Opowiadanie użytkownika Kate1986

Jubiler Rozdział VII

local_library1 comment0 thumb_up0
24-07-2019 08:42

    Milenie bardzo dobrze mieszkało się z Przemkiem, dogadywali się niemal bez słów. Byli jak dobrze działający jeden organizm. Wszystko robili razem, jak stare małżeństwo i wszystko było dla nich takie naturalne, że dwa tygodnie później dziewczyna zrozumiała, że się zakochała w swoim nowym, najlepszym przyjacielu. Wiedziała jednak, że nie może wyznać mu swoich uczuć, bo Przemek przygotowywał się do oświadczyn. Miał już gotowy plan i czekał tylko na powrót swojej dziewczyny z delegacji, co też miało nastąpić następnego dnia. Mila była zazdrosna o Paulinę mimo że jeszcze nawet osobiście jej nie poznała. Tydzień wcześniej wynajęła pokój wraz z dwiema studentkami, ale czekała do ostatniego dnia z wyprowadzką.
    W końcu nadszedł wieczór poprzedzający powrót Pauliny, a Milena z Przemkiem spędzali miło czas, pijąc czerwone wino i oglądając film.
- Dlaczego mi się tak przyglądasz?- zapytał Przemek
- A, bo szczerze mówiąc, nie mam ochoty się stąd wyprowadzać, zbyt dobrze mi tutaj - odparła zażenowana swoją odwagą Milena, widocznie wino zdołało ją otworzyć
- No to się nie wyprowadzaj
- Jak ty to sobie wyobrażasz, będziemy tu mieszkać razem z twoją za niedługo żoną, jak w jakimś chorym trójkącie? Poza tym wynajęłam pokój i wniosłam już pierwszą opłatę za czynsz
- Jak uważasz... Wiesz tak naprawdę muszę ci coś powiedzieć, a w zasadzie wyznać...

    W momencie, w którym Przemek zebrał się na odwagę, by coś ogłosić, rozległ się zgrzyt zamka w drzwiach i w mieszkaniu pojawił się... Marcin.
                   
                        *

- Marcin? Co ty tu robisz?- zapytała zaskoczona Milena
- No właśnie to, chciałem ci powiedzieć, ale nie zdążyłem- bronił się nieporadnie Przemek
- Co mi chciałeś powiedzieć mianowicie?
- Że to ja jestem Pauliną- wtrącił się Marcin

    Milenę dosłownie wmurowało. Stała jak zamieniona w słup soli i zastanawiała się, czy przypadkiem nie jest w ukrytej kamerze. Jej szef jest homoseksualistą i mieszka z jej nowym przyjacielem? Dlaczego udawali, że się nie znają? Przecież Przemek był klientem salonu i szukał pierścionka dla narzeczonej!
- Wszystko ci wytłumaczę- jąkał się Przemek
- Chyba nie chcę tego słuchać- odparła rozżalona Milena, której wydawało się, że jawnie z niej zakpiono.

    Dziewczyna zabrała swoje rzeczy i bez pożegnania wyszła z mieszkania, mając mętlik w głowie, postanowiła być jednak jak Scarlett O`Hara i zastanowić się nad tym jutro. Była zmęczona rewelacjami i podchmielona wypitym winem.

Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany