Opowiadania

Rozdział 40
local_library0 comment0 thumb_up0

Miałam takie jedno marzenie. Chciałam gdzieś sobie pójść. Gdzieś daleko, na jakieś kompletne zadupie, na którym diabeł mówił nie tylko „dobranoc”, ale też „dzień dobry”, „dobry wieczór” i „daj na pół litra”. Gdzieś, gdzie nie dosięgłyby mnie żadne z problemów, jakie ostatnio się wyprodukowały w moim otoczeniu. Gdzieś tak daleko, bym o nich mogła zwyczajnie zapomnieć, uznać, za nierealną mrzonkę, coś jak na wpół zapomniany nieprzyjemny ... czytaj dalej trending_flat


Córka Dziewicy - Rozdział drugi
local_library4 comment0 thumb_up0

25.06.2011, od w pół do pierwszej w nocy do siódmej trzydzieści nad ranem Na początku biegłam jak opętana, potem już nieco zwolniłam. W końcu wrzuciłam spokojny trucht i zaczęłam rozglądać się dookoła.  Znajdowałam się właśnie w samym centrum Queens, na sto siedemdziesiątej-drugiej ulicy. Na ulicy nie było ani jednej żywej duszy. Podobało mi się to, bo przynajmniej nikt mnie nie zaczepiał.   Rozejrzałam się dookoł... czytaj dalej trending_flat


Pan Drobniak
local_library1 comment0 thumb_up0

Nazywali go Panem Drobniakiem, bo zawsze potrzebował drobnych. Mówiło się, że gdy ich nie dostał zjadał osobę, która mu ich nie dała. Panem Drobniakiem był młody mężczyzna, który pracował w małym kiosku z gazetami. W zasadzie nikt nie znał jego imienia, ono nikogo nigdy nie interesowało. Przez tę całą historia coraz mniej osób odwiedzało jego salonik, bo w końcu nikt nie chciał zostać zjedzony przez Pana Drobniaka. Dzieci bały się tego... czytaj dalej trending_flat


28-06-2019 08:28
Córka Dziewicy - Rozdział pierwszy
local_library7 comment0 thumb_up0

24/25.06.2011, północ Siedziałam na parapecie w swoim pokoju znajdującym się na strychu i w milczeniu wypalałam już drugiego papierosa w ciągu dziesięciu minut. Delikatne smużki dymu wylatywały z moich ust i wypadały przez otwarte okno. Ze znużeniem wpatrywałam się w srebrny księżyc przechodzący właśnie trzecią kwadrę – był oświetlony tylko po zachodniej stronie. To oznaczało, że za tydzień będzie w nowiu.  Właśnie dzisiaj z... czytaj dalej trending_flat


Rzeczywistość
local_library1 comment0 thumb_up0

Brakuje nam ciszy. Nie czasu, pieniędzy i szczęścia. Brakuje nam chwil zamyślenia, ot, choćby podczas kawy picia. Pędzimy niby w jakimś celu, galopem zdobywamy świat, który i tak do nas nie należy. Kochamy po macoszemu. Miłość nas zalewa, jak promocje w hipermarketach. Czekamy ciągle na coś, awans, wakacje, weekend. Czekamy dla samego zabicia czasu. Dlaczego nikt nie czeka na starość? Jest przereklamowana? A może przypomina nam o ... czytaj dalej trending_flat


10-06-2019 08:56
Okulary
local_library0 comment0 thumb_up0

Jestem optymistką i tego się trzymam. Mam okulary, co wszystko zielenią. Lecz nawet one nie wytrzymują, gdy nienawiść rządzi naturą ludzką. Składam dziś podanie o miłość, kochanie. To przecież lepsze niż ciągłe pomstowanie. Dołączam trzy zdjęcia, bardzo radosne, w okularach rzecz jasna zieleniujących. (sic!) O proszę cię świecie lub kto tam rządzi, by zaprzestać natychmiast mowy nienawiści. Bo jeśli bez moich okularów zostanę, otwarc... czytaj dalej trending_flat


10-06-2019 08:56
Dzisiejszy świat
local_library0 comment0 thumb_up0

Dokąd zmierza dziś świat? Od jakiegoś czasu to pytanie wisi w próżni czasu. Nikt nie udzielił konkretnej odpowiedzi, co z nami dalej będzie? Czy pozabijamy się wzajemnie? Bo, że jest w nas nienawiść nikt już nie zaprzeczy. A może będziemy żyć? W szczęściu i zgodzie. O nie, uwierzyłby w to tylko ślepy. A i tak pewności nie mam. ... czytaj dalej trending_flat


10-06-2019 08:54
Córka Dziewicy - Prolog
local_library3 comment0 thumb_up0

Dwóch mężczyzn stało obok siebie i z zachwytem podziwiało wielki, uroczyście przystrojony namiot, w którym właśnie się znajdowali. Obaj byli w podeszłym wieku, w pomarszczonych rękach trzymali kieliszki z szampanem. Musieli być braćmi – co do tego nie było żadnych wątpliwości. Z ich twarzy wyzierała władczość i poczucie wyższości. Jednak ich spojrzenia były różne – szare oczy mężczyzny z ... czytaj dalej trending_flat


R18: Dzikie serce kontynentu
local_library1 comment0 thumb_up0

Pierdolone komary. Całe pierdolone chmary. Poruszały się w stadach, bzycząc przy uszach. Opędzałem się od nich, jak tylko mogłem, ale nie przynosiło to wymiernego efektu. Przed przeskokiem natarłem się nawet ziołami rekomendowanymi przez Toriana, jednak pod wpływem wilgoci powietrza i lepkości skóry, kiedyś musiały spłynąć, zostawiając mnie bez ochrony. Źle reagowałem na dziabnięcia tych małych skurwysynków, a każde ugryzienie momentaln... czytaj dalej trending_flat


Dół
local_library4 comment0 thumb_up0

Na zewnątrz było szaro i cicho i... Bardzo pusto. Nie było drzew, nie było roślin, ani zwierząt. Ludzi też zostało już bardzo niewielu. Jedyne co pozostało to smutek i ta okropna pustka. Odkąd w ziemie uderzył ogromny meteor wszystko się zmieniło na gorsze... Na dużo gorsze. Albert, czterdziestoletni mężczyzna, wyszedł ze swojego domu, albo z tego co po prostu z niego zostało. Podczas „końca świata" stracił żonę i córkę. Teraz jego życ... czytaj dalej trending_flat


03-06-2019 10:28