Opowiadania użytkownika Minia215

check Jedno słowo...Rozdział siedemnasty
local_library5 comment0 thumb_up1

Estera. Byłam wstrząśnięta. Z początku wzięłam to za żart, ale gdy w oczach mężczyzny pomimo panującego na sali mroku, dostrzegłam błysk, spanikowałam. Miałam pójść z nim do jego gabinetu, usiąść na biurku, rozłożyć nogi i co dalej? Nie należałam do tego typu kobiet i nie chciałam, być w ten sposób traktowana. Od mężczyzny oczekiwałam minimum szacunku, a on? Przecząco pokręciłam głową, desperacko rozglądając się wokół. Staliśmy n... czytaj dalej trending_flat


19-01-2019 18:24
check Jedno słowo...Rozdział szesnasty
local_library4 comment0 thumb_up2

Artur. Nawet nie sądziłem, że kiedykolwiek będę musiał robić za opiekunkę dla własnej dziewczyny i jej durnowatych przyjaciółeczek. Najchętniej pozbyłbym się całej trójki i zakazał Esterze kontaktu z nimi, jednak na to było zbyt wcześnie. Dzisiaj, gdy na ekranie zobaczyłem, jak wchodzi do mojego klubu razem ze swoją świtą ubrana dość skąpo, miałem ochotę wybiec im naprzeciw, ale nie mogłem. Dopiero kiedy jeden z moich ludzi przyp... czytaj dalej trending_flat


13-01-2019 16:15
check Jedno słowo...Rozdział piętnasty
local_library5 comment0 thumb_up1

Przez całą drogę byłam zasypywana pytaniami o niebiańsko przystojnego sąsiada i tego małego aniołka. Miałam serdecznie tego dość. Nie znałam ich, nic o nich na dobrą sprawę nie wiedziałam. Szczerze? W ogóle nie powinni mnie interesować. Mieszkaliśmy w tym samym bloku. Tylko tyle. Największym zachwytem wyróżniała się Anka, która od dawna nie ukrywała, że szuka odpowiedniego kandydata na ojca dla swoich przyszłych dzieci. Wyglądała, jakb... czytaj dalej trending_flat


13-01-2019 16:15
check Jedno słowo...Rozdział czternasty
local_library5 comment0 thumb_up1

Siedząc przed salą i czekając na przeklętą poprawkę, usłyszałam wibrowanie telefonu w torebce. Mając jeszcze chwilę czasu, sięgnęłam po niego. Na wyświetlaczu widniała wiadomość od Anki. Odczytałam ją i uśmiechnęłam się sama do siebie. ” Dzisiaj wieczorem idziemy do klubu. Nie chcę słyszeć żadnych wymówek. Nie samą miłością i nauką człowiek żyje. Ps. Powodzenia na poprawce! Dzisiaj ją opijamy”. Wciąż pamiętałam moją obietnicę dan... czytaj dalej trending_flat


13-01-2019 16:12
check Jedno słowo...Rozdział trzynasty
local_library5 comment0 thumb_up2

Dzisiejszy dzień i popołudnie, uważałam za naprawdę udane. Nie chodziło tylko o seks, który był doskonały, ale o Artura. Gdy udało nam się wstać z łóżka, postanowiliśmy szczerze ze sobą porozmawiać; o nas i tym, co będzie dalej. W tej relacji wolałam być ostrożna, dmuchałam na zimne, zanim stało się gorące. Nie chciałam kolejny raz, mieć złamanego serca; jednak lęk przed tym zdawał się mnie przerastać. -Jak to dalej sobie wyobrażasz... czytaj dalej trending_flat


13-01-2019 16:11
check Jedno słowo...Rozdział dwunasty
local_library9 comment0 thumb_up0

Przez moment staliśmy naprzeciwko siebie i mierzyliśmy się spojrzeniami. Czułam się niechcianym i nieproszonym gościem. Mężczyzna zmarszczył brwi i mocno zacisnął szczękę. Był zły, o ile nie wściekły, co właściwie mnie nie dziwiło. Najpierw potraktowałam go jak zwykłego zwyrodnialca, a teraz przychodziłam do niego z prezentem. To wszystko nie tak powinno wyglądać. Nie w tej kolejności. -Ja…- nie umiałam odnaleźć odpowiednich słów i ... czytaj dalej trending_flat


13-01-2019 16:09
check Jedno słowo...Rozdział jedenasty
local_library6 comment0 thumb_up2

