Opowiadania

Rozdział 3
local_library1 comment0 thumb_up1

 Las Bergelski rozciągał się przed wiekami, zanim ludzie osiedlili się w okolicy, na południe aż do rzeki Habra, w roku 208 Tysiąclecia Kruka wyciągał on swe korzenie jedynie do oddalonych od nurtu o pół dnia drogi zboczy niskich wzgórz. Mimo wszystko z lekka przerzedzony i powierzchniowo mniejszy wciąż zachwycał witającą przejezdnych z wschodniej Umtury lub zachodniej Kamtary różnorodną fauną oraz bujną florą. Nie zapowiadało się,... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 2
local_library2 comment0 thumb_up2

Przybył akurat w czasie pory obiadowej, więc otwarciu drzwi towarzyszył wyziew zmieszanych zapachów, z przeważającą nutą smażonego tłuszczu oraz mięsa. Wieśniacy, kupcy i żołnierze dzielili przestrzeń ciasnej karczmy, wypełnionej stolikami i ławami. Po jego prawej znajdowały się schody na wyższą kondygnację, gdzie, jak się domyślał, mieściły się sypialnie. Jego wzrok powędrował ponad głowami gości przybytku, zatrzymując się na samym koń... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 1
local_library2 comment0 thumb_up1

Kuźnia Oddanych Cesarza – Kaam Saamrat – skryta została przed niepożądanymi spojrzeniami kolaborantów wśród wzgórz i lasów u podnóża gór Ajaagar. Tam też adepci pragnący wiernie służyć najwspanialszemu władcy, obecnie Ajitowi Bhaaskasowi II, kształcili się w sztuce walki, strategii oraz szpiegostwa. Od najmłodszych lat pretendentom do objęcia stanowiska Vishu cesarza wpajano pięć podstawowych Filarów Wierności, mających kierować ich ż... czytaj dalej trending_flat


Roztopy
local_library7 comment2 thumb_up2

Nie wiem od czego zaczęła się kłótnia. Może to było wtedy, gdy krzywo zaścieliłam łóżko, a może kiedy trzasnęłam drzewami. Pamiętam za to rzeczy w pośpiechu wpychane do torby. Ubrania na zmianę w przypadkowych kolorach i fasonach, kilka jeszcze niezaczętych książek, baton zbożowy... w końcu miałam stać się banitą, nie wiadomo co może się przydać. W biegu ściągnęłam kurtkę z wieszaka i niedbale zarzuciłam na ramiona. Oczekiwałam,... czytaj dalej trending_flat


Więzy - Rozdział 6
local_library5 comment1 thumb_up2

Karolina, 2009 Zgodnie z obietnicą zabrał mnie do mojego starego mieszkania. Gdy stanęłam w progu, obróciłam się w jego stronę... ale nie było go. Przez chwilę stałam nieruchomo, zaskoczona brakiem pożegnania czy czegoś, a potem poszłam do sypialni i ległam na łóżko. Więc tak to wszystko miało się skończyć? Wład pozwolił mi wrócić do domu, na pewno jeszcze bardziej wbrew zasadom, a ja miałam normalnie żyć... Tylko czy da się ż... czytaj dalej trending_flat


Więzy - Rozdział 5
local_library5 comment0 thumb_up2

Karolina, 2009 Podjęłam kilka prób chodzenia po zamku, bo nie miałam co robić, ale zawsze albo sama postanawiałam iść z powrotem odpoczywać, albo Wład pojawiał się znikąd i siłą zmuszał mnie do wrócenia do łóżka. I wydawał się w tych momentach taki troskliwy, ale jednocześnie mroczny, jednak wydawało mi się, jakby nie był wtedy Władem Draculą i nie zrobił nic tak okropnego, jak Palownik. Jakby nie zamierzał mnie ukarać gorzej niż wc... czytaj dalej trending_flat


Asystent profesora (Psie Serce FF)
local_library1 comment0 thumb_up1

Zaśnieżoną ulicą szedł szczupły mężczyzna, zgarbiony nad trzymanym w rękach zeszytem. Starał się rozczytać w świetle lamp ulicznych własne notatki. Pierwszy raz, odkąd zaczął pracę doktorancką, nie był pewny, czy dobrze zrozumiał to, co wykładowca mówił na wykładzie. Notował wszystko, a jednak w pewnym momencie stracił wątek i… i po prostu się zgubił. Było mu za to wstyd, że wystarczyła chwila nieuwagi, by potem kolejną godzinę wykładu... czytaj dalej trending_flat


Stan Szarikowa stabilny (Psie Serce FF)
local_library2 comment2 thumb_up1

Iwan Arnoldowicz Bormental siedział na podłodze w poczekalni przy słabym świetle jednej z żarówek, próbując zapisać w dzienniku to, co stało się tej nocy. Do mieszkania Filipa Filipowicza przyszła milicja, jakiś agent i Szwonder; wszyscy w przekonaniu, że profesor zabił Szarikowa. Po części było to prawdą – zabił istotę nazywająca się Szarikow. Czy raczej pomógł jej wrócić do poprzedniej postaci,... czytaj dalej trending_flat


Więzy - Rozdział 4
local_library5 comment1 thumb_up2

Karolina, 2009 To miejsce wciąż mnie zaskakiwało. Tym razem trafiłam do zbrojowni. Zszokowała mnie ilość broni. Stojaki były pełne mieczy, na ścianach wisiały różne rodzaje zbroi, łuków, kusz... i jeden miecz. Gdy go zobaczyłam, zorientowałam się, że wszystko jest pokryte grubą warstwą kurzu, prócz tej jednej broni. Ostrze raziło w oczy swoją czystością. Na rękojeści był wygrawerowany smok, co przypomniało mi, że "Dracula" znaczy... czytaj dalej trending_flat


Więzy - Rozdział 3
local_library4 comment0 thumb_up2

Karolina, 2009 Obudziłam się w swoim łóżku w pokoju. Zasnęłam w kuchni, więc musiał mnie przenieść i... o nie. Wiola. Zerwałam się. Włada tu nie było... może to i lepiej. Gdyby tu był, straciłabym panowanie nad sobą i spróbowałabym go zabić gołymi rękami, co zaowocowałoby zapewne powrotem do celi. Byłam obolała, ale powoli, podpierając się o ściany, poszłam do lochów. Gdy byłam koło... czytaj dalej trending_flat