Opowiadania

Michał: - Zrobisz to dla mnie? - pytałem po raz trzeci, wpatrując się wyczekująco w twarz mężczyzny i nie spuszczałem z niego zmęczonych oczu. Było grubo po północy, można w sumie powiedzieć, że dochodziła prawie pierwsza w nocy i zmęczenie dawało o sobie znać. Przejechałem dłonią po głowie i oparłem się o ścianę szpitala, a moje nogi odmawiały posłuszeństwa. Byłem tak bardzo zmęczony już tym wszystkim. Pragnąłem pojechać do domu, ... czytaj dalej trending_flat


Ostatni oddech rozdział 8
local_library8 comment4 thumb_up3

Sara    Wyszłam z toalety i ruszyłam przed siebie. Przy drzwiach do sypialni Rafała zatrzymałam się i oparłam dłonie o ścianę. Zaczynały boleć mnie nogi, ale musiałam i chciałam wyglądać dziś jak najlepiej, o wiele lepiej niż zwykle.  Nagle w drzwiach stanął Rafał.  – Wystraszyłeś mnie – rzekłam, a ona pociągnął mnie za ramię do środka sypialni i zamknął za nami drzwi.  Przycisnął moje ciało do ściany i wp... czytaj dalej trending_flat


25-06-2018 09:34
Ostatni oddech rozdział 7
local_library6 comment0 thumb_up2

Jacek    – Zgodziłem się pójść z nią na imprezę urodzinową do Tomka – powiedziałem.  – Szok! Dobrze, że nie ma Dominika, bo tak byś jej odmówił, a wtedy: żegnaj na zawsze, Saro.  – Daj spokój.  – Dziwię się, że odważyła się ciebie zaprosić po tych waszych ceregielach, rozstaniach w stylu godnym… Nie no, co ja mówię?  – No właśnie nie wiem – odparłem i sięgnąłem po telefon komórkowy. Musiałem zadzwoni... czytaj dalej trending_flat


25-06-2018 09:33
Strażnicy cienia I - część 13
local_library18 comment2 thumb_up5

    Tuż przed mostem musieli się zatrzymać, by uiścić opłatę na granicy i odpowiedzieć na rutynowe pytania mytników. Po przekroczeniu rzeki, wjechali w gęsty las.      – Od jak dawna to robisz? Pytam o twoją prawdziwą pracę? – Veronika przerwała ciszę.      – Od dziesięciu lat.      – I nie masz wyrzutów sumienia?     ... czytaj dalej trending_flat


25-06-2018 09:25
Strażnicy cienia I - część 12
local_library11 comment0 thumb_up4

    Gdy weszli do salonu, kapłan siedział w fotelu. Towarzyszący mu akolita stał obok niego.      – W końcu nadszedł ten dzień – powiedział duchowny.      Łowca, ignorując go, podszedł do barku i nalał sobie wina.      – A jakiż to dzisiaj dzień? – zapytał po tym, jak się napił.      – Pamiętny dzień, kiedy to Art... czytaj dalej trending_flat


24-06-2018 12:11
Nieznajomy z Egmere cz. 1
local_library6 comment0 thumb_up1

Wybiła 23:00, trzyosobowa rodzina Andersonów właśnie wracała z hucznego wesela, kuzyna Bruna. George, Evelyn i ich pełnoletnia córka Caroline mieszkali na odludziu w bardzo małej wsi Egmere. Jechali już dobre kilkadziesiąt minut. Od domu dzielił ich zaledwie kilometr drogi wiodącej przez ponury las. Podczas gdy rodzice zajęci byli rozmową, Caroline zmęczona imprezą, oparła swoją głowę na szybę, spoglądając skośnym wzrokiem na smętne, s... czytaj dalej trending_flat


Trudne Morderstwo
local_library7 comment0 thumb_up1

Na podstawie obrazu Paul’a Cezanne „Gracze w karty”   Kawiarnia na końcu ulicy, od kilkunastu lat jest moim stałym miejscem odpoczynku. Nazywam się Stefan Mazur, od dwudziestu pięciu lat pracuję jako detektyw i pomagam policji przy cięższych sprawach, takich jak morderstwa. Mam pięćdziesiąt lat, nigdy nie miałem żony, według mnie małżeństwo, to są same problemy. Przy morderstwach pomaga mi mój współpracownik, Władysław Grabowski... czytaj dalej trending_flat


Strażnicy cienia I - część 11
local_library8 comment2 thumb_up4

    – Może on jest po prostu obłąkany – zasugerował Arthur, gdy wchodzili do jego gabinetu.      – Owszem, istnieje taka ewentualność, ale odniosłam wrażenie, że jednak ktoś na niego wpłynął – powiedziała czarodziejka.      – To była druga próba zamachu w krótkim czasie, a chyba nie miał nic wspólnego z pierwszą. – Podsunął jej krzesło, na&... czytaj dalej trending_flat


23-06-2018 13:45

Daria: Orzechowe, zmęczone oczy wpatrywały na mnie bezradnie, jakby bały się tego co zaraz usłyszę. Nie wiem jak długo stałam obok przeklętego napisu OIOM i wpatrywałam się w twarz lekarza. Na oko mógł mieć gdzieś pięćdziesiąt lat. Starszy, trochę zgarbiony, zmęczony, ale z ciemnymi włosami na głowie zerkał tu raz na mnie raz na kartkę, z wynikami męża. - Najgorsze mamy już za sobą. Pani mąż wybudził się z śpiączki i odzyskał ... czytaj dalej trending_flat


Człowiek widmo Rozdział 3
local_library4 comment2 thumb_up2

Jeżeli choć przez chwilę pomyślałam, że ten dzień jest do kitu, to teraz cofałam te słowa, zastępując je totalną porażką, istnym apogeum, jednym słowem piekło spadło na ziemię. Nasza szkoła miała zostać zamknięta i wyburzona. Pan Brzeziński, palant, dupek – wymieniałam w myśli w drodze do mieszkania, wymyślił sobie wybudowanie na jej miejscu nowoczesnego hotelu z całym kompleksem rekreacyjnym. „Dzwoniłam w tej sprawie do burmistrza, s... czytaj dalej trending_flat