Wracałam do domu wściekła. W myślach życzyłam Mateuszowi połamania rąk i nóg albo chociaż mocnego uderzenia w głowę, które skutkowałoby długą amnezją. Jak mógł mi zarzucić, że byłam nieprzygotowana, skoro nawet nie dał mi szansy na wykazanie się wiedzą? I pomyśleć, że zmarnowałam na kogoś takiego, jak on tyle czasu. Trzęsąc się cała z nerwów, zacisnęłam dłonie mocniej na kierownicy. Tylko tego brakowało, żebym przez niego straciła pano... czytaj dalej trending_flat


13-01-2019 16:07
check Jedno słowo...Rozdział dziesiąty
local_library6 comment0 thumb_up1

Zamiast pójść spać i wyspać się przed kolejnym dniem na uczelni, siedziałam na kanapie w salonie i słuchałam wesołej paplaniny swojej bądź co bądź niezbyt idealnej przyjaciółki. Cały czas zastanawiałam się, czy powinnam opowiedzieć jej o incydencie w kawiarni i mojej niezbyt jasnej relacji z Arturem. W przeciwieństwie do mnie Ania miała zdecydowanie większe doświadczenie w kwestii związków, a mężczyzn przyciągała do siebie, niczym magn... czytaj dalej trending_flat


13-01-2019 16:05
check Jedno słowo...Rozdział dziewiąty
local_library10 comment2 thumb_up2

Nie bardzo wiedziałam, czy powinnam odpisywać. Czułam zupełnie inaczej niż on. Przez tę jedną noc nie narodziła się pomiędzy nami nadzwyczajna więź i nie zakochaliśmy się w sobie na zabój. Nasz związek, o ile mogłam go tak nazywać, nadal stał w miejscu. Rozmowy o zwierzętach i ulubionym sporcie do niczego nas nie przybliżyły. Na szczęście, teraz gdy znów się spotkamy, będę wiedziała, że kawę pije tylko z mlekiem sojowym i brązowym cukr... czytaj dalej trending_flat


22-12-2018 10:53
check Jedno słowo...Rozdział ósmy
local_library16 comment2 thumb_up2

Leżeliśmy na kanapie wtuleni w siebie i oglądaliśmy film, który ze sobą przywiózł. Zegarek wskazywał jedenastą w nocy, ale ja nie czułam się ani trochę zmęczona. Moje myśli wędrowały gdzieś pomiędzy Arturem a Mateuszem; podświadomie porównywałam obu mężczyzn do siebie i nie byłam z tego powodu zadowolona. Różnili się pod każdym względem — nie tylko wizualnym, ale również charakterami i dojrzałością. Jeden był odpowiedzialny i z niczym ... czytaj dalej trending_flat


08-12-2018 22:13
check Jedno słowo...Rozdział siódmy
local_library6 comment0 thumb_up1

Wszyscy z obecnych zdali. Oprócz mnie. Czekała mnie samotna poprawka i myślałam, że szlag mnie trafi. Brakowało mi słów, żebym mogła jakoś określić, to co mi zrobił. Czułam się upokorzona i taka… - Nie martw się — Anka stała tuż obok z szerokim uśmiechem — zdasz poprawkę. W odpowiedzi posłałam jej mordercze spojrzenie. Nie potrzebowałem jej pocieszania, a jedynie tego, by się zamknęła i przestała szczerzyć, jak głupi do serca. Bo... czytaj dalej trending_flat


08-12-2018 13:19
check Jedno słowo...Rozdział szósty
local_library6 comment0 thumb_up1

Chodziłam po mieszkaniu i nie mogłam znaleźć sobie miejsca. Artur dalej milczał, a ja musiałam walczyć z narastającą pokusą sięgnięcia po telefon i wybrania jego numeru. Przecież obiecał, a ja chciałam wierzyć, że raz dane słowo znaczy dla niego tyle samo, co dla mnie. Stając na balkonie oparta o barierkę z trudem powstrzymywałam uśmiechu, który wypływał mi na usta. Patrzenie na park z góry, odkąd tutaj zamieszkałam, stało się je... czytaj dalej trending_flat


08-12-2018 13:18
check Jedno słowo...Rozdział piąty
local_library7 comment2 thumb_up1

Zaraz po wyjściu Anki z mojego mieszkania i zamknięciu za nią drzwi, oboje wybuchnęliśmy głośnym śmiechem. Jej mina była warta tego przedstawienia, które wykonał przed nią Artur. -To było świetne — mruknęłam — ale masz świadomość tego, że teraz będę miała ciepło? Uśmiech nie schodził z jego twarzy, pomimo podniesionych do góry, obu brwi. -Co to znaczy „ciepło”? - potarł lewą dłonią szczękę — wybacz, ale jestem odrobinę zacofan... czytaj dalej trending_flat


