Opowiadania

Jubiler Rozdział VI
local_library1 comment0 thumb_up0

    Świat Mileny w jednej chwili runął, ale o dziwo była bardziej zszokowana niż zrozpaczona. Podświadomie chyba czuła, że rzeczywiście nie pasuje do Radka ani on do niej. Nie zmieniało to jednak faktu, że jego postępowanie było godne pożałowania i że Milena z dnia na dzień została bez dachu nad głową, a do rodziców nie miała zamiaru wrócić, tym bardziej, że taki koniec związku był bądź co bądź jej porażką. Nie potr... czytaj dalej trending_flat


24-07-2019 08:40
Jubiler Rozdział V
local_library1 comment0 thumb_up0

    Milena była pewna, że nie zobaczy już Przemka, ale myliła się. Pojawił się dwa dni później w salonie, czym przeraził dziewczynę. - Nie przyjęła?! - Nie, to znaczy jeszcze się nie oświadczyłem, czekam na odpowiednią chwilę - Uff, już się przestraszyłam, że coś poszło nie tak - Przerażony to ja będę, jak przyjdzie co do czego - zażartował Przemek - Wszystko będzie dobrze, niech się pan nie martwi - A może mówilibyśmy s... czytaj dalej trending_flat


24-07-2019 08:36
Jubiler Rozdział IV
local_library1 comment0 thumb_up0

    Milena kochała swojego chłopaka, byli ze sobą już jakiś czas, mieszkali ze sobą, więc dziewczyna była pewna, że wkrótce Radek się jej oświadczy. Tym bardziej cieszyło ją, gdy do salonu przychodzili mężczyźni pragnący oświadczyć się swoim wybrankom i w tym celu szukali pierścionka zaręczynowego. Stawała wtedy na głowie, żeby jak najbardziej pomóc i doradzić w wyborze. Wypytywała o preferencje przyszłej żony, plany na ... czytaj dalej trending_flat


24-07-2019 08:31
Jubiler Rozdział III
local_library0 comment0 thumb_up0

    Pierwsze tygodnie pracy przebiegały Milenie spokojnie, w radosnej atmosferze. Okazała się bowiem odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu, co zasługiwało na pochwałę szefa oraz pierwszą premię. W końcu też dziewczyna poczuła się pewniej, gdy mogła na równi ze swoim chłopakiem dokładać się do budżetu domowego. Radek jednak nie wydawał się zbytnio zachwycony tym, że Milena nie siedzi w domu i nie czeka na niego z utęs... czytaj dalej trending_flat


24-07-2019 08:29
Jubiler Rozdział II
local_library1 comment0 thumb_up0

    Następnego dnia, cała w nerwach Milena przygotowywała się do rozmowy w sprawie pracy, zebrała kilka istotnych informacji dotyczących firmy, zrobiła delikatny makijaż i wyszła dostatecznie wcześnie z domu, aby nie spóźnić się na spotkanie z rekruterem. Najchętniej stawiłaby się już o dziewiątej, ale nie chciała wyjść na nadgorliwą desperatkę, krążyła więc po rynku i oglądała sklepowe witryny, regularnie sprawdzając g... czytaj dalej trending_flat


24-07-2019 08:25
Jubiler Rozdział I
local_library1 comment0 thumb_up0

- Tak słucham?- odebrała niepewnie Milena - Dzień dobry, czy rozmawiam z Mileną Rozner? - Tak, to ja - odpowiedziała dziewczyna, a jej serce zabiło mocniej w nadziei, że to telefon w sprawie pracy, której szukała już od ponad miesiąca z marnym skutkiem - Miło mi poinformować, że została pani wybrana spośród kandydatów na rozmowę rekrutacyjną w salonie jubilerskim „Diament”, która odbędzie się jutro o godzinie dziesiątej. Czy odpowiada... czytaj dalej trending_flat


24-07-2019 08:21
Rozdział 1
local_library1 comment0 thumb_up0

Coś już pewnie wspominałam o tym, że moje miasto jest dziwne, prawda? Tak, na pewno wspominałam, i to pewnie wielokrotnie, bo zwykle mam nawyk trucia o tym do przysłowiowego porzygu, obojętnie, czy ktoś ma ochotę, by o tym słuchać, ale cóż – powtarzam w razie czego jeszcze raz w razie, gdyby za pierwszym nie dotarło. Lub nie wywarło odpowiedniego wrażenia. Tak więc: moje miasto jest dziwne. I to nie tylko dlatego, że swój status społe... czytaj dalej trending_flat


Epilog
local_library1 comment0 thumb_up0

Mimo tego, że Ladon kategorycznie zabronił mi wychodzić z domu, a cała moja sfora dosłownie srała po gaciach przez to, że nie do końca wiedziała, co się stało, a ja średnio miałam ochotę na tłumaczenie im czegokolwiek, wciąż czający się gdzieś w głębi mnie niepokój dawał o sobie znać na tyle mocno, że po prostu musiałam wyjść z domu. Śmieszne. Bałam się czegoś bliżej nieokreślonego, wyczuwałam w powietrzu szereg nieprawidłowości,... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 53
local_library1 comment0 thumb_up0

Po jakże obfitującym w wydarzenia, arcyciekawym i z pewnością niezapomnianym na długie lata wyjeździe z Gabrysią miałam coś na kształt zespołu stresu pourazowego. Przez bite cztery noce budziłam się ze strachem, że wciąż znajduję się w nieprzyjemnym internacie, nade mną wiszą jarzeniówki, które w każdej chwili ktoś mógł zapalić, i że otaczają mnie osoby, wśród których czułam się aż do bólu obco i nieprawidłowo. Za nic nie zgodziłabym si... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 52
local_library1 comment0 thumb_up0

– Hej, Leiczku...? Gabrysia pojawiła się nade mną znikąd, gdy to od pół godziny leżałam w łóżku i zastanawiałam się nad tym, czy już opłaca mi się umierać. Wciąż miałam przed oczami perspektywę zbliżającej się imprezki, jarzeniówki brzęczały mi nad łbem, kotlety na półeczce koło łóżka pachniały tak obłędnie... a dom przyzywał mnie z daleka, nęcąc, że jeśli tylko się poddam, wszystko będzie już dobrze. Czułam się okropnie jednym s... czytaj dalej trending_flat