Opowiadania użytkownika Aruccio

check Fright Nights - Rozdział 4 - OSTATNI
local_library1 comment0 thumb_up1

Mijały kolejne niespokojne dni, odliczane przynoszonymi posiłkami. Była zbyt słaba, by spróbować uciec, gdy Billy przychodził z jedzeniem. A gdy w progu stanął Terrence, nawet się nie poruszyła, skulona i oparta o ścianę. - Minął już czas, który normalnie dajecie ofiarom - powiedziała zmęczona, patrząc jak podchodzi spokojnie i kuca - Powinniście mnie już zabić. Chwycił ją za brodę i unieruchomił głowę. - Potrzymamy cię trochę ... czytaj dalej trending_flat


check Fright Nights - Rozdział 3
local_library2 comment0 thumb_up1

- Nie zauważyła. - Nie - Terrence pokręcił głową - Mimo różnych ubrań… Jerry zmierzył go oceniającym spojrzeniem. - Są tego samego koloru. Poza tym urok mógł ją zmylić. Myślę, że uważa, że ciągle byłeś… byliśmy w koszuli. W tańcu nie myślała zbyt trzeźwo. Terrence wzruszył ramionami. - Jeśli jednak się zorientowała, dowiemy się jutro. Jeśli nie - uśmiechnął się - będzie bardzo ciekawie. Swoją drogą dobra akcja, ta na parkieci... czytaj dalej trending_flat


check Fright Nights - Rozdział 2
local_library2 comment0 thumb_up1

Obudziła się dopiero wieczorem. Wyjrzała za okno zaalarmowana i z sercem w gardle stwierdziła, że jest już po zmroku. Serce podeszło jej jeszcze wyżej, jak zobaczyła, że w progu domu wampira stoi Juliet i rozmawia z kimś niewidocznym dla Katherine - mógł to być albo Cole, albo Terrence. Obie opcje były złe. Dlaczego Juliet do niego poszła? Kobieta zaśmiała się i weszła do domu. Katherine jęknęła cicho. Mówiła jej, żeby nie chodziła... czytaj dalej trending_flat


check Fright Nights - Rozdział 1
local_library2 comment0 thumb_up1

- Mamy towarzystwo - Jerry wyglądał przez okno, obserwując uważnie młodą dziewczynę, która wnosiła pudła do swojego domu. - Jest sama? - Terrence wyjrzał zza niego, marszcząc brwi. - Najwyraźniej - na twarzy Jerry'ego pojawił się uśmiech i jego brat skrzywił się. - Popieram pomysł, ale daj jej chwilę na oswojenie się z domem. Jeśli zniknie po jednym dniu, to wyda się podejrzane - urwał na chwilę - Pó... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 11
local_library0 comment0 thumb_up0

Następnego dnia rano był pod domem mera z małą walizką, do której włożył kilka najpotrzebniejszych rzeczy. Stanął po drugiej stronie ulicy, by Valjean mógł go zobaczyć z okna na dole. Mężczyzna wyszedł kilka minut po nim, trzymając dziewczynkę za rączkę. Podszedł do Javerta, kiwnął głową na powitanie bez słowa i ruszył w stronę miejsca, gdzie mogli wynająć powóz. - Masz - wcisnął monety w dłoń Javerta - Wynajmij coś. Inspektor wr... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 10
local_library0 comment0 thumb_up0

Javert był rad z tego, że ma na sobie swój płaszcz i kapelusz, nie tę kurtkę. Czuł się sobą, bezpiecznie. I jednocześnie tak, jakby był zdrajcą w przebraniu inspektora. Nie chciał o tym myśleć. Nie mógł o tym myśleć. Nie teraz, gdy zamierzał zrobić coś takiego. Wziął ze sobą swoją laskę zakończona u góry mosiężną kulką. To sprawiało, że wyglądał, jakby nic się nie stało. Zupełnie nic. Tylko zwykły urlop. Na komisariacie o tej p... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 9
local_library0 comment0 thumb_up0

Wjechanie do miasta było łatwe, tak jak zakładał. Gorzej było z wyjechaniem. Dwóch policjantów, których znał z widzenia, sprawdzało każdy powóz, który opuszczał miasto. Zostawił bryczkę w jednej z karczm, niedaleko swojego mieszkania, po czym z milczącą Cosette poszedł do domu. Dziewczynka kurczowo trzymała jego dłoń, przerażona perspektywą wrócenia do Montfermeil. On natychmiast obawiał się, że w ciągu tych kilkuset metrów przebywan... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 8
local_library1 comment0 thumb_up0