08-12-2018 13:16
check Jedno słowo...Rozdział czwarty
local_library8 comment1 thumb_up2

Właśnie kończyłam się szykować do wielkiego, cotygodniowego wyjścia, gdy usłyszałam dzwonek. Zaskoczona spojrzałam na zegarek i uśmiechnęłam się z uznaniem. Mojej przyjaciółce chociaż raz, udało się nie spóźnić i być nawet przed czasem. W myślach biłam jej brawa i przybijałam piątkę. - No mała - powiedziałam, otwierając drzwi - jestem mile… Nie dokończyłam pochwały, bo po drugiej stronie stał ktoś, kogo w ogóle się nie spodziewał... czytaj dalej trending_flat


08-12-2018 13:15
check Jedno słowo...Rozdział trzeci
local_library6 comment0 thumb_up1

W nocy nie mogłam zasnąć. Wspomnienia wróciły i chciało mi się wyć. Kilka tygodni lizałam rany i z trudem dochodziłam do siebie po rozstaniu, a teraz on nagle wraca, ale w innej roli. Miałam udawać przed wszystkimi, że go nie znam? Uśmiechać się, gdy podejdzie i rozmawiać jakby między nami niczego kiedyś nie było? To wydało się niemożliwe; nie studiowałam aktorstwa, tylko prawo. Uwielbiałam proste i jasne sytuacje, stąpałam twardo po z... czytaj dalej trending_flat


08-12-2018 13:13
check Jedno słowo...Rozdział drugi
local_library6 comment0 thumb_up2

Byłam zła, a może nawet wściekła na siebie za to, że puściłam bokiem okazję na poznanie kogoś, kto mógł być całkiem interesujący. Zamiast zaprosić Artura do swojego mieszkania pod pretekstem wypicia wspólnie kawy, po prostu uciekłam z przytulnego wnętrza samochodu. Całe szczęście, że chwilę wcześniej zdążył zdradzić, jak ma na imię; przynajmniej będę wiedziała o kogo pytać w sobotę. Chciałam jakoś wytłumaczyć mu swoje absurdalne zachow... czytaj dalej trending_flat


08-12-2018 13:12
check Twoja na zawsze - rozdział trzydziesty trzeci.
local_library7 comment2 thumb_up1

Kiedy skończyła czytać, jej twarz była blada niczym ściana. Wyznanie Jagody chyba bardziej nią wstrząsnęło, niż mną. Oczywiście byłem w szoku i przez kilka minut dochodziłem do siebie, jednak Monika sprawiała wrażenie, jakby za chwilę miała zemdleć. Całe szczęście ukończyłem kurs pierwszej pomocy i doskonale wiedziałem, jak należy postępować w takich sytuacjach.  - Fabian — szepnęła w końcu, za... czytaj dalej trending_flat


08-12-2018 13:08
check Dziewczyna w masce ze szkła i chłopak z przeszłości.
local_library37 comment2 thumb_up4

Nigdy nie miałam szczęścia w miłości ani w przyjaźni; ludzie unikali mnie i starali się trzymać z daleka. Każda moja próba zbliżenia się do kogoś, była zbliżona do trafiania kulą w płot. Wiedziałam, dlaczego tak jest, ale nie przeszkadzało mi to w wierzeniu, że pewnego dnia w mojej drodze pojawi się ktoś, komu nie będzie przeszkadzała moja szklana maska i po prostu zostanie przy mnie na zawsze. Jak każdego dnia, siedziałam w domu i prz... czytaj dalej trending_flat


check Rozdział trzydziesty pierwszy
local_library6 comment0 thumb_up1

Nie chcąc siedzieć samemu w mieszkaniu, które aż do bólu przypominało mi o Jagodzie, postanowiłem wyjść na spacer. Świeże powietrze zawsze miało zbawienny wpływ na mnie i liczyłem na to, że gdy wrócę do domu, rozwiązanie moich aktualnych problemów samo przyjdzie, a ja nie będę musiał więcej myśleć. Monika w dalszym ciągu milczała i uparcie ignorowała wszelkie próby kontaktu z mojej strony, a matka odzywała się do mnie służbowo. Z jedne... czytaj dalej trending_flat


