Opowiadania

Trzy dni - Rozdział 6
local_library2 comment0 thumb_up0

Javert obudził się pierwszy. Zawsze wstawał, gdy świtało, tym razem chwilę wcześniej, gdy niebo było jeszcze granatowe. Wstał cicho, a jego wzrok powędrował mimowolnie do śpiącego mężczyzny. Spał twardo. Javert był z tego rad. Po pierwsze, nie musiał z nim rozmawiać. Po drugie Valjean potrzebował odpoczynku.  Inspektor podszedł do lusterka i przyjrzał się swojej twarzy niezadowolony. Był w jeszcze gorszym stanie niż wczoraj, pr... czytaj dalej trending_flat


Sekretarka
local_library4 comment0 thumb_up0

ROZDZIAŁ 1 - Kochanie wróciłam. - oznajmiłam przekraczając próg mieszkania. Powiesiłam płaszcz na wieszaku i z ulgą zdjęłam czarne szpilki. Na bolących nogach przeszłam do salonu, gdzie mój mąż siedział na kanapie. Gdy mnie zobaczył, miał minę jakby nasz kot - Leonardo nasrał mu pod nosem. - O co chodzi? - spytałam wyczuwając w powietrzu kolejną awanturę. - To już trzeci dzień, kiedy wracasz tak późno z pracy. ... czytaj dalej trending_flat


Niespełnione marzenia cz. 13
local_library4 comment0 thumb_up0

[ADRIAN] Została nam godzina jazdy. Postanowiliśmy zatrzymać się na poboczu, żeby zapalić i rozprostować kości. -Co zrobiłeś?- zapytał Radek próbując zapalić papierosa. -Oszalałeś?! -Zrobiłem, co zrobiłem i tego nie żałuję- odparłem zapalając fajkę. -Po co prosisz mnie o radę, skoro i tak mnie nie słuchasz. -Nie mogłem dłużej tego ukrywać- zaciągnąłem się, wypuściłem dym ustami za każdym razem czując, jak upł... czytaj dalej trending_flat


23-01-2019 16:30
Niespełnione marzenia cz. 12
local_library3 comment0 thumb_up0

KILKA DNI PÓŹNIEJ [JULKA] Nadszedł dzień wyjazdu. Obudziłam się wcześnie rano, aby pożegnać się z tym cudownym miejscem. Wskoczyłam w strój do biegania i po cichu, nie budząc Kam, wyszłam z pokoju. Biegnąc wzdłuż piaszczystej plaży, zasłuchana byłam w otaczających mnie dźwiękach. Szum morza i mewy rekompensowały mi uczucie zmęczenia, które odczuwałam podczas biegu. Czułam się wolna. To zupełnie coś innego, niż bie... czytaj dalej trending_flat


23-01-2019 16:29
Skarpetki nietolerancji
local_library3 comment0 thumb_up0

    Stałam przed lustrem, krytycznie oceniając swój wygląd. No może być, pomyślałam. - Mamusiu? - Zagadnął mnie pięcioletni synek, wparowując do sypialni. - Co tam kochanie? - Mogę sam sobie wybrać stój na jutro do przedszkola?     Zaklęłam w duchu, bo oczami wyobraźni już widziałam, jak maluch zakłada strój strażaka Sama, którego był zagorzałym fanem. Z drugiej jednak strony, jak mogłam odmówić dziecku, ... czytaj dalej trending_flat


Wyspa
local_library5 comment0 thumb_up0

Od kiedy tylko pamiętam, chata wodza Gila Kija stała na obrzeżu naszej wioski. Ni to za blisko, ni to za daleko. Zupełnie jakby Gila Kija chciał powiedzieć: "Jestem. Ale jakby co, to mnie nie ma". Od kiedy też pamiętam, niektórzy sąsiedzi wyprowadzali za chatę wodza Gila Kija swoje świnie wyścigowe. I tak było od zawsze. Brało się kaganiec, brało się świnię i za chatą wodza świnia robiła co trzeba. Potem najwyżej szło się tam z pustą... czytaj dalej trending_flat


21-01-2019 12:52
Jedno słowo...Rozdział siedemnasty
local_library5 comment0 thumb_up1

Estera. Byłam wstrząśnięta. Z początku wzięłam to za żart, ale gdy w oczach mężczyzny pomimo panującego na sali mroku, dostrzegłam błysk, spanikowałam. Miałam pójść z nim do jego gabinetu, usiąść na biurku, rozłożyć nogi i co dalej? Nie należałam do tego typu kobiet i nie chciałam, być w ten sposób traktowana. Od mężczyzny oczekiwałam minimum szacunku, a on? Przecząco pokręciłam głową, desperacko rozglądając się wokół. Staliśmy... czytaj dalej trending_flat


19-01-2019 18:24
Rozdział 4
local_library9 comment0 thumb_up0

Usłyszałam szelest i błyskawicznie skoczyłam w bok, w ostatniej chwili unikając pazurów drapieżnika wyskakującego z zarośli.  Prawie się zakrztusiłam od przypływu adrenaliny, która wysłała w zapomnienie wcześniejsze przeżycie i wprawiła moje serce w szaleńcze bicie gdy rzuciłam się biegiem jak najdalej od napastnika.  Jednak chłopak zbyt szybko się pozbierał i natychmiast ruszył za mną.  Był za blisko. Zbyt blisko, a ... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 3
local_library11 comment0 thumb_up0

Było nas już siedemnaścioro.  Siedemnaście dni. Siedemnaście ofiar.  Nie spotkałam żadnego z pozostałych królików. Nie wiedziałam ilu z nich jeszcze żyło, a ilu zostało już zabitych.  Tylko ze dwa razy usłyszałam jakieś krzyki, ale wtedy zakrywałam uszy, a z moich oczu leciały łzy. Jeśli chciałam przeżyć nie mogłam im ruszyć na ratunek.  Większość czasu spędzałam w jaskini. Wychodziłam tylko raz dziennie by nape... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 2
local_library11 comment1 thumb_up1

Odepchnęłam się od dna i jak najszybciej tylko mogłam wypłynęłam na powierzchnię łapiąc gwałtownie powietrze. Trzymałam się brzegu i oddychałam.  Dopiero powoli zaczęło docierać do mnie, że drapieżników nigdzie nie było widać. Postarałam się uspokoić oddech i wsłuchałam się w otaczający mnie las.  Nic. Cisza.  Udało mi się uciec.  Z ulgą wydostałam się na ląd i na czw... czytaj dalej trending_flat