Opowiadania użytkownika Aruccio

check Where is Graves? - Rozdział 4
local_library1 comment0 thumb_up0

Ocknął się z poczuciem, że ktoś dotyka jego twarzy. Otworzył oczy gwałtownie i zerwał się przestraszony. Silne dłonie przycisnęły jego ramiona do kanapy. - Spokojnie, panie Graves! - usłyszał znajomy młody głos - Nic złego się nie dzieje. Zajmuję się pana ranami. Percival skupił wzrok na majaczącej nad nim twarzy. Obok niej pojawiła się dłoń z jakimś pudełeczkiem. - To jest maść przeciwzapalna i szczerze powiedziawszy dobrze, ... czytaj dalej trending_flat


check Where is Graves? - Rozdział 3
local_library1 comment0 thumb_up0

Mijały kolejne dni. Miesiąc, odkąd został porwany? Przez cały czas nic się nie zmieniło. Młody czarodziej przynosił posiłki, Grindelwald ból, a sen niespokojny odpoczynek, jeśli można to nazwać odpoczynkiem. Percival starał się spać jak najdłużej, odkąd nie miał siły podnieść się, by spróbować zrobić coś z drzwiami. Zresztą, co mógł zrobić? Któregoś dnia Grindelwald przyszedł do niego w swoim przebraniu. W ciele Percivala. Auror prze... czytaj dalej trending_flat


check Where is Graves? - Rozdział 2
local_library1 comment0 thumb_up0

Mijały dni. Chyba. Percival liczył czas według przynoszonych posiłków, zakładając jeden dziennie. Grindelwald przychodził za każdym razem jakiś czas przed posiłkiem i zostawiał go półprzytomnego z bólu. Zawsze niedługo później pojawiał się ten chłopak z jedzeniem, ale z Percivalem nie zamienił więcej słowa, czasem rzucając mu tylko pełne żalu spojrzenie. Percival nie przestawał wierzyć, że uda mu się go uwolnić, bo młody czarodziej był... czytaj dalej trending_flat


check Where is Graves? - Rozdział 1
local_library2 comment0 thumb_up0

Była noc. Percival wiedział, że nie powinien śledzić tego człowieka samotnie. Ale jeśli jest to do tej pory nieuchwytny czarnoksiężnik, to nie mógł pozwolić, by ponownie zniknął. Oczywiście, że to mogła być pułapka na niego, ale na to mógł zaradzić tylko w jeden sposób - wygrywając z Grindelwaldem. Jednym z najsilniejszych czarodziejów na świecie. Który właśnie szedł ulicami Nowego Jorku jakby nigdy nic. Dopiero co w Europie po... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 31
local_library6 comment0 thumb_up1

- Nasze informacje wskazały, że jest tutaj mężczyzna, który od trzydziestu lat wygląda tak samo - powiedział Michael - Dla formalności i bezpieczeństwa mieszkańców musieliśmy przyjechać sprawdzić, czy jesteś zagrożeniem. Foix rozłożył ręce na boki. - Czy ja wyglądam na groźnego? - spytał bezradnie - Jakbym był, to prawdopodobnie zaatakowałbym pana na miejscu, panie Price. Albo pana koleżankę - dodał, zerkając na mnie. Alexandra poc... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 30
local_library1 comment0 thumb_up1

Alexandra miała mnóstwo czasu na przemyślenie, jak głupim pomysłem było pojechanie z Teehlem. Miała na to ponad dobę, którą spędzili w vanie Teehlego. Wampir nie przespał z tego czasu ani minuty, ale za to ja szybko zrobił na ziemi z tyłu miejsce, gdzie Alexandra mogła się przespać. Przespała większość drogi. Pozostałą część siedziała na miejscu pasażera i patrzyła się za okno. Ostatecznie znaleźli się niedaleko Moskwy, w małym mia... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 29
local_library0 comment0 thumb_up0

Alexandra obudziła się bez kaca i zastała Sonyę śpiącą w łóżku obok. Teehle musiał po nią pojechać, gdy zasnęła. Wstała i ubrała się, starając być cicho. Nie wiedziała, kiedy Sonya wróciła, ale nie chciała jej budzić. Poza tym... musiała porozmawiać z Teehlem bez szansy, że przyjaciółka podsłucha. Skrzywiła się. Pamiętała wszystko, co mówili w nocy, ale była zawstydzona swoim zachowaniem. Nigdy wcześniej nie wypiła tak dużo, żeby zac... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 28
local_library0 comment0 thumb_up0

Od razu po wejściu do środka ogłuszyła ją muzyka. Rozejrzała się niepewnie. Typowy klub. Dziwne, że rodzice w takim miejscu się znaleźli… Kolorowe światło rozpraszało mrok i pozwalało poszukać konkretnych osób. Mniej więcej. Na parkiecie tańczyli ludzie, ale nie widziała tam rodziców. Skupiła się na stolikach, przeciskając się przez tłum. Także nie znalazła. W końcu jej wzrok padł na osoby przy barze i jej gardło zacisnęło się ze str... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 27
local_library1 comment0 thumb_up0

