Opowiadania

Rozdział 10
local_library0 comment0 thumb_up0

Gdy się obudziłam, było jakoś dziwnie. I nie chodzi nawet o to, że sądząc po pozycji słońca, mogła być jakaś dwunasta, choć nie przypominam sobie, kiedy ostatni raz wstałam o takiej porze. Ta dziwność z pewnością wynikała z tego, że doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, że w domu znajduje się dziewięć osób, a słyszałam jedynie delikatne trzepotanie serduszka małej dziewczynki i coraz rzadsze szmery w piersi przeobrażającej się Belli... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 9
local_library0 comment0 thumb_up0

Zwariowałaś, Leah. Powaliło cię. Ale to kompletnie powaliło! Z czym było ci tak źle? Sam w zasadzie dał ci wolną rękę. Mogłaś sama zadecydować, czy nadal będziesz należeć do sfory i pojawiać się na wszystkich zebraniach, czy jednak wolisz przybywać tylko na specjalne zaproszenie. Stałaś się właściwie kimś specjalnie uprzywilejowanym! Możliwość decydowania o samej sobie, ta niepodzielna władza w twojej osobistej jednoosobowej watasze s... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 8
local_library0 comment0 thumb_up0

– Żyję już tyle lat, a nigdy do tej pory nie słyszałem o czymś takim. – Głos Billy'ego był cichy i drżący, ale i tak rozerwał ciszę jak wystrzał. Podskoczyłam w miejscu i spojrzałam w jego stronę. Miałam wrażenie, że temperatura w pomieszczeniu spadła o kilka stopni. Aż się dziwiłam, że z moich ust wraz z oddechem nie ulatują obłoczki pary. Członkowie starszyzny spojrzeli po sobie, jakby przekazując sobie w myślach jakąś wiadomość. Ni... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 7
local_library2 comment0 thumb_up0

Nie mogłam po prostu w to uwierzyć. Miałam wrażenie – a właściwie nie tyle wrażenie, co głupią, ściskającą w piersi nadzieję – że to wszystko jest jedynie koszmarnym snem, z którego za chwilę się obudzę. Niestety, obojętnie, jak mocno przygryzałam wnętrze policzka, choć miałam już pysk wypełniony krwią, nadal pędziłam przez las, trzymając się prawego boku Jacoba. Wyglądało na to, że kolejny raz przegrałam. Los znowu dał mi zasmakować ... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 6
local_library1 comment0 thumb_up0

Następny dzień toczył się własnym rytmem. Oprócz tego, że zdecydowaną jego większość przespałam, zwinięta w ciasny kłębek na kępie gryzącego mchu, minuty i godziny zlewały mi się w jedno – ciągłe patrolowanie okolicy było tak niesamowicie monotonne, że momentami zdarzało mi się podczas tego całkowicie wyłączać. I właśnie to mnie, cholera, gubiło. Myślałam o Samie. Wstyd było przyznać, ale słowa, które kazał przekazać Jaredowi, rozdr... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 5
local_library1 comment0 thumb_up0

Byłam wykończona. Patrolowałam okolicę, biegłam po wydeptanej ścieżce, jednocześnie kompletnie nie kontaktując, co dzieje się dookoła. Krajobraz migał mi przed oczami, a ja zdawałam się go nie widzieć, bo w tym samym czasie na rzeczywisty obraz nakładały mi się scenki z sennych marzeń. Jestem pewna, że nie zauważyłabym członka watahy Sama, nawet jeśli bym na niego wpadła. Gdyby ktoś złapał mnie od tyłu i uchlał w ogon, może ewentualni... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 4
local_library1 comment0 thumb_up0

Zaszyłam się pod niewielkim świerkiem i położyłam, zwijając w ciasny kłębek. Kłębek kipiący wściekłością na samego siebie i wszystko wokoło. Postarałam się maksymalnie wyciszyć myśli i skupić jedynie na słuchaniu. Cała przemieniłam się nagle w jedno wielkie ucho. Sfora jeszcze chwilę kręciła się niecierpliwie, wyjąc i rzucając przekleństwami na przemian. Przodował temu wszystkiemu Sam, którego umysł kojarzył mi się z naelektryzowaną b... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 3
local_library1 comment0 thumb_up0

Sam szybko ustawił wszystkich w szyku bojowym. Czułam oprócz ekscytacji bijący od wilków strach. Każdy z nich cieszył się na bitwę, kilkoro nawet zdawało się traktować ją jako sprawdzian własnych umiejętności, jednak głęboko, spychana na samo dno myśli, czaiła się obawa o życie. Wszyscy czuli, że tym razem możemy już nie spotkać się w komplecie, gdy bitewny szał opadnie. Kogo stracimy? Z kim rozmawialiśmy ostatni raz? Czyją zrozpaczon... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 2
local_library2 comment0 thumb_up0

W domu nadal czaili się goście. Na szczęście nikt nie wszedł wcześniej do mojego pokoju i nie zamknął okna, którego rama obijała się o ścianę przez przeciąg, mogłam więc niepostrzeżenie wślizgnąć się do środka. Naciągnęłam porzuconą sukienkę i spojrzałam na swoje odbicie w lustrze. Sama nie wiedziałam, co o sobie myśleć. Zwykle uważałam się za dość atrakcyjną – byłam w końcu średniego wzrostu, szczupła, z dużymi piersiami i ładnie rys... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 1
local_library1 comment0 thumb_up0

Ciepło bijące od kominka podziałało na mnie jak zderzenie ze ścianą. Przysięgam, że aż stanęłam w progu salonu, zatrzymana zwartą falą wyciskającego łzy z oczu gorąca. Autentycznie nie było tu czym oddychać. – Och, Leah! Wreszcie do nas przyszłaś? – ucieszyła się ciocia, klepiąc pulchną dłonią miejsce na trzyosobowej kanapie, które jakimś niewytłumaczalnym cudem udało jej się odstąpić. – Ja tu właściwie tylko na chwilkę – mruknęłam ... czytaj dalej trending_flat