Opowiadania

Strażnicy cienia II - część 40
local_library4 comment0 thumb_up1

    Odwróciła się gwałtownie, gotowa do walki, i zobaczyła Jose trzymającego w ręku zapaloną pochodnię. To on rzucił zaklęcie, które ją zaalarmowało.      – Odbiło ci? Mogłam cię zabić. – Zdenerwowała się.      – Co? – zapytał zdziwiony. – Mam mało światła – wyjaśnił i ustawił pochodnię przy swoim posłaniu.      – Przecież im mniej, tym le... czytaj dalej trending_flat


17-09-2018 09:53
Strażnicy cienia II - część 39
local_library3 comment0 thumb_up1

    – Idę się umyć. Skorzystam ze studni – oznajmiła Veronika, gdy skończyła oporządzać swojego rumaka.      – Zmienię Ediego. Pewnie jest zmęczony – powiedział jej narzeczony.      – Jak uważasz…      – Jak uważasz? A jakbym nie poszedł, to co? On przecież stoi w drzwiach. – Gert był oburzony.      – Kobiety nie ... czytaj dalej trending_flat


17-09-2018 09:38
Uderzenie
local_library10 comment0 thumb_up1

Urząd zatrząsł się w posadach. Huk i dym. Weszli do budynku. Zaczęli przeszukiwać pokoje. Urzędnicy nie zdążyli uciec. Padły strzały. Martwe ciała osunęły się na podłogę. Weszli na następne piętro. Przestrzelił zamek i wszedł do środka. Sekretarka siedziała skulona pod biurkiem. Spojrzał na nią i rzucił pytanie: - Gdzie szef? Wskazała na drzwi obok. Otworzył je. Wszedł do środka. Burmistrz siedział w swoim fotelu, ale kiedy ujrza... czytaj dalej trending_flat


16-09-2018 16:03
Rozdział dwudziesty pierwszy
local_library6 comment0 thumb_up0

Od godziny siedziałem na cmentarzu i wpatrywałem się w czarną płytę z granitu. W głowie miałem tysiące pytań, które już na zawsze pozostaną bez odpowiedzi. W drżących dłoniach trzymałem znicz i nie mogłem zdecydować się na jego podpalenie. To wszystko było tak cholernie trudne. - Widzisz – wziąłem głęboki wdech – kiedyś miałem cię za swojego super bohatera, a twoja śmierć była bolesnym ciosem. Długo nie mogłem pogodzić się z myślą... czytaj dalej trending_flat


14-09-2018 22:16
Rozdział dwudziesty
local_library6 comment0 thumb_up0

Przekręcałem się z boku na bok, nie mogąc zasnąć. Wciąż rozpamiętywałem i rozkładałem na czynniki pierwsze wszystkie rewelacje Moniki. Wredna suka, nigdy mnie nie kochała. W moich ramionach zachowywała się jak dziwka, która de facto była. Jej wszystkie liczne zdrady, jaki ja byłem głupi i ślepy! - Przestań się zadręczać – śpiąca dotąd Jagoda najwyraźniej już nie była taka śpiąca – to nic ci nie da.  Przekręciłem się w jej ... czytaj dalej trending_flat


14-09-2018 22:14
Rozdział dziewiętnasty
local_library8 comment0 thumb_up0

Zaczynałem nienawidzić szpitalnych korytarzy. To wszystko trwało całą wieczność, zanim znów, mogłem do niej wejść. Coś zakuło mnie w sercu na widok Jagody. Leżała na łóżku blada i nieruchoma, tępo patrząc się w sufit. Była taka bezbronna i niewinna. Na mój widok, uniosła delikatnie kąciki ust w górę, po chwili odwracając głowę w drugą stronę. Już miałem wyjść, gdy usłyszałem słaby i cichy głos. - Myślałam, że mnie zabije.  ... czytaj dalej trending_flat


14-09-2018 22:11
Prolog cz. 1 One Night
local_library2 comment0 thumb_up0

–Przyjechałam do Ciebie na trzy dni, a Ty akurat dzisiaj musisz mieć koncert? – pyta moja siostra, stąpając z nogi na nogę obok mojej toaletki, gdzie kończę się malować. - Był zaplanowany już trochę wcześniej niż Twój przyjazd. – odpowiadam, na tyle miło na ile potrafię, widząc minę Poli. – Poza tym zawsze możesz iść ze mną, świat się nie zawali, jak poznasz moich przyjaciół. – Tak, już lecę... bo w trzecim miesiącu ciąży mam och... czytaj dalej trending_flat


Kochajmy się... — Rozdział 7
local_library8 comment2 thumb_up1

Przekraczając próg jego pokoju, cała moja odwaga jaką miałam — wyparowała. Widok Williama leżącego na łóżku bez koszulki, wprawił mnie w zakłopotanie i zawstydzenie. Dlaczego nie zapukałam? Odwróciłam wzrok, patrząc w czarną szafę przy ścianie i czekając z nadzieją, że brunet założy górną część garderoby. Przygryzłam delikatnie wargę, a ze strony chłopaka usłyszałam cichy śmiech.  Czułam się, jakbym igrała z ogniem. Jakbym rob... czytaj dalej trending_flat


Kochajmy się... — Rozdział 6
local_library2 comment0 thumb_up0

Rzuciłam na podłogę wszystkie poduszki, które trzymałam w dłoniach i koc. Kucnęłam, aby ładnie to wszystko ułożyć, po czym skierowałam się do kuchni. Roznosił się w niej zapach popcornu, który czekał gotowy w mikrofali. Wyjęłam go i wsypałam do wcześniej przygotowanej miski, soląc przysmak. Złapałam w dłoń naczynie oraz napój, po czym skierowałam się do salonu. Z westchnięciem położyłam wszystko na stoliku i usiadłam na wcześniej p... czytaj dalej trending_flat


Kochajmy się... — Rozdział 5
local_library2 comment0 thumb_up0

— Nie wierzę, że nam się udało — powiedziałem entuzjastycznie, przybijając piątkę z Collinem. Właśnie wyszliśmy ze szkolnej toalety i wolnym krokiem skierowaliśmy się na stołówkę. Była dziewiąta wieczorem, a cały budynek zamknięto trzy minuty temu. Do tego czasu kucaliśmy na kiblu i czekaliśmy na zgaszenie świateł, aby stamtąd wyjść. Wyjąłem swój telefon z kieszeni spodni i włączyłem latarkę, aby oświetlić drogę. Przeniosłem św... czytaj dalej trending_flat