Rano Valjean obudził go, potrząsając delikatnie ramieniem. Gdy Javert otworzył usta, by spytać o godzinę, skazaniec przytknął palec do swoich ust, prosząc o ciszę, po czym wskazał łóżko Cosette. Inspektor nie musiał tam spojrzeć, by wiedzieć, że dziewczynka śpi. Usiadł i przetarł twarz dłońmi. - Oboje pojedziemy na koźle - mruknął na wstępie - Musimy porozmawiać, co z Montreuil. - Hm? - Valjean zmarszczył brwi. - Trzeba wjechać d... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 7
local_library0 comment0 thumb_up0

Spędzili w ciszy następną godzinę, jak Javert oszacował według przesuwającego się po niebie słońca. Na szczęście dla niego promienie ogrzewały go na tyle, by nie zamarzł. Mimo to zimne powietrze, wywołane galopem, powodowało na jego ciele gęsią skórkę i co chwilę się wzdrygał. Wiedział, że Valjean to widzi, ale i tak oboje milczeli. Chociaż Javert kilka razy miał wrażenie, że skazaniec chce coś powiedzieć, ostatecznie się nie odzywał. ... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 6
local_library0 comment0 thumb_up0

Javert obudził się pierwszy. Zawsze wstawał, gdy świtało, tym razem chwilę wcześniej, gdy niebo było jeszcze granatowe. Wstał cicho, a jego wzrok powędrował mimowolnie do śpiącego mężczyzny. Spał twardo. Javert był z tego rad. Po pierwsze, nie musiał z nim rozmawiać. Po drugie Valjean potrzebował odpoczynku.  Inspektor podszedł do lusterka i przyjrzał się swojej twarzy niezadowolony. Był w jeszcze gorszym stanie niż wczoraj, prz... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 5
local_library3 comment1 thumb_up1

Valjean wciąż twardo spał, gdy chwilę po wschodzie słońca wjechali do Montfermeil. Javert obserwował uliczki ze zwiększoną czujnością. Nie miał ochoty na powtórkę incydentu z pijakami. Sprawdził, czy czapka dobrze leży, po czym szturchnął Valjeana, który wciąż się opierał o niego. Starszy mężczyzna otworzył oczy i wyprostował się z lekkim strachem, rozglądając wokół. Napotkał beznamiętny wzrok Javerta. Inspektor pomyślał, że ten str... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 4
local_library1 comment0 thumb_up1

Javerta bolał bok. I głowa. Właściwie całe ciało. Ale bok najbardziej. Czuł też dojmujące zimno na odkrytej skórze klatki piersiowej i ramion… Podniósł rękę z mruknięciem i przesunął po brzuchu. Natrafił na inną, ciepłą dłoń, która dotykała okolic rany. Gwałtownie się cofnął i spróbował usiąść ze strachem. Ta sama dłoń powstrzymała go delikatnym naciskiem na obojczyki. Javert zadrżał, gdy skóra została gwałtownie ogrzana. - Spokojnie... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 3
local_library2 comment0 thumb_up1

Dotarli do celu - małego powozu, przy którym siedział chłopiec. Zaprzęgnięte były dwa konie, tak jak inspektor zażądał kilka godzin wcześniej. Javert wcisnął w dłoń ulicznika kilka su, po czym szybko odprawił w obawie, że ten go rozpozna. Valjean w tym czasie wspiął się na kozła i zajął miejsce woźnicy. Chwilę później młodszy mężczyzna dołączył do niego. Ruszyli w ciszy i w ciszy j... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 10 - OSTATNI
local_library4 comment2 thumb_up1

Say, 2009  – Po co przyszedłeś? – warknąłem na widok Włada w progu salonu. Hush zerknął na niego, a potem odłożył gitarę na bok.  – Pukaj – powiedział – Zachowaj chociaż maniery. Dracula rzucił mu rozdrażnione spojrzenie, ale potem uśmiechnął się cierpko.  – Dobrze, jednak myślę, że wybaczycie mi tę niezapowiedzianą wizytę. Przyprowadziłem gościa. Znajomy cynamonowy zapach poczułem w&nb... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 9
local_library1 comment0 thumb_up1

