Opowiadania

R10: Idealna randka
local_library0 comment0 thumb_up0

Umówiłam się z Ferrisem na wieczór. Rozmawiałam z nim zaraz po moim spotkaniu z Valdrianem. Zastałam go w kuchni, kiedy porcjował dzika przyniesionego w nocy z lasu. Kiedy zapraszałam go na spotkanie, jego nozdrza drżały; myślę, że czuł na mnie zapach księcia, bo w końcu ten musiał mnie dotknąć, żeby dokonać umowy. Zanotowałam w myślach, żeby koniecznie wykąpać się przed randką, bo nie ma nic gorszego niż zapach mężczyzny na sobie, kied... czytaj dalej trending_flat


R9: Dzień wolny
local_library0 comment0 thumb_up0

 Miałam skrzydła. Ten jeden dzień.  Dawno nie spałam otulona własnymi skrzydłami. Praktycznie zastępowały kołdrę, ogrzewając nieczułe ciało puchem i dłuższymi piórami. Spałam snem głębokim i spokojnym. Obudziłam się w naprawdę wyśmienitym humorze, pomimo złości wylanej jeszcze parę godzin wcześniej.  Wykąpałam się przed śniadaniem i dopiero odświeżona, przepełniona dobrym nastrojem zeszłam do jadalni. Usiadłam na swo... czytaj dalej trending_flat


R8: Pierwszy dzień lata
local_library0 comment0 thumb_up0

 Nie spałam całą noc. Nawet nie położyłam się do łóżka. Była siódma, a ja jeszcze nie umyłam się po randce z Ferrisem. Randka. To słowo brzmi tak dziwnie. Ale czym innym było nasze wczorajsze spotkanie, jak nie właśnie randką? Bardzo spontaniczną randką. Wyjątkowo udaną, a przynajmniej w moim odczuciu. Ferrisa dało się lubić. Był śmiały, wygadany, zabawny, mimo iż często wręcz odstręczająco zboczony. Nawet jeśli nie uda się n... czytaj dalej trending_flat


R7: Ostatni dzień wiosny
local_library0 comment0 thumb_up0

 Powodów do świętowania – a raczej pretekstów – można wymienić cały grom. Okazje błahe, rodzinne i religijne. Ta nadchodząca miała charakter symboliczny. Koniec, ale i narodziny.  Trzeci miesiąc wiosny minął tak szybko, jak się zaczął. Czas pozostały do odczynienia klątwy kurczył się w zastraszającym tempie, jednak nie można powiedzieć, żebym próżnowała w czasie ostatnich sześciu tygodni.  Przygotowałam grunt pod ten... czytaj dalej trending_flat


R6: Gotowość bojowa
local_library1 comment0 thumb_up0

 Minął kolejny tydzień. Nie można powiedzieć, że próżnowałam. Starałam się pojawiać blisko Ferrisa, wymienić z nim parę słów. Brakowało mi jednak czasu i natchnienia. Kiedy ma się nóż na gardle, wcale nie jest łatwo planować. Robiłam więc cokolwiek.  Nie zawiódł mojego zaufania. Wypuszczony na łowy wracał zaraz po upolowaniu zdobyczy, a trzeba mu przyznać – znał się na tym. Zmieniał postać zaraz za kutą bramą, gdy mury dosta... czytaj dalej trending_flat


R5: Imigranci
local_library1 comment0 thumb_up0

 Podkreślałam linię rzęs węglem. Cienkim zakończeniem rysowałam wzdłuż włosków, aby następnie rozmazać kreskę w górę do pożądanego cieniowania. Za każdym razem odsuwałam się nieznacznie, aby podziwiać z daleka swoje dzieło. Od czasu do czasu zaciskałam usta, które z lepkością się następnie od siebie odklejały – te postanowiłam ukryć za cielistą, lekko tłustą szminką. Było całkiem nieźle. Maska obserwująca każdy mój ruch, nie powied... czytaj dalej trending_flat


R4: Najgorszy pracownik
local_library0 comment0 thumb_up0

 Ciężar lekcji ciążył mi niczym kamień uwiązany u szyi. Ilekroć wpadałam na Ferrisa czy to na korytarzu, czy na zewnątrz. Przypominała sobie, dlaczego zostawiłam go przy życiu. Dlaczego pozwoliłam mu zamieszkać na dworze.  Tydzień na uspokojenie nerwów – tyle sobie podarowałam. Tydzień z trzech miesięcy, jakie zostały mi na uwiedzenie tego mężczyzny. Zapewne Valdrian zasugerowałby mi, że nie powinnam marnować żadnego z pozos... czytaj dalej trending_flat


R3: Nowy nabytek
local_library1 comment0 thumb_up0

Mój sen – odkąd zostałam księżną Skrawka Wieczoru – stał się płytki. Rytuał, który przeszłam, odmienił mnie, pozwalając czerpać energię bez całkowitego usypiania ciała; rzecz jasna w razie odniesienia obrażeń czy przeżycia nadmiernego wysiłku, musiałam tracić przytomność, wejść w stan wstrzymania. Przy codziennym, zwykłym trybie zmęczenia, kiedy tylko wydawałam rozkazy z tronu, nic takiego mi nie groziło. To była raczej drzemka, podczas... czytaj dalej trending_flat


R2: Upadła księżna
local_library1 comment0 thumb_up0

 Minęło dziewięćdziesiąt dziewięć lat, dziewięć miesięcy i trzy minuty od chwili, gdy otrzymałam lekcję do wypełnienia. Zegar nad kominkiem wskazywał godzinę pierwszą z czterdziestoma sześcioma minutami.  Nie mogłam zasnąć, wejść w stan odprężenia. Krążyłam po zamku przez długie minuty, odkąd znudziło się mi przewracanie się z boku na bok. Zasiadałam w głębokim fotelu z krótkimi plecami dostosowanymi do skrzydeł. Boleśnie p... czytaj dalej trending_flat


R1: Prezent od księcia
local_library1 comment0 thumb_up0

 Przed Tobą, czytelniku, tom I serii "Czerni i bieli". Tom ten jest podzielony na dwie części. Zapraszam na pierwszą z nich. Bardzo liczę na komentarze, które pozwolą rozwijać mój warsztat pisarski, ulepszać historie. Chcę wiedzieć, czego oczekuje czytelnik i co go ciekawi. Co sądzi o bohaterach? Czy widzi, że coś jest pozbawione logiki lub wyjaśnienia? Mam nadzieję, że mi w tym pomożesz ;) Z góry dziękuję za poświęcony ... czytaj dalej trending_flat