Opowiadania

Czas przebudzenia: rozdział 6
local_library0 comment0 thumb_up0

Selana Elsker Ahorn Bleder – Lecznica publiczna – Pielęgniarki nie mają tu wstępu. – Torha skrzyżował umięśnione ręce na torsie, zadarł wysoko głowę i rzucił mi lekceważące spojrzenie. – Panna Liza Laurens jest pod moją opieką medyczną. – Już chwytałam klamkę, ale odsuwająca mnie dłoń była przekonująca w swoich działaniach. – Na tym etapie jest pod opieką doktora Rahgera. – Jak mam się uczyć, skoro nie mogę być o... czytaj dalej trending_flat


Czas przebudzenia: rozdział 5
local_library0 comment0 thumb_up0

Miril Elsker  Mistrz budowania napięcia. Zdecydowanie.  Ponagliłam go, machając dłonią, lecz w tym samym momencie otworzyły się drzwi. Opadłam zrezygnowana na płaską poduszkę, uderzając boleśnie o drewniane oparcie i obserwowałam, jak do pokoju wchodzi Tatiana. W dłoniach trzymała dwa dzbanki i zadowolona uniosła je ku górze.  Nie wody teraz potrzebowałam. – Co tak długo? – spytał Maxim. – Długo? Jesz... czytaj dalej trending_flat


Czas przebudzenia: rozdział 4
local_library0 comment0 thumb_up0

Miril Elsker  Obudziła mnie głośna rozmowa. W przerwach między jęczeniem w myślach nad bólem głowy a nieustępliwą chęcią wypicia co najmniej dwóch litrów wody, rozpoznałam głos Tatiany i Maxima. Niechętnie otworzyłam oczy, czego zaraz pożałowałam, bo widok przede mną raz tracił na barwach, a raz zataczał koła.  Gdybym miała wystarczająco siły, rzuciłabym poduszką w pochylającą się nade mną, okrągłą twarz. – ... czytaj dalej trending_flat


Czas przebudzenia: rozdział 3
local_library0 comment0 thumb_up0

Miril Elsker  Kolejny raz podrzuciłam belki, poprawiając uścisk. Tyle dobrego, że droga coraz bardziej prowadziła w dół. Wypuściłam głośno powietrze z płuc, a opatulona głowa Maxima obróciła się w moją stronę. – Mam zwolnić? – Gdzieś w jego głosie usłyszałam szyderczy, prześmiewczy ton. – Patrz przed siebie.  Zrobił, jak powiedziałam.  Pół dnia jazdy konnej, jego reszta spędzona na przeczesywaniu pierw... czytaj dalej trending_flat


Czas przebudzenia: rozdział 2
local_library0 comment0 thumb_up0

Miril Elsker – Powinniśmy wrócić w szeregu liniowym – zaproponował Zastępca Kapitana. – Bernez… – wyszeptał gniewnie Lauer. – Ustalimy, czy zerwali wszystkie. Chyba na tym nam zależy?  Kapitan zawiesił wzrok na pobliskich drzewach, zastanawiając się nad sensem jego słów. – A jeśli ktoś zrobił to celowo, to na końcu może czekać na nas jakaś wiadomość – dodał po chwili.  Nie podobało mi się to. I to bardz... czytaj dalej trending_flat


Czas przebudzenia: rozdział 1
local_library0 comment0 thumb_up0

Rok 2693 Miril Elsker Ahorn Bleder – Las Bentlean  Błyskawicznie spojrzałam w dół i jeszcze szybciej wróciłam wzrokiem do rozrośniętych paproci. Powoli przesunęłam stopą po ziemi, uważając, by dźwięk pocierających o siebie liści nie był zbyt głośny. Zaswędział mnie nos, a oczy zapiekły od nieustannego, wytężonego wzroku. Mruganie ograniczyłam do minimum, żeby niczego nie przeoczyć, więc stopniowo pojawiały się łzy... czytaj dalej trending_flat