15 lipca 1716 roku Nie było mnie przez parę tygodni, a gdy wróciłem, zastałem tylko Vlada. Powiedział, że coś się stało i Tepes uznał, że nie może tu przebywać, nie w organizacji zrzeszającej łowców wampirów. I następnego dnia już go nie było. Na Vlada spadły więc wszystkie obowiązki związane z planowaniem i rozsyłaniem łowców, ale był zadowolony. Ukrywał to, ale cieszył się, że jego ojciec zniknął. Mieli bardzo złe relacje… ale... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 26
local_library0 comment0 thumb_up0

Gdy weszli do sali, spojrzenie kilku osób padło na nich i Alexandra nie była pewna, czy to obecność Teehlego, czy jej własna była powodem. Czuła, że jej relacja z wampirem jest obiektem plotek w Elerain. Odetchnęła lekko i ruszyła z wampirem i Sonyą, trzymającą się za nimi. Teehle szedł prosto do stołu, gdzie siedziała Teressa i rozmawiała z jakąś starsza kobietą. Alexandra poczuła, że robi jej się słabo. Szefowa Elerain była bardzo ... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 25
local_library0 comment0 thumb_up0

– Co robisz? – spytała z niepokojem Alexandra, ale odsunęła się, gdy Teehle gestem to nakazał. – Nic konkretnego. Chcę spróbować ją obudzić. – Jak? Wzruszył ramionami i poklepał dziewczynę po policzku. – Zdarzało się, że musiałem kogoś obudzić, ale to były metody, których tu nie zastosuję. Teehle powiedział to lekkim tonem, ale zerknęła zaniepokojona. W tej samej chwili Sonya wrzasnęła. Alexandra odskoczyła przestraszona, ale... czytaj dalej trending_flat


check Teehle- Rozdział 24
local_library0 comment0 thumb_up0

Alexandra zatrzymała się na dole schodów, wiedziona przeczuciem, że coś zdecydowanie jest nie tak. Z kuchni nie słyszała żadnego stukania naczyń, a jedyne przyciszony głos Sonyi. Od razu się domyśliła, o czym mówi Teehlemu, chociaż nie rozumiała słów. – Do sekty? Co masz na myśli? To był głos wampira. Nie Teehlego, o którego tak niedawno się martwiła. To był głos drapieżnika, którego poznała na&... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 23
local_library0 comment0 thumb_up0

Michael napisał Alexandrze, że Teehle będzie siedział w pokoju jeszcze dzień albo dwa, więc dziewczyna nie próbowała się dobić do wampira. Nie uszło jej uwadze, że minął wtorek. Jednocześnie cieszyła się z tego, że ugryzienie się opóźnia, a jednocześnie wolałaby, żeby ją ugryzł zgodnie z ustaleniami. I nie chodziło tylko o to, że będzie potem głodny, więc bardziej niebezpieczny. Po prostu się o niego martwiła. Teraz nie była pewna, czy... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 22
local_library0 comment0 thumb_up0

Następnego dnia Alexandrę obudził dzwoniący telefon. Sonya poruszyła się i głośnym jękiem wyraziła sprzeciw przeciwko obudzeniu się. Alexandra oślepiona światłem słonecznym po omacku znalazła komórkę i odebrała ją, nie patrząc, kto dzwoni. Jej kontakty ograniczały się do kilku osób i nietrudno było zgadnąć, kto prawdopodobnie czegoś od niej chce. Sonya była tutaj, Siergieja nawet nie brała pod uwagę, a Michael nie dzwonił bez uprzedni... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 21
local_library0 comment0 thumb_up0

Ktoś był w domu. I nie był to Teehle. On był na misji. Ale wiedziałam, że nieznajomy jest wampirem. Po prostu wiedziałam. Z walącym sercem wstałam z łóżka, słysząc ciche kroki na korytarzu, i sięgnęłam po pistolet… jednak go nie dosięgłam. – Alex – usłyszałam znajomy głos, który złowrogo przeciągnął ostatnią sylabę. Michael! Ale to wampir-! Nie mogłam go zabić. Mimo wszystko. Mimo że jest wampirem-? Powinnam była zauważyć, że n... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 20
local_library0 comment0 thumb_up0

Alexandra bardziej poczuła obecność mężczyzny obok, niż go zauważyła. Nie chodziło o szósty zmysł, ale o dosłowne poczuciekogoś. Nieznajomy śmierdział alkoholem i papierosami. Tylko na niego zerknęła i przyspieszyła. Była mniej więcej w połowie drogi do Sonyi. Poszła skrótem, który pokazała jej przyjaciółka. Sonya wspominała, że to nie jest bezpieczna okolica. Chociaż Alexandra nie zamierzała nikogo zabijać, jej ręka powędrowała do m... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 19
local_library0 comment0 thumb_up0

Gdy znowu otworzyła oczy, był środek dnia, sądząc po jasności, która zalewała jej pokój. Zmrużyła oczy, po czym spojrzała na fotel. Był pusty. Ostrożnie podniosła się, dotykając ran na szyi. Wcześniej nie zwróciła na to uwagi, ale teraz wydawało jej się, że rany po ugryzieniach goją się nadzwyczaj szybko. W porównaniu do czasu, w jakim goiły się wszelkie zadrapania i skaleczenia, taka głęboka rana jak ta nie powinna mieć jeszcze strupa... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 18
local_library0 comment0 thumb_up0

