Opowiadania

BOOM!
local_library7 comment1 thumb_up1

Wybuch? BOOM! Zginąłeś A jednak żyjesz. Budzisz się A wciąż śpisz. Działasz A mimo to nie robisz nic. Złość wzbiera, krzyczysz, płaczesz Wołasz: Dość! Za późno... Wybuch? BOOM! Zginąłeś I nigdy nie powstaniesz. ... czytaj dalej trending_flat


06-12-2018 20:37
Po zmroku, po wyroku
local_library13 comment0 thumb_up2

      Przewróciła się. Niech leży? Ale ciemno przecież i śnieg zaczyna, więc niech wstaje, no, dalej.      Podchodzę – specjalnie z drugiego chodnika szłam, to znaczy po drugiej stronie byłam, przez ulicę dokładnie widziałam, a teraz idę, bo jakoś głupio to wygląda i już obok jestem, wyciągam rękę, podaję, o! A ona nic. Leży tylko na boku i patrzy, wpatruje się... czytaj dalej trending_flat


Nigdy nie miałam szczęścia w miłości ani w przyjaźni; ludzie unikali mnie i starali się trzymać z daleka. Każda moja próba zbliżenia się do kogoś, była zbliżona do trafiania kulą w płot. Wiedziałam, dlaczego tak jest, ale nie przeszkadzało mi to w wierzeniu, że pewnego dnia w mojej drodze pojawi się ktoś, komu nie będzie przeszkadzała moja szklana maska i po prostu zostanie przy mnie na zawsze. Jak każdego dnia, siedziałam w domu i pr... czytaj dalej trending_flat


Psychiatryk
local_library11 comment0 thumb_up2

Już ponad pięć lat jestem zamknięta w psychiatryku. Po śmierci moich rodziców całkiem się załamałam, ale czarę goryczy przelało, gdy trzy tygodnie później wraz z moim chłopakiem i najlepszą przyjaciółką mieliśmy wypadek. Środek zimy, dość mocna zamieć, więc widoczność była ograniczona. Zderzyliśmy się czołowo z innym samochodem, który wyprzedzał na drodzę dwukierunkowej. Moje najbliższe mi osoby zginęły na ... czytaj dalej trending_flat


Uwięziony - część 8
local_library9 comment0 thumb_up2

    – Obiad gotowy – oznajmił drżącym głosem Filip. – Przynieść do pokoju, czy zjedzą państwo na dole?      – Obiad? O tej porze to chyba kolacja – mruknął Eckstein i zabezpieczył broń.      – Co się stało? – zapytała służącego Sofia.      Chłopak zerknął na nią z niezrozumieniem wymalowanym na twarzy, po czym spuścił głowę.   &... czytaj dalej trending_flat


05-12-2018 23:02
Uwięziony - część 7
local_library8 comment2 thumb_up2

    – Nie zamierzam się poświęcać – zapewnił ją Arthur. – Brałem już udział w egzorcyzmach i wiem, co robię. Gdybym miał wątpliwości, nie zdecydowałbym się na to. Ja nie pracuję w ten sposób. Nie jestem pełnym ideałów rycerzem.      – Muszę się przygotować – odezwał się kapłan, przypominając o swojej obecności. – Postaram się znaleźć jeszcze kogoś do pomocy. Im nas będzie więcej, tym lepiej... czytaj dalej trending_flat


05-12-2018 22:56
Uwięziony - część 6
local_library7 comment0 thumb_up2

    Kapłan, nie spuszczając z niej wzroku, sięgnął do kieszeni, wyciągnął niewielką fiolkę z symbolem Enbirra i odkorkował ją.      – Bez urazy. – Zawartością chlapnął na twarz hrabiny.      „Tylko spokojnie, musiał to zrobić” – pomyślała i zamknęła na chwilę oczy. Gdy je otworzyła, zobaczyła przed sobą chusteczkę, którą Arthur trzymał w dłoni. Wzięła ją od niego, ... czytaj dalej trending_flat


05-12-2018 22:23
Raport z badań pacjenta O-045
local_library2 comment0 thumb_up0

SZPITAL PSYCHIATRYCZNY W OWIŃSKACH – RAPORT Z BADAŃ PACJENTA O-045 Rok 1939.      Rozpoczęliśmy zaawansowane badania nad ludzkim ciałem. Naszym szczurem laboratoryjnym został Obiekt 045. Wybraliśmy jego ponieważ badania wykazały, że w organizmie pacjenta znajduje się nowotwór o trzecim stopniu złośliwości, dlatego też jest nam zbędny. Oddano go pod opiekę naszego znakomitego naukowca, który od dzisiaj będ... czytaj dalej trending_flat


Raport z badań pacjenta O-137
local_library1 comment0 thumb_up0

SZPITAL PSYCHIATRYCZNY W OWIŃSKACH – RAPORT Z BADAŃ PACJENTA O-137 Rok 1939, Wczesna jesień. Dzień 62 Pacjent O-137[1] był pod obserwacją już od dwóch miesięcy, ponieważ od niedawna – a dokładnie dwadzieścia jeden dni temu w niedzielę doznał pierwszego ataku padaczki, chodź badania Marcina Zielińskiego[2] wykazywały, że był w stu procentach zdrowy. Padaczka, która dopadała naszego pacjenta w każdą niedzielę, była dz... czytaj dalej trending_flat


Kolejna noc, która zmieniła wszystko
local_library2 comment0 thumb_up0

A oto jesteśmy. Nasza piątka kontra zgraja chłopców na posyłki Caleba. Ja z łatwością bym sobie z nimi poradził, ale muszę chronić moich przyjaciół. -Czego chcecie od nas?!-krzykną Max ze strachem w głosie -Przysyła nas stary znajomy Skya, Caleb. On chce tylko się z tobą spotkać i poznać twoich nowych towarzyszów broni. -Przekażcie mu, że prędzej wolę zostać podgryziony przez wilka niż się z nim spotkać. -Jak sobie życzysz... czytaj dalej trending_flat