01-12-2018 19:21
check Rozdział trzydziesty
local_library4 comment0 thumb_up1

Nie bardzo wiedząc, co mam robić dalej ze swoim życiem i tym całym emocjonalnym bałaganem, postanowiłem udać się do jedynej osoby, która była w stanie mi pomóc. Wiedziałem, że zawaliłem sprawę, ale teraz bardziej niż nagany, potrzebowałem poklepania po plecach i upewnieniu mnie w tym, że to, co chcę zrobić, jest dobre. Siedziałem w samochodzie i podróżowałem w kierunku domu mojej matki, jednocześnie starając się dodzwonić do Moniki,... czytaj dalej trending_flat


01-12-2018 19:20
check Rozdział dwudziesty dziewiąty
local_library5 comment0 thumb_up1

Noc spędziłem u Moniki na kanapie, śpiąc w salonie. Podobno chciała mieć pewność, że nie wyląduję w żadnym podrzędnym barze, z którego później będzie wyciągała mnie siłą. Właściwie byłem jej wdzięczny za troskę i pomoc. Gdyby nie ona, musiałbym wrócić do mieszkania, które przypominało o Jagodzie. Wszędzie leżały porozrzucane rzeczy, w koszu w brudne pranie, zalegały niewyprane, przesiąknięte słodkim zapachem ubrania. Pod lustrem na pół... czytaj dalej trending_flat


01-12-2018 19:19
check Rozdział dwudziesty ósmy
local_library4 comment0 thumb_up0

Na miękkich nogach przekraczałem bramę cmentarza. Nie chciałem tam iść i z chęcią bym zawrócił, ale Monika szła za mną, jakby pilnowała, żebym nie stchórzył i nie uciekł. Jeśli wczoraj miałem odwagę przyjść tutaj kompletnie pijany, to na trzeźwo tym bardziej. - Idź cały czas prosto — usłyszałem — gdy dotrzesz do rozwidlenia, skręć w lewo. Ja nie będę tam z tobą szła. Trafisz bez problemu. Są tam tylko trzy groby. Odwróciłem się i... czytaj dalej trending_flat


01-12-2018 19:17
check Rozdział dwudziesty siódmy
local_library4 comment0 thumb_up1

Obudziłem się sam na kanapie w salonie. Głowa pękała mi w pół i chciałem zawołać Jagodę, by przyniosła mi coś przeciwbólowego, ale wtedy przypomniałem sobie o szpitalu, komisji i Monice. Cholera jasna! Niech to szlag! Zerwałem się gwałtownie z łóżka. Wokół leżało kilka pustych butelek. Obiecałem sobie, że nie będę pił, więc co mi strzeliło do pustego łba? Wybiegając z mieszkania, wybrałem numer Moniki. Strzępki wczorajszego wieczoru... czytaj dalej trending_flat


01-12-2018 19:16
check Rozdział dwudziesty szósty
local_library5 comment0 thumb_up0

Oddział intensywnej terapii przyprawiał mnie o mdłości i zawroty głowy. Pikanie tych przeklętych maszyn z każdym dniem zaczynało być coraz bardziej dołujące. Podczas gdy stan Róży z każdym dniem był coraz lepszy, to Jagody pozostawał bez zmian. Minął dopiero pieprzony tydzień, a ci cholerni lekarze spisywali ją już na straty; bredzili coś bez ładu i składu o wyłączonych funkcjach życiowych zupełnie tak, jakby była jakąś maszyną z czerw... czytaj dalej trending_flat


01-12-2018 19:14
check Rozdział dwudziesty piąty
local_library9 comment0 thumb_up1

Od spotkania z Moniką minęły dwa dni. Przed Jagodą i moją matką, starałem się stwarzać pozory. Udawałem, że nie mogę doczekać się najważniejszego dnia w całym swoim popieprzonym życiu. Poprzednie zachowanie wytłumaczyłem stresem i przeprosiłem. Zapanował względny spokój. Chociaż wszystko we mnie krzyczało, robiłem dobrą minę do złej gry. Wróciłem do sypialni i chyba Jagoda uwierzyła, że chcę tego samego co ona, bo wyglądała na spokojni... czytaj dalej trending_flat


29-09-2018 22:56
check Rozdział dwudziesty czwarty
local_library8 comment0 thumb_up0