Teehle czekał z założonymi rękami, ale gdy tylko samolot się zatrzymał, podszedł i wyciągnął dłoń Alexandra spojrzała na nią, marszcząc brwi. – Twój plecak – powiedział zniecierpliwiony. Dziewczyna ostentacyjnie poprawiła go na ramieniu i ruszyła pewnym krokiem do auta. Mimo że to sprawiło, że Teehle był za nią i go nie widziała, stłumiła strach. Nie będzie się bać. Nie będzie przerażona. Nigdy więcej. Usłyszała za sobą kroki i wyp... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 17
local_library0 comment0 thumb_up0

– Jak było w archiwach? Uśmiechnęła się, gdy Michael przysiadł się do niej w kuchni. Przełknęła łyżkę zupy i wyprostowała się. – Nie zdążyłam zajrzeć do wszystkiego, co chciałam przeczytać, bo zajęły mnie artykuły z… incydentów – dziwnie mówiło jej się to słowo. Było zbyt łagodne jak na to, co było w segregatorze. Na twarz Michaela spadł cień, jakby dobrze wiedział, co o tym myśli. – I czytałaś je przez pół dnia? Wzruszyła rami... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 16
local_library0 comment0 thumb_up0

Spędziła resztę dnia w pokoju. Spodziewała się, że to Michael przyniesie jej jedzenie, ale gdy wczesnym wieczorem przyszedł do niej gość z ciepłym posiłkiem na tacy, nie był to on. Serce jej przyspieszyło, ale Vlad uśmiechnął się, zapewne to słysząc. – Podobno masz się lepiej – stwierdził, kładąc tacę na jej kolanach. – Rana dokucza, ale przyznam, że spodziewałam się większego bólu jak na dźgnięcie nożem – odparła, spoglądając na z... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 15
local_library0 comment0 thumb_up0

Cele więzienne, których Vlad nie pokazał Alexandrze, znajdowały się za drzwiami obok szpitala. Wampir pilnował, by były zachowane w porządku, chociaż przydawały się bardzo rzadko. Poprzednio Vlad uwięził tu kogoś ponad pięćdziesiąt lat temu. Ironicznie była to ta sama osoba, do której teraz szedł Michael. Siergiej siedział na kocu pod ścianą pomieszczenia, klikając coś na telefonie. Michael stanął pod kratami i skrzyżował ręce na p... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 14
local_library0 comment0 thumb_up0

Alexandra przesiedziała w pokoju cały kwadrans. Gdyby ktoś pytał, co robiła, nie potrafiłaby odpowiedzieć. Nie potrafiła nawet określić, o czym myślała. Przez jej głowę przemykali Teehle, Michael, Vlad oraz wszystko, co usłyszała dzisiejszego i wczoraj.żenie Vlada. Obie rozmowy dotyczące właściwie tego samego – co Teehle zrobi, jeśli Alexandra się nie podda. Z jednej strony łatwo było im mówić… z drugiej Vlad na pewno wiedział, co mówi... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 13
local_library1 comment0 thumb_up0

Michael nie obserwował Alexandry cały czas, ale starał się mieć ją na oku jak najczęściej. Zmartwiło go jej zachowanie przed balem po całym dniu spokoju. Mogło to mieć związek z tym, że nie rozmawiała z innymi łowcami, niż Vasil i Suzanne, więc nie czuła się przytłoczona nowościami. A na balu miała poznać cały oddział, ponad setkę. Mógł do niej podejść i zagadać każdy, kto by chciał. Mógł pytać o cokolwiek, wywołując w ten sposób jej ... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 12
local_library0 comment0 thumb_up0

Suzanne okazała się być starszą kobietą – przy czym starszą znaczyło około pięćdziesięciu lat. Średnia wieku w zamku była dość niska i Alexandra nie chciała snuć podejrzeń, dlaczego tak jest. Gdy weszła do pokoju kobiety, łowczyni siedziała przy biurku, wpatrując się uważnie w kartkę. Rude włosy, przeplatane siwizną, zwisały z niedokładnie spiętego koka. Suzanne podniosła na nią pogodne spojrzenie i ciemnoniebieskie oczy uśmiechnęły ... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 11
local_library0 comment0 thumb_up0

Obudziło ją ciche, ale stanowcze pukanie do drzwi. Natychmiast się ocknęła, przez chwilę nie wiedząc, gdzie się znajduje. Usiadła gwałtownie, przecierając oczy i powstrzymując ziewnięcie. – Proszę! – zawołała, z niepokojem patrząc na drzwi. Uczucie rozwiało się, gdy zobaczyła znajomą twarz za otwartymi drzwiami. Michael zlustrował pomieszczenie pobieżnie i skupił wzrok na dziewczynie. Gdy zobaczył, że leży na łóżku i powstrzymuje kol... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 10
local_library2 comment0 thumb_up0