Karolina, 2009  – Chcę odwiedzić moją przyjaciółkę – oznajmiłam, gdy znalazłam Włada w zbrojowni. Chyba ćwiczył, bo teraz puścił Smoczy Szpon i spojrzał na mnie z lekkim rozdrażnieniem.  – I co z tego?  – A zamierzasz mi pozwolić?  – Możliwe. Zależy.  – Od czego? – skrzyżowałam ręce na piersiach, zdesperowana, by odwiedzić Wiolę. Znowu do mnie wydzwaniała, a gdy odrzucałam połączenie, pytała w smsie, ... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 8
local_library1 comment0 thumb_up1

Karolina, 2009  – Karolino – usłyszałam jak przez mgłę – Karolino! Otworzyłam oczy i zobaczyłam zdziwionego Saya. Leżałam na łóżku w swoim pokoju i nie wyglądało na to, że to on mnie tu przyniósł.  – Wyszliśmy tylko na chwilę, a ty już jesteś pogryziona – stwierdził. Już chciałam mu odpowiedzieć, że to przez niego, bo udaje, że ze mną flirtuje, ale rozmyśliłam się. To nic nie da...  – Po co wyszliście? – spytałam... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 7
local_library2 comment0 thumb_up1

Karolina, 2009  – ... zrobić? – usłyszałam nagle nieznajomy męski głos. Przywarłam do ściany i wstrzymałam oddech przestraszona, jednak po chwili zdałam sobie sprawę, że nie zostałam zauważona.  – Nie wiem – z zaskoczeniem rozpoznałam głos Włada – Skoro tu przyszliście, to zapewne macie jakiś pomysł. Jeśli nie, to wynocha, bo was zabiję.  – Mamy – rozległ się drugi nieznajomy głos, spokojniejszy od pierwszego – Say... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 2
local_library2 comment2 thumb_up1

Javert po cichu odprawił strażnika, który pilnował Valjeana, wziął ze stołu klucze do jego celi i powoli podszedł do kraty. Więzień jakby nie słyszał kroków, klęczał przy łóżku, opierając się o nie i modląc. Javert chwilę odczekał, jednak gdy ten wciąż nie reagował, odezwał się sucho: - Dwa cztery sześć zero jeden. - Pamięta pan mój numer? - Łatwo cię było zapamiętać. Cztery próby- - Nie jestem 24601 - przerwał mu cicho mężczyz... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 1
local_library2 comment0 thumb_up1

Javert miał drobne wątpliwości co do tożsamości znalezionego Jeana Valjeana, podającego się za Champmathieu. Jednak złożył zeznania, by zadośćuczynić światu. Skoro trzech galerników potwierdziło jego tożsamość, dlaczego miałby to być ktoś inny? Poza tym czuł wyrzuty sumienia za oskarżenie mera miasta o bycie zbiegiem, więc był rad, że znaleziono prawdziwego Jeana Valjeana. Inspektor chciał zostać na całej ses... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 6
local_library5 comment1 thumb_up2

Karolina, 2009 Zgodnie z obietnicą zabrał mnie do mojego starego mieszkania. Gdy stanęłam w progu, obróciłam się w jego stronę... ale nie było go. Przez chwilę stałam nieruchomo, zaskoczona brakiem pożegnania czy czegoś, a potem poszłam do sypialni i ległam na łóżko. Więc tak to wszystko miało się skończyć? Wład pozwolił mi wrócić do domu, na pewno jeszcze bardziej wbrew zasadom, a ja miałam normalnie żyć... Tylko czy da się żyć ... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 5
local_library5 comment0 thumb_up2