Im bliżej ślubu, tym większe zaczynały dopadać mnie wątpliwości, czy dobrze robiłem, biorąc Jagodę za żonę. Zostało mi dokładnie pięć dni i zamiast robić coś pożytecznego, wolałem uciec na siłownię. Tutaj nikt nie truł mi dupy, niczego nie chciał i miałem względny spokój. Siedziałem na podłodze, piłem trzecie piwo i wypatrywałem się w worek, gdy usłyszałem czyjeś kroki. - Jak mnie tutaj znalazłaś? - warknąłem pewny, że to Jagoda –... czytaj dalej trending_flat


27-09-2018 19:56
check Rozdział dwudziesty trzeci
local_library7 comment0 thumb_up0

Od miesiąca wszystko kręciło się wokół tego cholernego ślubu, a ja miałem tego serdecznie dość. Jagoda zgodziła się na ślub cywilny bez większych sprzeciwów, ale uparła się przy pierwszej najbliższej dacie i nie chciała słyszeć odmowy. W moją matkę też, jakby wstąpiła nowa energia albo siła, bo była stałym bywalcem w moim mieszkaniu i planowała ze szczegółami, każdy najdrobniejszy detal. Chciała, aby ten ślub i przyjęcie były perf... czytaj dalej trending_flat


27-09-2018 19:55
check Rozdział dwudziesty drugi
local_library7 comment0 thumb_up0

Siedzieliśmy w moim samochodzie i nareszcie jechaliśmy w kierunku miasta. Wracaliśmy do domu i z każdym kilometrem odczuwałem coraz większą ulgę. Chciałem trzymać Jagodę jak najdalej od mojej matki i jej zwariowanych pomysłów. Naprawione relacje nie oznaczały, że ponownie zamieszkam z nią pod jednym dachem. -Wszystko w porządku? - siedząca obok na siedzeniu pasażera dziewczyna, położyła mi dłoń na udzie – jesteś dziwnie milczący. ... czytaj dalej trending_flat


22-09-2018 23:13
check Rozdział dwudziesty pierwszy
local_library7 comment0 thumb_up0

Od godziny siedziałem na cmentarzu i wpatrywałem się w czarną płytę z granitu. W głowie miałem tysiące pytań, które już na zawsze pozostaną bez odpowiedzi. W drżących dłoniach trzymałem znicz i nie mogłem zdecydować się na jego podpalenie. To wszystko było tak cholernie trudne. - Widzisz – wziąłem głęboki wdech – kiedyś miałem cię za swojego super bohatera, a twoja śmierć była bolesnym ciosem. Długo nie mogłem pogodzić się z myślą,... czytaj dalej trending_flat


14-09-2018 22:16
check Rozdział dwudziesty
local_library7 comment0 thumb_up0

Przekręcałem się z boku na bok, nie mogąc zasnąć. Wciąż rozpamiętywałem i rozkładałem na czynniki pierwsze wszystkie rewelacje Moniki. Wredna suka, nigdy mnie nie kochała. W moich ramionach zachowywała się jak dziwka, która de facto była. Jej wszystkie liczne zdrady, jaki ja byłem głupi i ślepy! - Przestań się zadręczać – śpiąca dotąd Jagoda najwyraźniej już nie była taka śpiąca – to nic ci nie da.  Przekręciłem się w jej st... czytaj dalej trending_flat


14-09-2018 22:14
check Rozdział dziewiętnasty
local_library9 comment0 thumb_up0

Zaczynałem nienawidzić szpitalnych korytarzy. To wszystko trwało całą wieczność, zanim znów, mogłem do niej wejść. Coś zakuło mnie w sercu na widok Jagody. Leżała na łóżku blada i nieruchoma, tępo patrząc się w sufit. Była taka bezbronna i niewinna. Na mój widok, uniosła delikatnie kąciki ust w górę, po chwili odwracając głowę w drugą stronę. Już miałem wyjść, gdy usłyszałem słaby i cichy głos. - Myślałam, że mnie zabije.  P... czytaj dalej trending_flat


14-09-2018 22:11
check Jedno słowo... Rozdział pierwszy
local_library12 comment0 thumb_up2

Rok później. "Wszystko ma konsekwencje..."  Strzępki wczorajszego wieczoru dochodziły do mojej świadomości bardzo powoli. Bolała mnie głowa i nie mogłam otworzyć oczu. Chyba straciłam rachubę pomiędzy jednym a drugim shotem. Gdy w końcu udało mi się unieść sklejone powieki, prawie podskoczyłam do góry. Cholera! Nie byłam w swojej sypialni ani nawet w swoim łóżku. Więc zatem gdzie? Rozejrzałam się dookoła w poszukiwaniu jakiegoś ... czytaj dalej trending_flat