Alexandrze było wstyd za swoje zachowanie poprzedniego wieczora. Uniosła opatrzone ręce. Nie przed Teehlem, ale przed sobą. Wczoraj coś w niej pękło, rozsypała się. Gdy przypominała sobie swoją uległość wobec niego, w jej głowie pojawiała się złość na siebie. Jak mogła być tak słaba? Jak mogła pokazać Teehlemu, jak bardzo jest rozbita? Teraz wampir już na pewno wie, że jest na skraju wytrzymania i wystarczy niewiele, by złamać ją całki... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 9
local_library0 comment0 thumb_up0

Nie wiedziała, ile czasu minęło, gdy usłyszała za sobą, że ktoś odchrząknął. Skuliła się lekko i obróciła za siebie, by napotkać znajome szare spojrzenie. Sonya akurat poszła na dział z medycyną, bo przypomniała sobie, że brakuje jej książki na studia. Alexandra domyślała się, że Teehle na to czekał. – Dobrze się bawisz? – spytał, a zaraz potem spojrzał krytycznie – Wyprostuj się, wyglądaj jakoś, zamiast zwracać uwagę. Nic ci tu nie ... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 8
local_library0 comment0 thumb_up0

Była w szpitalu dwa tygodnie. Nie odwiedził jej ani razu – i dobrze – ale zgodnie z obietnicą przyniósł następnego dnia ebooka. Wtedy, kiedy była na badaniach. Gdy wróciła do swojej sali, urządzenie leżało niewinnie na stoliku. Nie ruszyła go jeszcze do wieczora, ale ostatecznie wzięła go, czując, jakby w ten sposób pozbawiała się godności. Lekarze informowali ją tylko częściowo o wynikach badań i całej reszcie, zapewne wszystkie inf... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 7
local_library0 comment0 thumb_up0

Alexandra siedziała tak jeszcze kilka minut, by mieć pewność, że mężczyzna się nie wróci. Gdy tak się nie stało, wydostała się z łóżka i jak otępiała poszła do kuchni. To było jedyne miejsce poza pokojem wampira, gdzie mogła znaleźć apteczkę. Zaczęła otwierać wszystkie szuflady po kolei, coraz szybciej i gwałtowniej, wybudzając się z letargu. Musiała zdążyć, zanim Michael albo Teehle postanowią wrócić. Po prostu musiała, żeby nie mus... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 6
local_library3 comment0 thumb_up0

W zasadzie nie miała pojęcia, co zrobić. Tak, mogła ustawić nawigację w telefonie na najbliższe miasto. Mogła się nawet skierować do domu. Było całkiem sporo możliwości, ale żadna z nich nie miała dalszej perspektywy. Jechała od godziny i według znaków zbliżała się już do miasta. Nie mogła wjechać do niego vanem Teehlego, bo bardzo szybko zostałaby przechwycona przez Teressę. Tego była pewna. Bała się też, że na kamerach miejskich mo... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 5
local_library3 comment0 thumb_up0

W ciągu następnego dnia Alexandra czuła się inaczej w domu Teehlego, czy raczej w jego towarzystwie. Wstydziła się tego, że się o niego martwiła, gdy zobaczyła, że jest ranny. Nawet była na siebie za to zła. Dlatego unikała go jak ognia i spędzała większość czasu w swoim pokoju licząc, że nie zauważy jej dziwnego zachowania i nie będzie chciał tego zmienić. Co jakiś czas jednak musiała wyjść, chociażby coś zjeść. Chciała odciągnąć ... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 4
local_library6 comment0 thumb_up0

Błyskawicznie opatrzył ranę dziewczyny. Była głęboka i zdecydowanie zagrażająca życiu – wampir ugryzł ją, by zabić, a nie by tylko pozbawić przytomności albo się napić. Teehle wiedział, że postąpił lekkomyślnie, zostawiając ją samą, ale to była najszybsza opcja. Gdyby poszła z nim, musiałby jeszcze uważniej pilnować, by jakiś wampir nie zaszedł ich od tyłu i nie zaatakował jej. Tak przynajmniej może zostawić ją w aucie, bezpiecznie zam... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 3
local_library0 comment0 thumb_up0

– Gdzie jest mój telefon? – spytała, gdy zobaczyła Teehlego w salonie. Siedział rozwalony na kanapie i pisał coś na swojej komórce. – Po co ci? – spytał, upijając łyk wina z kieliszka i nie odrywając oczu od ekranu. – Chcę zadzwonić. Mężczyzna natychmiast skupił się na niej, stawiając kieliszek na stole. – Zadzwonić? – powtórzył z niedowierzaniem, siadając prosto – Chcesz zadzwonić? W tym momencie Alexa skojarzyła fakty, o kt... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 2
local_library1 comment0 thumb_up0

