Opowiadania

Pasażer na gapę
local_library0 comment0 thumb_up0

Jestem samotna, choć wokół tłum ludzi. Uśmiecham się, choć w sercu czuję ból ogromny. Nikt się nie domyśla, co w środku mnie siedzi, że mam towarzyszkę na gapę, choć wcale tego nie chcę. Przekonuję ją, by odpuściła, by odeszła i spokój mi wróciła. W próżnię trafiają moje słowa, groźby. Depresja nie odpuszcza i wciąż mi towarzyszy, w podróży zwanej życiem. ... czytaj dalej trending_flat


19-05-2019 15:18
Nienawiść
local_library0 comment0 thumb_up0

Nienawiść zna zbyt wiele sposobów, by zatruć nam życie, uprzykrzyć je komuś. Nienawiść potrafi zranić nie tylko słowami, lecz spojrzeniem nawet lub złymi czynami. Nienawiść jest prosta, przychodzi z łatwością. Trudniej wzbudzić miłość i prawdziwą troskę. Jednak to do nas należy decyzja, która siła będzie nami rządziła. ... czytaj dalej trending_flat


19-05-2019 15:16
Królewski posłaniec - 6. Płynne srebro
local_library4 comment0 thumb_up1

Bellamy przechadzał się między drzewami w poszukiwaniu suchych gałęzi na opał. Od dwóch dni obozowali w jednym miejscu, pozwalając Cerise dojść do siebie po odniesionej kontuzji. Ren znowu poszedł w teren, nie potrafiąc wysiedzieć zbyt długo w jednym miejscu. Cały czas mamrotał coś pod nosem o niezdarności i o tym, jak łatwą przekąską się stali dla okolicznych drapieżników. Na szczęście te... czytaj dalej trending_flat


Przebudzenie
local_library0 comment0 thumb_up0

Zbyt długo trwała zima jeszcze czuję zmarznięte kości i szron przetykający pasma włosów dostojną siwizną. Sroga pora roku nie oszczędziła i serca skuła go lodem na długie miesiące może chciała je zahibernować? Odwilż jednak w natarciu siedem dni będzie lać wodę z nosa nawet nie próbuję jej leczyć, bo i po co. Przytulam za to noworodka słucham kwilenia jak śpiewu skowronka i już wiem, że przyszła wiosna. ... czytaj dalej trending_flat


18-05-2019 09:14
R17: Kiedy trzeba podjąć działania
local_library1 comment0 thumb_up0

Pół wieku to dość czasu, aby uzbierać tyle historii do opowiedzenia, żeby móc zanudzać zebranych znajomych przez cały wieczór. Jeśli pomnożymy to przez sześć, to dostaniemy niekończącą się noc, nieprzerwanego dialogu. Jako, że na dworze Earysa spędziłem dwie noce i jeden dzień pomiędzy nimi, przed północą głowa pękała mi od nadmiaru informacji. Pękała też od nadmiaru alkoholu, ale to należy pozostawić bez komentarza. Nie trzeźwiałem od…... czytaj dalej trending_flat


R16: Odór strachu
local_library0 comment0 thumb_up0

 W salonie panował spokój. Za zamkniętymi drzwiami po korytarzu przechadzali się mieszkańcy zamku, a ich sylwetki cieniem przesuwały się za witrażowymi oknami osadzonymi w każdym z dwóch skrzydeł.  Czułem się lepiej. Z dnia na dzień godziłem się coraz bardziej z rychłym końcem. Zacząłem się nawet zastanawiać, jak to się stanie. W bitwie? To byłaby chwalebna śmierć. Przez przypadek? Podobno ogrom wypadków zdarzał się w domu.... czytaj dalej trending_flat


R15: Żałoba za przyszłość
local_library0 comment0 thumb_up0

 Odsunąłem się od Konstruktorki, gdy tylko wylądowaliśmy w holu mojego zamku. Rozejrzała się wokół, oceniając wystrój. To naturalne, że jej uwagę przykuło to, czym zajmowała się na co dzień. Zacmokała z niesmakiem, zapewne dziwiąc się prostocie wnętrz. Nie przepadałem za zbędnymi elementami, które nie wnosiły do pomieszczeń nic poza walorem estetycznym. Stąd też nie przykładałem większej wagi do rozmieszczania obrazów, malowanych w... czytaj dalej trending_flat


R14: Mroczne zakamarki Kontynentu Dantego
local_library0 comment0 thumb_up0

 Prosto z dworu nowego księcia Skrawka Wieczoru przeskoczyłem przed pałac będący centrum Stolicy Świata. Wkroczyłem w całkiem inny klimat nie tylko ze względu na chłodniejszą pogodę, ale również nagłe, niewyjaśnione uczucie niepokoju oraz wrażenie, że poruszam się w gęstej, niewidocznej mgle. Tej zmiany nie dało się nie zauważyć. Przestałem się dziwić tłumowi, który odeń uciekał. Tereny, które zajmował budynek będący własnością S... czytaj dalej trending_flat


R13: Co w głębi siedzi
local_library0 comment0 thumb_up0

 Nadszedł ostatni dzień miesiąca. Minął tydzień od ataku Ferrisa na Morrigan. Nie spodziewałem się, że podczas codziennej rutyny sądzenia spraw przybędzie Torian, aby przekazać mi nowinę. Morrigan się obudziła. Zawiesiłem rozprawę, w której aktualnie sędziowałem, żeby jak najszybciej się udać do księżnej. Przestało się liczyć dla mnie cokolwiek, co nie było Morrigan lub chociażby z nią powiązane. Zmaterializowałem sie pod dr... czytaj dalej trending_flat


R12: Oczekując na zmianę
local_library0 comment0 thumb_up0

Obudziłem się we własnym łóżku absolutnie bez pojęcia, czy sam się tutaj przyprowadziłem, czy mnie przenieśli. Od momentu powrotu do pustego salonu miałem kompletną pustkę w pamięci. Lukę tak gęstą, że nic nie mogłem z niej wydobyć.  Otworzyłem oczy. Sufit pokryty rzeźbieniami wirował. Nie było dobrze. Zakląłem, gdy nagle mnie pociągnęło, a ja wylądowałem na skraju materaca, rzygając niczym kot. Nie zjadłem za wiele poprzedniego ... czytaj dalej trending_flat