11-09-2018 21:32
check Jedno słowo... Prolog
local_library18 comment0 thumb_up2

Prolog   „Jeżeli ludzie umierają, to może emocje też? Bo dzisiaj nie czuję – nic”.   Patrzyłam na niego i nie mogłam zrozumieć, co do cholery w nim widziałam? Przez pół roku prowadził podwójne życie; byłam ja – jego kochanka i ona – żona. Słuchanie kiepskich tłumaczeń, tylko potęgowało we mnie złość. Najlepiej by zrobił, gdyby milczał i więcej się nie pogrążał. To nie była zwykła zdrada, którą kiedyś z czasem i ogromnym trud... czytaj dalej trending_flat


11-09-2018 21:27
check Rozdział osiemnasty
local_library9 comment0 thumb_up0

Krążyłem po korytarzu w nadziei, że za chwile skończą się badania i wreszcie będę mógł wejść do niej i ją zobaczyć. Oczekiwanie dłużyło się niemiłosiernie. W pewnym momencie zobaczyłem, jak drzwi od innej sali otwierają się i wychodzi z niej moja matka i lekarz. Oboje mieli zatroskane miny i nie byłem pewien, ale Regina chyba płakała. Nie mogłem udawać, że tego nie widziałem. Podszedłem do nich. - Mamo – powiedziałem niepewnie. ... czytaj dalej trending_flat


02-09-2018 19:51
check Rozdział siedemnasty
local_library9 comment0 thumb_up0

Nie dałem za wygraną. Każdego dnia wystawałem pod blokiem Jagody, jeździłem za nią wszędzie, co przez innych mogłoby zostać nazwane manią prześladowczą, albo stal kingiem, ale ja po prostu chciałem wiedzieć, że u niej wszystko dobrze. Nie wierzyłem w jej nagłe odkochanie się. Nikt, kto kochał prawdziwie, nie był w stanie zrobić tego, na pstryknięcie palcami. Tego dnia od samego rana miałem złe przeczucia, wszystko leciało mi z rąk... czytaj dalej trending_flat


02-09-2018 19:31
check Rozdział szesnasty
local_library10 comment0 thumb_up0

Po wyjściu Moniki z restauracji zostaliśmy sami przy stoliku. Zaraz po dość długiej przemowie Jagody, blondynka poderwała się gwałtownie z miejsca i wybiegła z lokalu. W pierwszym odruchu chciałem za nią biec, ale jedno spojrzenie na dziewczynę, która wciąż stała w tym samym miejscu uświadomiły mi, że było to świadome zagranie. Tamta chciała, zobaczyć kogo wybiorę. Decyzję podjąłem już dawno i nie podlegała zmianie. Zostałem. - Mi... czytaj dalej trending_flat


02-09-2018 19:31
check Rozdział piętnasty
local_library13 comment0 thumb_up0

  Musiałem czekać dwa tygodnie, aż będę mógł zobaczyć się z Moniką. Nie chciałem, by zaczęła zadawać mi takie same pytania, jak chłopaki z siłowni. Kolejny raz wymyślać kłamstwo na poczekaniu. To nie była jej sprawa, wystarczyło, że prawdę znała Jagoda, z którą pozostawałem przez ten cały czas oczekiwania w stałym kontakcie. Coraz częściej mówiła o swojej ciąży, a ja bałem się zabierać głos, by nie powiedzieć czegoś, czego późnie... czytaj dalej trending_flat


28-08-2018 21:40
check Rozdział czternasty
local_library9 comment0 thumb_up0

Byłem w jednym z tych podrzędnych barów, gdzie nie było żadnych tańców, za to istniała możliwość upicia się w samotności bez konieczności odganiania się od nachalnych i łatwych dziewczyn gotowych na wszystko w zamian za jedno drinka, niczym od natrętnych much. Pilnie potrzebowałem stracić kontakt z rzeczywistością. Tylko w ten sposób, mogłem, chociaż na chwilę przestać myśleć i czuć. - Barman! - zawołałem – kolejkę poproszę. ... czytaj dalej trending_flat


28-08-2018 21:39
check Rozdział trzynasty
local_library8 comment0 thumb_up0

Niech go szlag trafi. Wiedział, że wciąż czułem coś do Moniki, dlatego postanowił to wykorzystać i zaaranżował moje spotkanie z Jagodą. Zaplanował wszystko od początku w najdrobniejszych szczegółach i cierpliwie czekał, aż plan zacznie działać. Nawet Monikę namówił do powrotu, tylko po to, by przyspieszyć cały proces brutalnego łamania serca. Powinienem był go zabić. Ja w życiu nie wpadłbym na coś tak chorego i pokręconego. Zamiast po ... czytaj dalej trending_flat