Teehle wjechał do garażu. Jego dom nie leżał blisko żadnego innego domu, był też oddalony od miast o co najmniej kilka kilometrów. Graniczył z lasem, który – przeciwnie do samej działki mieszkaniowej – nie należał do organizacji Tessy. Miał tutaj spokój, jakiego nie mógł mieć w posiadłości Elerain. Tam Tessa mogła chcieć od niego więcej, bo był bliżej. Dodatkowo włóczący się łowcy byli irytujący i hałaśliwi. Nie, Teehle wolał mieć wł... czytaj dalej trending_flat


check Teehle - Rozdział 1
local_library2 comment0 thumb_up0

Było późne popołudnie. Samotna motocyklistka jechała po szosie, rozmyślając nad swoim losem wiecznie zmęczonej studentki, która zazwyczaj wraca do domu, gdy już jest ciemno. Dzisiejszego dnia udało jej się skończyć na tyle wcześnie, że do zachodu miała jeszcze ponad godzinę; był to jedyny dzień, kiedy miała okazję wracać w promieniach słońca. Właściwie to jednak wolała, gdy było ciemno, bo światło świeciło prosto na nią w drodze powrot... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 15 - OSTATNI
local_library2 comment0 thumb_up0

Tej nocy śnił koszmar. W ciemności otworzył oczy z gwałtownym wdechem, roztrzęsiony. Valjean. Gdzie jest Valjean? To był tylko sen czy…? Co było snem? - Val… - zaczął, ale reszta imienia utknęła w szepcie. Dźwięki nie chciały przejść przez suche gardło - Valjean! - zawołał mocniej, podnosząc się gwałtownie na łóżku. Jego ciało przeszył ból. Skulił się, przyciskając dłoń do boku i zamykając oczy. Usłyszał skrzypnięcie podłogi i sz... czytaj dalej trending_flat


check Trzy Dni - Rozdział 14
local_library0 comment0 thumb_up0

- Javert? Co robisz? Wpuść mnie, proszę - Valjean nie wiedział, co się dzieje w środku, ale po głosie Javert wiedział, że jest bliski paniki. Inspektor wydobył z torby proch i kulę i beznamiętnie nabił pistolet. Valjean ma się dobrze. Nic się nie stanie, jeśli Javert zniknie. Valjean sobie poradzi z raną, a potem zamieszka z Cosette i będą mogli spokojnie żyć razem. Bez niczyjej wiedzy, że są w... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 13
local_library1 comment0 thumb_up0

Javert przycisnął dłoń do rany, z której wciąż płynęła krew, po czym ostrożnie ją podniósł drugą ręką. Była rana wylotowa. Pocisku nie było w ciele. Z jednej strony to było lepiej, a z drugiej źle - nic nie tamowało krwotoku. Javert zauważył w drugiej dłoni Valjeana bandaże. Nie wiedział, skąd je miał, ale był rad z ich obecności. - Tak, bardzo o siebie dbasz, Valjean - warknął, rozwijając bandaż, po czym podniósł głos - Cosette! ... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 12
local_library2 comment0 thumb_up0

Javert otworzył oczy. Przez chwilę wpatrywał się w mrok przed sobą, niebardzo wiedząc, co się dzieje. Potem rozpoznał refleksy na wodzie, pojawiające się tu i ówdzie. Sekwana. Był nad Sekwaną. Odetchnął wilgotnym, zimnym powietrzem, opierając głowę o ścianę za sobą i przymykając oczy. Coś go połaskotało w policzek. Krzak? Prawie nie zwrócił uwagi. Skoczył. A Valjean za nim i go wyciągnął. Ale gdzie w takim razie jest teraz? Zostawił ... czytaj dalej trending_flat


check Fright Nights - Rozdział 4 - OSTATNI
local_library2 comment0 thumb_up1

Mijały kolejne niespokojne dni, odliczane przynoszonymi posiłkami. Była zbyt słaba, by spróbować uciec, gdy Billy przychodził z jedzeniem. A gdy w progu stanął Terrence, nawet się nie poruszyła, skulona i oparta o ścianę. - Minął już czas, który normalnie dajecie ofiarom - powiedziała zmęczona, patrząc jak podchodzi spokojnie i kuca - Powinniście mnie już zabić. Chwycił ją za brodę i unieruchomił głowę. - Potrzymamy cię trochę ... czytaj dalej trending_flat


check Fright Nights - Rozdział 3
local_library3 comment0 thumb_up1

- Nie zauważyła. - Nie - Terrence pokręcił głową - Mimo różnych ubrań… Jerry zmierzył go oceniającym spojrzeniem. - Są tego samego koloru. Poza tym urok mógł ją zmylić. Myślę, że uważa, że ciągle byłeś… byliśmy w koszuli. W tańcu nie myślała zbyt trzeźwo. Terrence wzruszył ramionami. - Jeśli jednak się zorientowała, dowiemy się jutro. Jeśli nie - uśmiechnął się - będzie bardzo ciekawie. Swoją drogą dobra akcja, ta na parkieci... czytaj dalej trending_flat


check Fright Nights - Rozdział 2
local_library3 comment0 thumb_up1

Obudziła się dopiero wieczorem. Wyjrzała za okno zaalarmowana i z sercem w gardle stwierdziła, że jest już po zmroku. Serce podeszło jej jeszcze wyżej, jak zobaczyła, że w progu domu wampira stoi Juliet i rozmawia z kimś niewidocznym dla Katherine - mógł to być albo Cole, albo Terrence. Obie opcje były złe. Dlaczego Juliet do niego poszła? Kobieta zaśmiała się i weszła do domu. Katherine jęknęła cicho. Mówiła jej, żeby nie chodziła... czytaj dalej trending_flat


