Opowiadania

Rozdział 51
local_library1 comment0 thumb_up0

Pierwszy dzień mojego końca zaczął się wręcz obrzydliwie dobrze. Wszyscy w domu tryskali niezdrowym entuzjazmem, choć godzina była co najmniej nieludzka, aż z czasem zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem nie cieszą się tak z tego, że będą mnie mieć na cztery dni z głowy. Mama wręcz śpiewała, wykonując poranne czynności, tata posyłał mi nieco dziwne spojrzenia, ale nie odzywał się ani słowem, zajmując raczej sobą. Ladon, choć wieczor... czytaj dalej trending_flat


Córka Dziewicy - rozdział trzeci
local_library2 comment0 thumb_up0

25.06.2011, od piątej wieczorem do trzeciej nad ranem 26.06.2011 Przez chwilę byłam oszołomiona moim snem, ale po chwili wszystko ułożyłam sobie w głowie. Córka greckiej bogini, dotrzeć do Obozu Herosów, podróżować w nocy. Bułka z masłem. Przypomniało mi się również, że uciekłam z domu. To dało mi wystarczającego kopa, by wstać z ławki i ruszyć w dalszą drogę.  Słońce powoli chyliło się ku zachodowi. Wyszłam z parku i ruszyła... czytaj dalej trending_flat


Niespełnione marzenia cz. 14
local_library0 comment0 thumb_up0

[JULKA] Adrian wyszedł od razu po śniadaniu tłumacząc się, że ma coś ważnego do załatwienia. Nie wnikałam. Przed wyjściem,w ramach rekompensaty za tak szybkie wyjście, zaprosił mnie do restauracji. Zgodziłam się bez wahania. [ADRIAN] Na zegarku wybiła dwudziesta. Tym razem punktualnie zjawiłem się przed jej drzwiami z bukietem krwistoczerwonych róż. Zapukałem kilka razy do drzwi. Otworzyła mi przepięknie ubrana... czytaj dalej trending_flat


15-07-2019 20:07
Prolog
local_library2 comment0 thumb_up0

Nie, naprawdę nie miałam dzisiaj ochoty na radosne odwiedzinki u babci. Poważnie. Ani trochę. Niestety mama niemal dostała spazmów po mojej deklaracji spania do piętnastej i zwróciła się do teściowej, by ta wymyśliła, jak zachęcić mnie do odklejenia się od materaca... no a babcia na tego typu sprawach zna się doskonale, więc gdy około jedenastej zadzwoniła do mnie, że na jej stole stygną prażuchy z kapuśniaczkiem, nawet się zbytnio nie... czytaj dalej trending_flat


Wtorek 4 sierpnia
local_library1 comment0 thumb_up0

Obudziłam się z przeświadczeniem, że chciałabym kogoś zamordować. O tak, krwawe polowanie na zwyczajnego, niczego niespodziewającego się człowieka (na przykład Kristinę, dyrektorkę lub kobitkę od wf-u) byłoby właśnie tym, co poprawiłoby mi humor i tym samym wyciągnęło z czarnego dołka rozpaczy, w który zaczęłam się z każdą godziną mocniej zapędzać. Jeszcze chwila, a nie będzie odwrotu i utknę w nim na zawsze... Ale jak niby mam k... czytaj dalej trending_flat


16. Squealer
local_library1 comment0 thumb_up0

– Żarcie przyniosłem! – Postawny mężczyzna otworzył ciężkie drzwi, z trudem lawirując zastawioną metalową tacą. Stęknął, zaklął, zawadziwszy ramieniem o futrynę... Trach! Niemal wyrąbał się na plecy, gdy identyczna taca pierdzielnęła we framugę tuż obok jego głowy. Schował się szybko za masywnym skrzydłem, bluzgając w dziwnie śpiewnym języku, którego nie potrafiłam skojarzyć z żadnym ze słyszanych. – Cholera, nie trafiłam – jęknę... czytaj dalej trending_flat


15. Can't stand still
local_library0 comment0 thumb_up0

Gniew palił w płucach, blokując oddech, a uśpiona w głębi wielkiego smoczego serca bestia okazała się drzemać znacznie płycej, niż zdawało mi się do tej pory. A jej wściekłość, gdy już pozwoliłam, by nareszcie przestała mnie dławić i znalazła ujście, okazała się destrukcyjna. Wściekłość miała biały kolor, cuchnęła przypalonym cukrem i zostawiała po sobie gorzki posmak na języku. Nie do końca orientowałam się, co się dzieje wokół ... czytaj dalej trending_flat


Stasimon
local_library1 comment0 thumb_up0

– Głosie? Przez dłuższą chwilę panowała cisza. Rozkoszna, cudowna, najważniejsza, najdelikatniejsza, choć przecież nie absolutna – nocny wiatr gwizdał w gęstych igłach starych modrzewi, świerszcze cykały głośno, przekrzykując się nawzajem. Gwiazdy migały delikatnie. Drobny żarzący się punkt na czubku papierosa wyglądał na ich tle jak miniaturowe, umierające słońce. Zaś spiczasty dach Nocnego Dworu był całkiem wygodny, jeśli tylko... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 50
local_library2 comment0 thumb_up0

Zasadniczo gotowa jestem uznać, że nie byłam szczególnie zadowolona. Mam wrażenie, że obudziłam się z czymś na kształt zaawansowanego kaca psychicznego. Czułam się po prostu tak, jakbym mogła w każdej chwili zwyczajnie zdechnąć. Gdy tylko zadzwonił budzik, moją pierwszą myślą było „cholera, coś tu chyba jest nie tak”. Choć przez całą noc spałam po prostu beznadziejnie – nowe miejsce, nie zapominajmy, więc nawet pomimo cudownej ciszy... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 49
local_library1 comment0 thumb_up0

Dzień zapowiadał się prześlicznie. Przyznam, że mieszkanie w otoczeniu oczojebnego błękitu zaczęło mi się już nieco dawać we znaki. Było dokładnie tak, jak to przewidziałam – zupełnie nie mogłam się odprężyć, gdy wszędzie dookoła widziałam ten kolor. W dzień jeszcze jako tako się trzymałam, ale przy sztucznym świetle mieszkanie stawało się tak nieprzytulne, że sama nie wiedziałam, co powinnam ze sobą zrobić. Nic mnie nie interesowało,... czytaj dalej trending_flat