Opowiadania

Idealium
local_library120 comment3 thumb_up5

Jak zawsze o 19 w środy, czekałem pod płaczącą wierzbą na moich kumpli. Umawialiśmy się tam, by pograć w karty i napić się piwa. Lubiłem przychodzić tam 15 minut wcześniej, rozkoszowałem się ciszą i spokojem. Tego dnia niebo było pokryte ciemnymi chmurami, wzmagał się coraz większy wiatr. Czekałem już na chłopaków ponad pół godziny, ale nikt się nie zjawiał. Znudzony zacząłem przeczesywać wzrokiem teren. Chodziłem między drzewami, zagł... czytaj dalej trending_flat


22-05-2018 21:15