check Fright Nights - Rozdział 1
local_library3 comment0 thumb_up1

- Mamy towarzystwo - Jerry wyglądał przez okno, obserwując uważnie młodą dziewczynę, która wnosiła pudła do swojego domu. - Jest sama? - Terrence wyjrzał zza niego, marszcząc brwi. - Najwyraźniej - na twarzy Jerry'ego pojawił się uśmiech i jego brat skrzywił się. - Popieram pomysł, ale daj jej chwilę na oswojenie się z domem. Jeśli zniknie po jednym dniu, to wyda się podejrzane - urwał na chwilę - Pó... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 11
local_library1 comment0 thumb_up0

Następnego dnia rano był pod domem mera z małą walizką, do której włożył kilka najpotrzebniejszych rzeczy. Stanął po drugiej stronie ulicy, by Valjean mógł go zobaczyć z okna na dole. Mężczyzna wyszedł kilka minut po nim, trzymając dziewczynkę za rączkę. Podszedł do Javerta, kiwnął głową na powitanie bez słowa i ruszył w stronę miejsca, gdzie mogli wynająć powóz. - Masz - wcisnął monety w dłoń Javerta - Wynajmij coś. Inspektor wr... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 10
local_library1 comment0 thumb_up0

Javert był rad z tego, że ma na sobie swój płaszcz i kapelusz, nie tę kurtkę. Czuł się sobą, bezpiecznie. I jednocześnie tak, jakby był zdrajcą w przebraniu inspektora. Nie chciał o tym myśleć. Nie mógł o tym myśleć. Nie teraz, gdy zamierzał zrobić coś takiego. Wziął ze sobą swoją laskę zakończona u góry mosiężną kulką. To sprawiało, że wyglądał, jakby nic się nie stało. Zupełnie nic. Tylko zwykły urlop. Na komisariacie o tej p... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 9
local_library1 comment0 thumb_up0

Wjechanie do miasta było łatwe, tak jak zakładał. Gorzej było z wyjechaniem. Dwóch policjantów, których znał z widzenia, sprawdzało każdy powóz, który opuszczał miasto. Zostawił bryczkę w jednej z karczm, niedaleko swojego mieszkania, po czym z milczącą Cosette poszedł do domu. Dziewczynka kurczowo trzymała jego dłoń, przerażona perspektywą wrócenia do Montfermeil. On natychmiast obawiał się, że w ciągu tych kilkuset metrów przebywan... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 8
local_library2 comment0 thumb_up0

Rano Valjean obudził go, potrząsając delikatnie ramieniem. Gdy Javert otworzył usta, by spytać o godzinę, skazaniec przytknął palec do swoich ust, prosząc o ciszę, po czym wskazał łóżko Cosette. Inspektor nie musiał tam spojrzeć, by wiedzieć, że dziewczynka śpi. Usiadł i przetarł twarz dłońmi. - Oboje pojedziemy na koźle - mruknął na wstępie - Musimy porozmawiać, co z Montreuil. - Hm? - Valjean zmarszczył brwi. - Trzeba wjechać d... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 7
local_library2 comment0 thumb_up0

Spędzili w ciszy następną godzinę, jak Javert oszacował według przesuwającego się po niebie słońca. Na szczęście dla niego promienie ogrzewały go na tyle, by nie zamarzł. Mimo to zimne powietrze, wywołane galopem, powodowało na jego ciele gęsią skórkę i co chwilę się wzdrygał. Wiedział, że Valjean to widzi, ale i tak oboje milczeli. Chociaż Javert kilka razy miał wrażenie, że skazaniec chce coś powiedzieć, ostatecznie się nie odzywał. ... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 6
local_library2 comment0 thumb_up0

Javert obudził się pierwszy. Zawsze wstawał, gdy świtało, tym razem chwilę wcześniej, gdy niebo było jeszcze granatowe. Wstał cicho, a jego wzrok powędrował mimowolnie do śpiącego mężczyzny. Spał twardo. Javert był z tego rad. Po pierwsze, nie musiał z nim rozmawiać. Po drugie Valjean potrzebował odpoczynku.  Inspektor podszedł do lusterka i przyjrzał się swojej twarzy niezadowolony. Był w jeszcze gorszym stanie niż wczoraj, prz... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 5
local_library5 comment1 thumb_up1

Valjean wciąż twardo spał, gdy chwilę po wschodzie słońca wjechali do Montfermeil. Javert obserwował uliczki ze zwiększoną czujnością. Nie miał ochoty na powtórkę incydentu z pijakami. Sprawdził, czy czapka dobrze leży, po czym szturchnął Valjeana, który wciąż się opierał o niego. Starszy mężczyzna otworzył oczy i wyprostował się z lekkim strachem, rozglądając wokół. Napotkał beznamiętny wzrok Javerta. Inspektor pomyślał, że ten str... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 4
local_library3 comment0 thumb_up1

