Opowiadania

ROZDZIAŁ 20
local_library1 comment0 thumb_up1

Wybiegamy na zewnątrz.  – Pieprzyć samochody! – ryczy Fabian. – To przez nie nas znaleźli! Obejmuję go z całej siły, a następnie biorę głęboki wdech, kiedy zaczyna unosić nas nad ziemią; pozostali idą za naszym przykładem. Lecimy nad miastem niemal całą noc, a jedynie strach i buzująca we mnie adrenalina sprawia, że zachowuję świadomość. Dopiero nad ranem zatrzymujemy się w środku gęstego lasu i błądzimy po nim dobrą godzinę, za... czytaj dalej trending_flat


04-01-2019 08:13
ROZDZIAŁ 19
local_library1 comment0 thumb_up1

Aby zrealizować nasz plan, tym razem to my musimy zabawić się w łowców. Pomimo iż od samego początku unikamy ich jak ognia, nadeszła najwyższa pora, by przestać uciekać, a dobrać się tym razem do ich tyłków. Jak na razie nie mamy najmniejszego pojęcia, jak ich odnaleźć, ponieważ nie zostawiają za sobą żadnych śladów i zachowują wszelkie możliwe środki bezpieczeństwa. Są bezbłędni.  – Nawet jeśli zdołamy ich odnaleźć, to co dalej? ... czytaj dalej trending_flat


04-01-2019 08:13
ROZDZIAŁ 18
local_library1 comment0 thumb_up1

– Dzień dobry – przemawia nieznajomy drżącym, młodzieńczym głosem. Jest szczupły i niewysoki, nie dałabym mu więcej niż osiemnaście lat.  – Chyba dobranoc – prycha Bart. Gdy jest niewyspany, ewidentnie wychodzi z niego prawdziwa menda. – W czym możemy ci pomóc, chłopcze? – To–tto ja ch–chciałbym pomóc wam – jąka się, a jego wygląd sprawia, że jest mi go żal. – Wpuśćcie go do środka – proponuję. – Nie wygląda, jakby był w ... czytaj dalej trending_flat


04-01-2019 08:12
ROZDZIAŁ 17
local_library1 comment0 thumb_up1

Podróżujemy już prawie od trzech dni. Stajemy jedynie, aby coś zjeść lub się odświeżyć, a nasze postoje nie trwają dłużej niż pół godziny.   – Musimy coś wymyślić – stwierdza Chris. – I to szybko. Od waszego smrodu i tej zamkniętej przestrzeni chyba dostanę klaustrofobii. – Gdzie jesteśmy? – Przebudzam się i podnoszę głowę, by wyjrzeć za okno. – W Nowym Jorku, jakieś pięćdziesiąt kilometrów od Long Island. – Mój znajomy... czytaj dalej trending_flat


04-01-2019 08:12
ROZDZIAŁ 16
local_library1 comment0 thumb_up1

Fabian chichocze wesoło i robi krok w przód, a potem stawia mnie na podłodze jednej z sypialni. Rozglądam się ze zdziwieniem, ponieważ nie mam pojęcia, jakim cudem dotarliśmy tutaj tak szybko, jednak nie obchodzi mnie to. Spoglądam na niego i wbijam wzrok w szkarłatne oczy. Są piękne. Przysuwam się i mocno go przytulam, a następnie całuję każdy fragment twarzy. Muszę czuć pod palcami jego skórę, inaczej nie będę mogła oddychać. &nb... czytaj dalej trending_flat


04-01-2019 08:12
ROZDZIAŁ 15
local_library1 comment0 thumb_up1

Lecimy od ponad godziny, a na dworze na dobre nastaje noc. Nie wyrywam się już. Jedyne, co robię, to rozglądam dookoła z nadzieją wypatrzenia nadlatującego w naszą stronę Fabiana. To się jednak nie wydarza, a ja zaczynam wpadać w coraz większą panikę. Nie dopuszczam do siebie myśli, że przydarzyło mu się coś złego.   Dostrzegam kolorowe światła lotniska i stwierdzam, że musimy być nad Kingman, a kilka minut później, powoli za... czytaj dalej trending_flat


04-01-2019 08:11
ROZDZIAŁ 14
local_library1 comment0 thumb_up1

Podążamy za nim wąskim korytarzem, a następnie przechodzimy do mniej zrujnowanej części budynku. Gdy przekraczamy próg ogromnych, drewnianych drzwi – zastygam, a moje usta niekontrolowanie otwierają się na całą szerokość.  Gdzie ja jestem? Czyżbym trafiła do innej czasoprzestrzeni? Rozglądam się dookoła w milczeniu, zauważając, że pozostali zajęci są tym samym. Nikt z nas nie potrafi wydusić z siebie nawet słowa. – Będziecie t... czytaj dalej trending_flat


04-01-2019 08:11
ROZDZIAŁ 13
local_library1 comment0 thumb_up1

Opuszczamy hotel zaraz po śniadaniu i kierujemy się z dala od centrum. Cel naszej podróży wciąż pozostaje nieznany, ponieważ chłopaki nie chcą nam niczego wyjaśnić.  – Powiedzcie, chociaż czego możemy się spodziewać – wyrzucam z siebie z irytacją. – Idziemy do jakiegoś mieszkania, parku, domku na kurzej łapce? – Za chwilę się przekonasz – oznajmia Bart. – Trochę cierpliwości, dziewczyno. – Jak dotrzemy na miejsce, nie komentuj... czytaj dalej trending_flat


04-01-2019 08:10
ROZDZIAŁ 12
local_library1 comment0 thumb_up0

Trasa z Baton Rouge zajmuje nam prawie półtora dnia. Chociaż moglibyśmy spokojnie dotrzeć tam w niecałe pięć godzin, Fabian oraz pozostali zarzekli się jednak, że nigdy z własnej i nieprzymuszonej woli, nie wsiądą na pokład samolotu. Okazało się, że "ta diabelska maszyna", jak to barwnie określił Siggar, w razie katastrofy jest dla nich w stu procentach śmiertelna. Próbowałam im wytłumaczyć, że i dla mnie oznaczałoby to marne szanse na ... czytaj dalej trending_flat


04-01-2019 08:10
ROZDZIAŁ 11
local_library2 comment0 thumb_up1

Lecimy nad miastem już dobre pół godziny, a ja z całych sił staram się nie stracić przytomności. Na szczęście dla nas, zdążył już zapaść zmrok, inaczej z pewnością przykulibyśmy niemałą uwagę. Aby nie tracić czasu, zostawiliśmy w tyle wszystkie nasze samochody i całą ósemką fruniemy teraz kilkanaście metrów nad ziemią. Obracam się na lewo, aby wypatrzeć Keirę. Jej nieruchome ciało spoczywa bezpiecznie w mocnym uścisku Siggara. &nbs... czytaj dalej trending_flat


04-01-2019 08:10