Opowiadania

Życzenia dla Niepodległej (11 listopada)
local_library2 comment0 thumb_up0

Ojczyzno Nasza, Któraś przez lat tyle cierpiała prześladowania, Niszczona, zabijana, okradana, opuszczona… Niepodległa Nasza, Dzięki sile mężów Twoich wolność odzyskałaś i rozpalając wciąż do siebie najgorętsze uczucia z dumą uniosłaś głowę! Trwaj, By Polacy mogli cieszyć się Twym pięknem, By następne pokolenia pragnęły rosnąć i żyć na ojczystej ziemi, nasiąkniętej krwią i&... czytaj dalej trending_flat


03-12-2018 19:26
Część 2
local_library8 comment0 thumb_up1

Nie zdążyłam się odezwać bo do namiotu wszedł mężczyzna, który był u mnie wcześniej, od razu zdejmując swoja chustę i podchodząc do mojego łóżka. Zaraz za nim pojawiła się ubrana w ten sam sposób kobieta. To ona zajęła miejsce na stołku. Kiedy zdjęła z głowy chustkę na jej ramię opadły kosmyki spiętych w wysoką kitkę czarnych włosów. Karnację miała tego samego koloru co mężczyzna, a oczy piwne.  Patrzyłam na nią starając się ukry... czytaj dalej trending_flat


Część 1
local_library8 comment0 thumb_up1

Leżałam na gorącym betonie. Słońce paliło moją skórę żywym ogniem.  Jednak nie mogłam od tego uciec. Nie miałam sił się podnieść. Wszystkie moje mięśnie przeszywały regularne fale bólu, od którego miałam mroczki przed oczami.  Co chwila otwierałam usta w geście krzyku jednak moje gardło było tak wyschnięte, że nie wydobywał się z niego żaden dźwięk. Ale mój organizm pragnął w jakiś sposób wyrazić ten ból nie do zniesienia.&... czytaj dalej trending_flat


Trening
local_library7 comment0 thumb_up0

 Rozdział 4  Po rozmowie z mamą chciałam się jakoś wyżyć, dlatego postanowiłam udać się do sali treningowej. Jestem w tej szkole od niedawna, ale zdążyłam zauważyć, że sprawność fizyczną  jest bardzo ważna dla uczniów. W sumie to nie byłoby już takie dziwne gdyby dotyczyło tylko niektórych, ale jeśli dotyczy wszystkich, to oznacza, że coś jest na rzeczy. Ja nigdy nie przywiązywałam tak dużej wag... czytaj dalej trending_flat


02-12-2018 16:09
Rozdział trzydziesty pierwszy
local_library6 comment0 thumb_up1

Nie chcąc siedzieć samemu w mieszkaniu, które aż do bólu przypominało mi o Jagodzie, postanowiłem wyjść na spacer. Świeże powietrze zawsze miało zbawienny wpływ na mnie i liczyłem na to, że gdy wrócę do domu, rozwiązanie moich aktualnych problemów samo przyjdzie, a ja nie będę musiał więcej myśleć. Monika w dalszym ciągu milczała i uparcie ignorowała wszelkie próby kontaktu z mojej strony, a matka odzywała się do mnie służbowo. Z jedne... czytaj dalej trending_flat


01-12-2018 19:21
Rozdział trzydziesty
local_library4 comment0 thumb_up1

Nie bardzo wiedząc, co mam robić dalej ze swoim życiem i tym całym emocjonalnym bałaganem, postanowiłem udać się do jedynej osoby, która była w stanie mi pomóc. Wiedziałem, że zawaliłem sprawę, ale teraz bardziej niż nagany, potrzebowałem poklepania po plecach i upewnieniu mnie w tym, że to, co chcę zrobić, jest dobre. Siedziałem w samochodzie i podróżowałem w kierunku domu mojej matki, jednocześnie starając się dodzwonić do Moniki... czytaj dalej trending_flat


01-12-2018 19:20
Rozdział dwudziesty dziewiąty
local_library5 comment0 thumb_up1

Noc spędziłem u Moniki na kanapie, śpiąc w salonie. Podobno chciała mieć pewność, że nie wyląduję w żadnym podrzędnym barze, z którego później będzie wyciągała mnie siłą. Właściwie byłem jej wdzięczny za troskę i pomoc. Gdyby nie ona, musiałbym wrócić do mieszkania, które przypominało o Jagodzie. Wszędzie leżały porozrzucane rzeczy, w koszu w brudne pranie, zalegały niewyprane, przesiąknięte słodkim zapachem ubrania. Pod lustrem na pół... czytaj dalej trending_flat


01-12-2018 19:19
Rozdział dwudziesty ósmy
local_library4 comment0 thumb_up0

Na miękkich nogach przekraczałem bramę cmentarza. Nie chciałem tam iść i z chęcią bym zawrócił, ale Monika szła za mną, jakby pilnowała, żebym nie stchórzył i nie uciekł. Jeśli wczoraj miałem odwagę przyjść tutaj kompletnie pijany, to na trzeźwo tym bardziej. - Idź cały czas prosto — usłyszałem — gdy dotrzesz do rozwidlenia, skręć w lewo. Ja nie będę tam z tobą szła. Trafisz bez problemu. Są tam tylko trzy groby. Odwróciłem się... czytaj dalej trending_flat


01-12-2018 19:17
Rozdział dwudziesty siódmy
local_library4 comment0 thumb_up1

Obudziłem się sam na kanapie w salonie. Głowa pękała mi w pół i chciałem zawołać Jagodę, by przyniosła mi coś przeciwbólowego, ale wtedy przypomniałem sobie o szpitalu, komisji i Monice. Cholera jasna! Niech to szlag! Zerwałem się gwałtownie z łóżka. Wokół leżało kilka pustych butelek. Obiecałem sobie, że nie będę pił, więc co mi strzeliło do pustego łba? Wybiegając z mieszkania, wybrałem numer Moniki. Strzępki wczorajszego wieczor... czytaj dalej trending_flat


01-12-2018 19:16
Rozdział dwudziesty szósty
local_library5 comment0 thumb_up0

Oddział intensywnej terapii przyprawiał mnie o mdłości i zawroty głowy. Pikanie tych przeklętych maszyn z każdym dniem zaczynało być coraz bardziej dołujące. Podczas gdy stan Róży z każdym dniem był coraz lepszy, to Jagody pozostawał bez zmian. Minął dopiero pieprzony tydzień, a ci cholerni lekarze spisywali ją już na straty; bredzili coś bez ładu i składu o wyłączonych funkcjach życiowych zupełnie tak, jakby była jakąś maszyną z czerw... czytaj dalej trending_flat


01-12-2018 19:14