Javerta bolał bok. I głowa. Właściwie całe ciało. Ale bok najbardziej. Czuł też dojmujące zimno na odkrytej skórze klatki piersiowej i ramion… Podniósł rękę z mruknięciem i przesunął po brzuchu. Natrafił na inną, ciepłą dłoń, która dotykała okolic rany. Gwałtownie się cofnął i spróbował usiąść ze strachem. Ta sama dłoń powstrzymała go delikatnym naciskiem na obojczyki. Javert zadrżał, gdy skóra została gwałtownie ogrzana. - Spokojnie... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 3
local_library6 comment0 thumb_up1

Dotarli do celu - małego powozu, przy którym siedział chłopiec. Zaprzęgnięte były dwa konie, tak jak inspektor zażądał kilka godzin wcześniej. Javert wcisnął w dłoń ulicznika kilka su, po czym szybko odprawił w obawie, że ten go rozpozna. Valjean w tym czasie wspiął się na kozła i zajął miejsce woźnicy. Chwilę później młodszy mężczyzna dołączył do niego. Ruszyli w ciszy i w ciszy j... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 10 - OSTATNI
local_library7 comment2 thumb_up1

Say, 2009  – Po co przyszedłeś? – warknąłem na widok Włada w progu salonu. Hush zerknął na niego, a potem odłożył gitarę na bok.  – Pukaj – powiedział – Zachowaj chociaż maniery. Dracula rzucił mu rozdrażnione spojrzenie, ale potem uśmiechnął się cierpko.  – Dobrze, jednak myślę, że wybaczycie mi tę niezapowiedzianą wizytę. Przyprowadziłem gościa. Znajomy cynamonowy zapach poczułem w&nb... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 9
local_library3 comment0 thumb_up1

Karolina, 2009  – Chcę odwiedzić moją przyjaciółkę – oznajmiłam, gdy znalazłam Włada w zbrojowni. Chyba ćwiczył, bo teraz puścił Smoczy Szpon i spojrzał na mnie z lekkim rozdrażnieniem.  – I co z tego?  – A zamierzasz mi pozwolić?  – Możliwe. Zależy.  – Od czego? – skrzyżowałam ręce na piersiach, zdesperowana, by odwiedzić Wiolę. Znowu do mnie wydzwaniała, a gdy odrzucałam połączenie, pytała w smsie, ... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 8
local_library3 comment0 thumb_up1

Karolina, 2009  – Karolino – usłyszałam jak przez mgłę – Karolino! Otworzyłam oczy i zobaczyłam zdziwionego Saya. Leżałam na łóżku w swoim pokoju i nie wyglądało na to, że to on mnie tu przyniósł.  – Wyszliśmy tylko na chwilę, a ty już jesteś pogryziona – stwierdził. Już chciałam mu odpowiedzieć, że to przez niego, bo udaje, że ze mną flirtuje, ale rozmyśliłam się. To nic nie da...  – Po co wyszliście? – spytałam... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 7
local_library4 comment0 thumb_up1

Karolina, 2009  – ... zrobić? – usłyszałam nagle nieznajomy męski głos. Przywarłam do ściany i wstrzymałam oddech przestraszona, jednak po chwili zdałam sobie sprawę, że nie zostałam zauważona.  – Nie wiem – z zaskoczeniem rozpoznałam głos Włada – Skoro tu przyszliście, to zapewne macie jakiś pomysł. Jeśli nie, to wynocha, bo was zabiję.  – Mamy – rozległ się drugi nieznajomy głos, spokojniejszy od pierwszego – Say... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 2
local_library5 comment2 thumb_up1

Javert po cichu odprawił strażnika, który pilnował Valjeana, wziął ze stołu klucze do jego celi i powoli podszedł do kraty. Więzień jakby nie słyszał kroków, klęczał przy łóżku, opierając się o nie i modląc. Javert chwilę odczekał, jednak gdy ten wciąż nie reagował, odezwał się sucho: - Dwa cztery sześć zero jeden. - Pamięta pan mój numer? - Łatwo cię było zapamiętać. Cztery próby- - Nie jestem 24601 - przerwał mu cicho mężczyz... czytaj dalej trending_flat


check Trzy dni - Rozdział 1
local_library5 comment0 thumb_up1

Javert miał drobne wątpliwości co do tożsamości znalezionego Jeana Valjeana, podającego się za Champmathieu. Jednak złożył zeznania, by zadośćuczynić światu. Skoro trzech galerników potwierdziło jego tożsamość, dlaczego miałby to być ktoś inny? Poza tym czuł wyrzuty sumienia za oskarżenie mera miasta o bycie zbiegiem, więc był rad, że znaleziono prawdziwego Jeana Valjeana. Inspektor chciał zostać na całej ses... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 6
local_library8 comment1 thumb_up2

Karolina, 2009 Zgodnie z obietnicą zabrał mnie do mojego starego mieszkania. Gdy stanęłam w progu, obróciłam się w jego stronę... ale nie było go. Przez chwilę stałam nieruchomo, zaskoczona brakiem pożegnania czy czegoś, a potem poszłam do sypialni i ległam na łóżko. Więc tak to wszystko miało się skończyć? Wład pozwolił mi wrócić do domu, na pewno jeszcze bardziej wbrew zasadom, a ja miałam normalnie żyć... Tylko czy da się żyć ... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 5
local_library8 comment0 thumb_up2