Karolina, 2009 Podjęłam kilka prób chodzenia po zamku, bo nie miałam co robić, ale zawsze albo sama postanawiałam iść z powrotem odpoczywać, albo Wład pojawiał się znikąd i siłą zmuszał mnie do wrócenia do łóżka. I wydawał się w tych momentach taki troskliwy, ale jednocześnie mroczny, jednak wydawało mi się, jakby nie był wtedy Władem Draculą i nie zrobił nic tak okropnego, jak Palownik. Jakby nie zamierzał mnie ukarać gorzej niż wcz... czytaj dalej trending_flat


check Asystent profesora (Psie Serce FF)
local_library1 comment0 thumb_up1

Zaśnieżoną ulicą szedł szczupły mężczyzna, zgarbiony nad trzymanym w rękach zeszytem. Starał się rozczytać w świetle lamp ulicznych własne notatki. Pierwszy raz, odkąd zaczął pracę doktorancką, nie był pewny, czy dobrze zrozumiał to, co wykładowca mówił na wykładzie. Notował wszystko, a jednak w pewnym momencie stracił wątek i… i po prostu się zgubił. Było mu za to wstyd, że wystarczyła chwila nieuwagi, by potem kolejną godzinę wykładu... czytaj dalej trending_flat


check Stan Szarikowa stabilny (Psie Serce FF)
local_library2 comment2 thumb_up1

Iwan Arnoldowicz Bormental siedział na podłodze w poczekalni przy słabym świetle jednej z żarówek, próbując zapisać w dzienniku to, co stało się tej nocy. Do mieszkania Filipa Filipowicza przyszła milicja, jakiś agent i Szwonder; wszyscy w przekonaniu, że profesor zabił Szarikowa. Po części było to prawdą – zabił istotę nazywająca się Szarikow. Czy raczej pomógł jej wrócić do poprzedniej postaci,... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 4
local_library5 comment1 thumb_up2

Karolina, 2009 To miejsce wciąż mnie zaskakiwało. Tym razem trafiłam do zbrojowni. Zszokowała mnie ilość broni. Stojaki były pełne mieczy, na ścianach wisiały różne rodzaje zbroi, łuków, kusz... i jeden miecz. Gdy go zobaczyłam, zorientowałam się, że wszystko jest pokryte grubą warstwą kurzu, prócz tej jednej broni. Ostrze raziło w oczy swoją czystością. Na rękojeści był wygrawerowany smok, co przypomniało mi, że "Dracula" znaczy "... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 3
local_library4 comment0 thumb_up2

Karolina, 2009 Obudziłam się w swoim łóżku w pokoju. Zasnęłam w kuchni, więc musiał mnie przenieść i... o nie. Wiola. Zerwałam się. Włada tu nie było... może to i lepiej. Gdyby tu był, straciłabym panowanie nad sobą i spróbowałabym go zabić gołymi rękami, co zaowocowałoby zapewne powrotem do celi. Byłam obolała, ale powoli, podpierając się o ściany, poszłam do lochów. Gdy byłam koło ku... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 2
local_library6 comment1 thumb_up2

Karolina, 2009 Otworzyłam oczy. Leżałam twarzą do ściany na łożu przypominającym trochę królewskie. A w każdym razie wyglądało na stare i miało baldachim. Już sam fakt, że u siebie w domu nie miałam średniowiecznego łoża, coś znaczył. A dokładniej przypomniał mi wszystko. Błyskawicznie podniosłam ręce i dotknęłam szyi. Poczułam dwa małe strupki. Zamarłam. Przez chwilę nie umiałam uwierzyć w to, co pamiętałam, a potem panicznie sp... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 1
local_library6 comment0 thumb_up3

Mircea, 1773 Dłużej tu nie wytrzymam. Siedziałem przy biurku, usiłując chociaż udawać skupionego na "Boskiej Komedii" Dantego, którą nauczyciel próbował mnie zaciekawić. I myśląc "tu" nie miałem na myśli pomieszczenia, w którym się znajdowałem, tylko cały ten dom. Mój dom. Dom mojej rodziny. Miałem dość tych wszystkich nauk – prócz szermierki. Tylko myśl, że gdybym uciekł, to już nigdy bym nie ćwiczył, zniechęcała mnie do tak dra... czytaj dalej trending_flat


check Nienawidzę go [Wampiry]
local_library9 comment2 thumb_up2

 – Alec! – wrzasnął jakiś starszy rangą mężczyzna. Zerwałam się z koca i wybiegłam przed namiot.  – Tak! – stanęłam na baczność, a ten zmierzył mnie surowym spojrzeniem.  – Ten mężczyzna – wskazał stojącego obok niego czarnowłosego – Chce rozmawiać z dowództwem. Zaprowadź go.  – Tak jest! Rycerz odszedł i spojrzałam na nieznajomego. Nie wyglądał, jakby należał do wojsk... czytaj dalej trending_flat