Opowiadania

Teehle - Rozdział 1
local_library1 comment0 thumb_up0

Było późne popołudnie. Samotna motocyklistka jechała po szosie, rozmyślając nad swoim losem wiecznie zmęczonej studentki, która zazwyczaj wraca do domu, gdy już jest ciemno. Dzisiejszego dnia udało jej się skończyć na tyle wcześnie, że do zachodu miała jeszcze ponad godzinę; był to jedyny dzień, kiedy miała okazję wracać w promieniach słońca. Właściwie to jednak wolała, gdy było ciemno, bo światło świeciło prosto na nią w drodze powrot... czytaj dalej trending_flat


Trzy dni - Rozdział 15 - OSTATNI
local_library2 comment0 thumb_up0

Tej nocy śnił koszmar. W ciemności otworzył oczy z gwałtownym wdechem, roztrzęsiony. Valjean. Gdzie jest Valjean? To był tylko sen czy…? Co było snem? - Val… - zaczął, ale reszta imienia utknęła w szepcie. Dźwięki nie chciały przejść przez suche gardło - Valjean! - zawołał mocniej, podnosząc się gwałtownie na łóżku. Jego ciało przeszył ból. Skulił się, przyciskając dłoń do boku i zamykając oczy. Usłyszał skrzypnięcie podłogi i... czytaj dalej trending_flat


Trzy Dni - Rozdział 14
local_library0 comment0 thumb_up0

- Javert? Co robisz? Wpuść mnie, proszę - Valjean nie wiedział, co się dzieje w środku, ale po głosie Javert wiedział, że jest bliski paniki. Inspektor wydobył z torby proch i kulę i beznamiętnie nabił pistolet. Valjean ma się dobrze. Nic się nie stanie, jeśli Javert zniknie. Valjean sobie poradzi z raną, a potem zamieszka z Cosette i będą mogli spokojnie żyć razem. Bez niczyjej wiedzy, że są ... czytaj dalej trending_flat


Trzy dni - Rozdział 13
local_library1 comment0 thumb_up0

Javert przycisnął dłoń do rany, z której wciąż płynęła krew, po czym ostrożnie ją podniósł drugą ręką. Była rana wylotowa. Pocisku nie było w ciele. Z jednej strony to było lepiej, a z drugiej źle - nic nie tamowało krwotoku. Javert zauważył w drugiej dłoni Valjeana bandaże. Nie wiedział, skąd je miał, ale był rad z ich obecności. - Tak, bardzo o siebie dbasz, Valjean - warknął, rozwijając bandaż, po czym podniósł głos - Cosette... czytaj dalej trending_flat


Trzy dni - Rozdział 12
local_library2 comment0 thumb_up0

Javert otworzył oczy. Przez chwilę wpatrywał się w mrok przed sobą, niebardzo wiedząc, co się dzieje. Potem rozpoznał refleksy na wodzie, pojawiające się tu i ówdzie. Sekwana. Był nad Sekwaną. Odetchnął wilgotnym, zimnym powietrzem, opierając głowę o ścianę za sobą i przymykając oczy. Coś go połaskotało w policzek. Krzak? Prawie nie zwrócił uwagi. Skoczył. A Valjean za nim i go wyciągnął. Ale gdzie w takim razie jest teraz? Zostawił... czytaj dalej trending_flat


Dziwne wypadki z przeszłości cz. 1
local_library1 comment0 thumb_up0

Tajemnice z przeszłości Ktoś określił nas, że jesteśmy przeciętną rodziną. To wywołało wpierw zdziwienie na mojej twarzy, a potem niczym demon ciemności, zaczęłam przypominać sobie jak zginął mój wujek… Czy ktoś mu pomógł zejść z tego świata? No jasne. Ale spoko. Przeciętna rodzina, jak nas określają, całkiem przesłania mroki i ciemne sprawy mojej rodziny. A było to kilka lat temu. Dzień jak zwykle nie zapowiadał niczego nowego w... czytaj dalej trending_flat


Agentka K9
local_library2 comment0 thumb_up0

ROZDZIAŁ 19  Te dwadzieścia okrążeń wokół ośrodka z rana były chyba karą za żywota. Nawet nie było to czas na pobudkę, kiedy Fukuzawa włączył alarm karząc wszystkim natychmiast wstać. Kompletnie zaspani i nieprzytomni wybiegliśmy na korytarz i prawie łamiąc sobie kończyny stoczyliśmy się po schodach na zewnątrz. Ustawiliśmy się w linii na dziedzińcu z mocnym wkurwem i zaciśniętymi pięściami. Brunet natomiast miał tego pełną ś... czytaj dalej trending_flat


Czas przebudzenia: rozdział 6
local_library1 comment0 thumb_up0

Selana Elsker Ahorn Bleder – Lecznica publiczna – Pielęgniarki nie mają tu wstępu. – Torha skrzyżował umięśnione ręce na torsie, zadarł wysoko głowę i rzucił mi lekceważące spojrzenie. – Panna Liza Laurens jest pod moją opieką medyczną. – Już chwytałam klamkę, ale odsuwająca mnie dłoń była przekonująca w swoich działaniach. – Na tym etapie jest pod opieką doktora Rahgera. – Jak mam się uczyć, skoro nie mogę być o... czytaj dalej trending_flat


Czas przebudzenia: rozdział 5
local_library1 comment0 thumb_up0

Miril Elsker  Mistrz budowania napięcia. Zdecydowanie.  Ponagliłam go, machając dłonią, lecz w tym samym momencie otworzyły się drzwi. Opadłam zrezygnowana na płaską poduszkę, uderzając boleśnie o drewniane oparcie i obserwowałam, jak do pokoju wchodzi Tatiana. W dłoniach trzymała dwa dzbanki i zadowolona uniosła je ku górze.  Nie wody teraz potrzebowałam. – Co tak długo? – spytał Maxim. – Długo? Jesz... czytaj dalej trending_flat


Czas przebudzenia: rozdział 4
local_library1 comment0 thumb_up0

Miril Elsker  Obudziła mnie głośna rozmowa. W przerwach między jęczeniem w myślach nad bólem głowy a nieustępliwą chęcią wypicia co najmniej dwóch litrów wody, rozpoznałam głos Tatiany i Maxima. Niechętnie otworzyłam oczy, czego zaraz pożałowałam, bo widok przede mną raz tracił na barwach, a raz zataczał koła.  Gdybym miała wystarczająco siły, rzuciłabym poduszką w pochylającą się nade mną, okrągłą twarz. – ... czytaj dalej trending_flat