tym mój brat. Mi nic się nie ... czytaj dalej trending_flat


22-05-2018 21:20
Idealium
local_library135 comment3 thumb_up5

Jak zawsze o 19 w środy, czekałem pod płaczącą wierzbą na moich kumpli. Umawialiśmy się tam, by pograć w karty i napić się piwa. Lubiłem przychodzić tam 15 minut wcześniej, rozkoszowałem się ciszą i spokojem. Tego dnia niebo było pokryte ciemnymi chmurami, wzmagał się coraz większy wiatr. Czekałem już na chłopaków ponad pół godziny, ale nikt się nie zjawiał. Znudzony zacząłem przeczesywać wzrokiem teren. Chodziłem między drzewami, zagł... czytaj dalej trending_flat


22-05-2018 21:15