28-08-2018 21:38
check Rozdział dwunasty
local_library8 comment0 thumb_up0

Kto był na tyle durny, by dać jej numer telefonu do mnie? Całe szczęście, że nie przyszło temu komuś podać mojego aktualnego adresu. Tylko tego brakowało, żeby zaczęła nachodzić mnie w moim własnym domu. Nie chciałem tego, zresztą jej też nie chciałem. - Może już wystarczy, co? Na dźwięk głosu, odwróciłem się gwałtownie za siebie. Mimowolnie uśmiechnąłem się szeroko. Co on do cholery tutaj robił? - Nie jesteś już moim tr... czytaj dalej trending_flat


26-08-2018 17:55
check Rozdział jedenasty
local_library11 comment0 thumb_up0

Co ja wyrabiałem? Siedziałem w samochodzie i jechałem w kierunku agencji modelek Patryka z zamiarem żebrania o jakiekolwiek informacje o Jagodzie.  Nie chciała mnie, spieprzyłem to i powinienem odpuścić, tylko sęk w tym, że nie mogłem, a może nie chciałem? Sam właściwie nie wiedziałem, ale zamierzałem walczyć, jak na wojownika przystało. Była mi potrzebna. Gdy tylko wszedłem do biura, zostałem przywitany szerokim uśmiechem, prze... czytaj dalej trending_flat


24-08-2018 22:10
check Rozdział dziesiąty
local_library11 comment0 thumb_up0

Szumiało mi w głowie i miałem problem z utrzymaniem równowagi. Maciek okazał się świetnym kumplem, któremu mogłem zaufać i powierzyć tajemnicę. Byłem pewien, że mnie nie wyda. Chwiejnym krokiem szedłem, w tylko sobie znanym kierunku. Mój towarzysz zaproponował mi, że podwiezie mnie taksówką pod dom, ale odmówiłem; miałem coś jeszcze do załatwienia. Nie wiedziałem, która jest godzina, ale po opustoszałych chodnikach i ulicach domyślałem... czytaj dalej trending_flat


23-08-2018 21:17
check Rozdział dziewiąty
local_library11 comment0 thumb_up0

Od dwóch godzin patrzyłem, jak Kacper bezmyślnie uderza w worek. Po oficjalnym ogłoszeniu końca dalszej kariery i złożeniu podania do klubu, bym został trenerem, nareszcie mogłem zacząć szkolić innych i chociaż raz zrobić coś dobrego dla kogoś. Teraz pozostało mi już tylko otworzyć własną salę treningową, co uważałem za idiotyczny wymóg i gotowe. - Naprawdę zostałeś trenerem? - Maciek wciąż nie mógł w to uwierzyć – a co z MMA? ... czytaj dalej trending_flat


15-08-2018 19:18
check Rozdział ósmy
local_library10 comment0 thumb_up0

Byłem zdziwiony, z jaką łatwością kłamstwo przeszło mi przez gardło. A może to wcale nie było kłamstwo, tylko nie chciałem przyjąć do świadomości faktu, że przestałem ją kochać? Miałem mętlik w głowie. - Nie wierzę ci – usłyszałem po chwili – chcę, byś mi to udowodnił. Więc tak chciała się ze mną bawić? W porządku. Z chęcią podejmę wyzwanie, które mi rzuciła przed chwilą. - A niby jak? - przejechałem dłońmi po włosa... czytaj dalej trending_flat


15-08-2018 19:17
check Rozdział siódmy
local_library9 comment0 thumb_up0

Siedziałem w samochodzie i jechałem w kierunku domu mojej matki. Już dawno przestałem myśleć o tamtym miejscu, jak o czymś, do czego chciałem wracać. Od śmierci ojca i wprowadzenia się tego typa, który dość szybko został mianowany na męża numer dwa, praktycznie przestałem tam przyjeżdżać. Wciąż miałem żal do Reginy, że tak szybko potrafiła zapomnieć o mężczyźnie, z którym łączyło ją dwadzieścia pięć lat wspólnego życia, dwójka dzieci i... czytaj dalej trending_flat