Karolina, 2009 Podjęłam kilka prób chodzenia po zamku, bo nie miałam co robić, ale zawsze albo sama postanawiałam iść z powrotem odpoczywać, albo Wład pojawiał się znikąd i siłą zmuszał mnie do wrócenia do łóżka. I wydawał się w tych momentach taki troskliwy, ale jednocześnie mroczny, jednak wydawało mi się, jakby nie był wtedy Władem Draculą i nie zrobił nic tak okropnego, jak Palownik. Jakby nie zamierzał mnie ukarać gorzej niż wcz... czytaj dalej trending_flat


check Asystent profesora (Psie Serce FF)
local_library1 comment0 thumb_up1

Zaśnieżoną ulicą szedł szczupły mężczyzna, zgarbiony nad trzymanym w rękach zeszytem. Starał się rozczytać w świetle lamp ulicznych własne notatki. Pierwszy raz, odkąd zaczął pracę doktorancką, nie był pewny, czy dobrze zrozumiał to, co wykładowca mówił na wykładzie. Notował wszystko, a jednak w pewnym momencie stracił wątek i… i po prostu się zgubił. Było mu za to wstyd, że wystarczyła chwila nieuwagi, by potem kolejną godzinę wykładu... czytaj dalej trending_flat


check Stan Szarikowa stabilny (Psie Serce FF)
local_library2 comment2 thumb_up1

Iwan Arnoldowicz Bormental siedział na podłodze w poczekalni przy słabym świetle jednej z żarówek, próbując zapisać w dzienniku to, co stało się tej nocy. Do mieszkania Filipa Filipowicza przyszła milicja, jakiś agent i Szwonder; wszyscy w przekonaniu, że profesor zabił Szarikowa. Po części było to prawdą – zabił istotę nazywająca się Szarikow. Czy raczej pomógł jej wrócić do poprzedniej postaci,... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 4
local_library8 comment1 thumb_up2

Karolina, 2009 To miejsce wciąż mnie zaskakiwało. Tym razem trafiłam do zbrojowni. Zszokowała mnie ilość broni. Stojaki były pełne mieczy, na ścianach wisiały różne rodzaje zbroi, łuków, kusz... i jeden miecz. Gdy go zobaczyłam, zorientowałam się, że wszystko jest pokryte grubą warstwą kurzu, prócz tej jednej broni. Ostrze raziło w oczy swoją czystością. Na rękojeści był wygrawerowany smok, co przypomniało mi, że "Dracula" znaczy "... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 3
local_library7 comment0 thumb_up2

Karolina, 2009 Obudziłam się w swoim łóżku w pokoju. Zasnęłam w kuchni, więc musiał mnie przenieść i... o nie. Wiola. Zerwałam się. Włada tu nie było... może to i lepiej. Gdyby tu był, straciłabym panowanie nad sobą i spróbowałabym go zabić gołymi rękami, co zaowocowałoby zapewne powrotem do celi. Byłam obolała, ale powoli, podpierając się o ściany, poszłam do lochów. Gdy byłam koło ku... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 2
local_library9 comment1 thumb_up2

Karolina, 2009 Otworzyłam oczy. Leżałam twarzą do ściany na łożu przypominającym trochę królewskie. A w każdym razie wyglądało na stare i miało baldachim. Już sam fakt, że u siebie w domu nie miałam średniowiecznego łoża, coś znaczył. A dokładniej przypomniał mi wszystko. Błyskawicznie podniosłam ręce i dotknęłam szyi. Poczułam dwa małe strupki. Zamarłam. Przez chwilę nie umiałam uwierzyć w to, co pamiętałam, a potem panicznie sp... czytaj dalej trending_flat


check Więzy - Rozdział 1
local_library9 comment0 thumb_up3

Mircea, 1773 Dłużej tu nie wytrzymam. Siedziałem przy biurku, usiłując chociaż udawać skupionego na "Boskiej Komedii" Dantego, którą nauczyciel próbował mnie zaciekawić. I myśląc "tu" nie miałem na myśli pomieszczenia, w którym się znajdowałem, tylko cały ten dom. Mój dom. Dom mojej rodziny. Miałem dość tych wszystkich nauk – prócz szermierki. Tylko myśl, że gdybym uciekł, to już nigdy bym nie ćwiczył, zniechęcała mnie do tak dra... czytaj dalej trending_flat


check Nienawidzę go [Wampiry]
local_library11 comment2 thumb_up2

 – Alec! – wrzasnął jakiś starszy rangą mężczyzna. Zerwałam się z koca i wybiegłam przed namiot.  – Tak! – stanęłam na baczność, a ten zmierzył mnie surowym spojrzeniem.  – Ten mężczyzna – wskazał stojącego obok niego czarnowłosego – Chce rozmawiać z dowództwem. Zaprowadź go.  – Tak jest! Rycerz odszedł i spojrzałam na nieznajomego. Nie wyglądał, jakby należał do wojsk... czytaj dalej trending_flat