Opowiadania

Chciałem jedynie powiedzieć...
local_library1 comment0 thumb_up0

Ja chciałem jedynie powiedzieć, że żałuję, że to musiało się tak skończyć. I że nigdy nie mogłem ciebie zrozumieć. Tyle niewiadomych... Sam mam problem z tym, by poukładać to sobie w głowie. W głowie, która dla was wszystkich była zbyt mała na to, by pomieścić cokolwiek wartościowego... by ktokolwiek mógł się nią zainteresować, zwrócić na nią uwagę, choć chwilę poświęcić na zastanowienie się, co w niej może się dziać. Mam ci to za... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 7
local_library0 comment0 thumb_up0

Javier Był wściekły. A wściekłość była czarna, paląca jak kwas i domagała się krwi. Na co czekasz, siepaczu? No, na co? Wiedział, że mógłby teraz zrobić wszystko. Czuł się silny, potężny, jak nowo narodzony. Nie miał bladego pojęcia, co zrobił z nim Mark von Lahman. Z tak silną uzdrawiającą magią nie spotkał się jeszcze nigdy. Jako Javier Czarne Serce wiedział o niej całkiem sporo, mógł przebierać we wspomnieniach i to w nich s... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 6
local_library0 comment0 thumb_up0

Loki – Ej, kolego, mógłbym mieć do ciebie jedno drobne, aczkolwiek zasadnicze pytanie? Javier nawet się nie zatrzymał, lecz obejrzał krótko przez ramię, po czym Loki poznał, że prawdopodobnie wreszcie udało mu się zwrócić na siebie uwagę. – Jedno już zadałeś – burknął Myśliwy. – Już w czasach, gdy się urodziłem, ten dowcip był stary – odwarknął równie uprzejmie. Wściekłość zaczynała przyćmiewać mu zdrowy rozsądek, czuł, że z ... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 5
local_library0 comment0 thumb_up0

Mark Płomienie miały w sobie coś magnetycznego. Tak, podobały mu się od zawsze. W końcu trudno, żeby tak nie było – powodowała nim zwyczajna ludzka ciekawość wspomożona opierającą się na ogniu magią wyvernów, więc to normalne, że fascynowały go, że chętnie je obserwował, że chciał czuć na skórze ich ciepło. To ogień był tym, z czego brała się siła wyvernów. W ogniu zmieniali postać, ogień leczył wszystkie obrażenia, ogień wzmacni... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 4
local_library0 comment0 thumb_up0

Rion Drakkary miały w sobie coś przerażającego. Niskie, długie, smukłe, kojarzące się z żywymi istotami i jako takie traktowane przez swoich sterników, były dość częstym widokiem na wodach Drugiego Świata, lecz nieodmiennie powodowały u niego gęsią skórkę. Od zawsze patrząc na nie miał dziecinne wrażenie, jakby stanął oko w oko z tworem wyciągniętym bezpośrednio ze zbyt wyrazistego koszmaru sennego, czymś, co nie miało prawa istnie... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 3
local_library0 comment0 thumb_up0

Livia Jedyny zwrot, jakim w ostatnich dniach potrafiła określić samą siebie, to „sprzeczne uczucia”. Livia nie miała pojęcia, co powinna sądzić o naprawdę wielu kwestiach, które spotkały ją w ciągu tych kilku ledwie miesięcy. Wystarczyła właściwie jedna chwila, jedna podjęta naprędce decyzja o zaatakowaniu niani i ucieczce z domu, by wywrócić całe jej życie do góry nogami. Gdyby tylko potrafiła cofnąć się w czasie, gdyby przewidz... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 2
local_library0 comment0 thumb_up0

Ryjisjaveeik Ryjisjaveeik wiele rzeczy w życiu widział. Pamiętał bitwy, walki z potężnymi Istotami, pamiętał upadki i narodziny niejednej cywilizacji... ale Cmentarz Zapomnianych był czymś, z czym spotkał się pierwszy raz. Tak, słyszał o nim wiele – w Drugim Świecie jego mit obrósł już taką sławą, że ze świecą szukać kogoś, kto nie wiedział o jego istnieniu. Matki straszyły nim nieposłuszne dzieci, w wielu miastach figurował jako g... czytaj dalej trending_flat


Rozdział 1
local_library0 comment0 thumb_up0

Allan Puste korytarze, czerń sadzy, połamane deski i swąd spalenizny. Tylko tyle zostało z całego życia Allana von Lahmana. – Może byśmy już poszli, co? I tak już nic nie znajdziesz – jęknął Bonawentura, gdy kolejny raz z rzędu musiał siłować się z połamanymi krokwiami, by umożliwić zmiennoskóremu wejście do sypialni. Allan nie odpowiedział. Jeszcze raz powiódł wzrokiem po wnętrzu. Spędził tu już wiele godzin, lecz wciąż nie mó... czytaj dalej trending_flat


Prolog
local_library1 comment0 thumb_up0

Noc. Gryząca ciemność między powykręcanymi groteskowo drzewami. Mrok napierający ze wszystkich stron – kłębiący się jak mgła, zachowujący jak żywa istota, liżący parzącymi mackami odsłonięte fragmenty skóry, pozostawiając na nich pasma gęsiej skórki. Chłód. Niesione wraz z gwiżdżącym w nagich gałęziach drzew wiatrem lodowate zimno, od którego drętwiała skóra i trzęsły się dłonie. Pragnienie... …ale inne niż to, którego doświad... czytaj dalej trending_flat


Epilog
local_library0 comment0 thumb_up0

Zdawało się, że wyszli wprost ze ściany ognia. Pnące się pod niebo płomienie nie robiły im najmniejszej krzywdy, a jedynie odbijały się w wypolerowanych klingach mieczy i czerwonych oczach. Każdy z nich był przystojny na ten prawdziwie męski, pełen siły sposób. Każdy był młody. Każdy poruszał się z nieludzką gracją i precyzją. Ubrani byli wszyscy tak samo – w długie czarne płaszcze, czarne bezrękawniki, czarne rękawice sięgają... czytaj dalej trending_flat