15-08-2018 19:17
check Rozdział szósty
local_library12 comment0 thumb_up2

Wchodząc na siłownię, prawie wpadłem na Maćka. - Dobrze, że jesteś – powitał mnie dziwnie podniecony – Ktoś czeka na ciebie. Ktoś? Poczułem, jak zaczyna robić mi się słabo. Wiedziałem, kurwa mać! Wiedziałem. Ta walka musiała się wydać. Teraz będę się tłumaczyć za cudze przekręty. - Kto? - wysyczałem, zaciskając pięści – jak wygląda? W odpowiedzi cmoknął z uznaniem. - Stary musisz zdradzić mi swój sekret, jak ty... czytaj dalej trending_flat


10-08-2018 20:08
check Rozdział piąty
local_library11 comment0 thumb_up1

Stoję pośrodku salonu, pod ścianą widzę spakowane walizki. Nic z tego nie rozumiem. Przecież do cholery ja też miałem coś do powiedzenia i nie godziłem się na coś takiego. Zaciskam dłonie w pięści. - Nie wyjeżdżam na zawsze – słyszę tuż za swoimi plecami. Odwracam się i staję twarzą w twarz z kobietą, która była odpowiedzialna za moją złość. - Nie – protestuję i... czytaj dalej trending_flat


08-08-2018 22:15
check Rozdział czwarty
local_library15 comment2 thumb_up1

Stałem pod deszczownicą dobre dwadzieścia minut. Patrzyłem, jak krople wody spływają po moim ciele. Wyznanie Jagody echem odbijało się w moich uszach „jestem zakochana w tobie od pierwszego dnia, gdy cię poznałam”. To nie miało być tak. Patrzyłem w oczy przepełnione nadzieją, na to, że za chwilę usłyszy to samo lub coś podobnego i nie umiałem wydusić z siebie nawet słowa. Właśnie takich momentów starałem się unikać. Wiedziałem, jak bol... czytaj dalej trending_flat


03-08-2018 23:22
check Rozdział trzeci
local_library16 comment0 thumb_up1

Jagoda wkroczyła w moje życie zupełnie nieoczekiwanie i zadomowiła się w nim na dobre. Stopniowo uzależniała mnie od swojej obecności, a ja chciałem więcej. Jednocześnie wiedziałem, że ten stan nie będzie trwał wiecznie i pewnego dnia to ulegnie zmianie, a początkowa euforia ustąpi miejsca podstępnej i bezwzględnej rutynie dnia codziennego, jednak na razie postanowiłem z tych chwil czerpać pełnymi garściami. Tego dnia skończyłem t... czytaj dalej trending_flat


02-08-2018 22:17
check Rozdział drugi
local_library14 comment0 thumb_up1

Co ja najlepszego wyprawiałem? Stroiłem się przed lustrem, jak jakiś kretyn dla kobiety, której nigdy nie widziałem, zamiast po prostu zadzwonić do Patryka i powiedzieć, że wycofuję się z tego pomysłu. Mój przyjaciel miał dobre chęci i oczywiście doceniałem to, ale w moim sercu wciąż była obecna inna kobieta. Może byłoby lepiej, gdybym wybrał kolację u matki? Tam wiedziałem, czego mogę się spodziewać. W przypływie wściekłości ścią... czytaj dalej trending_flat


02-08-2018 22:16
check Rozdział pierwszy
local_library17 comment2 thumb_up1

Cztery lata później Od kilku godzin bez opamiętania uderzałem w worek treningowy. Tej nocy źle spałem i potrzebowałem się gdzieś rozładować, a to było idealne miejsce.  - Na dzisiaj wystarczy – usłyszałem tuż za swoimi plecami – to, co robisz, nie jest zdrowe. Z całej siły kolejny raz uderzyłem w kawałek materiału wypchanego czymś od środka. - A co jest? - wysapałem – powiedz mi, jeżeli wiesz. Trener s... czytaj dalej trending_flat


02-08-2018 22:14
check Prolog
local_library28 comment3 thumb_up1

Stałem i patrzyłem, jak pakuje wszystkie swoje rzeczy do kartonowych pudeł. Nie mogłem zrozumieć, dlaczego akurat teraz podjęła decyzję o wyjeździe i czemu do jasnej cholery nie skonsultowała tego wcześniej ze mną, tylko postawiła mnie przed faktem dokonanym. Przecież wiedziała, że nienawidziłem tego. - Nie patrz tak – usłyszałem w pewnej chwili – nie wyjeżdżam na zawsze. To są tylko trzy lata. ... czytaj dalej trending_flat


02-08-2018 22:13