Opowiadanie użytkownika Ewelina32

Każdy ma swoje tajemnice cz. 5

local_library2 comment0 thumb_up0
12-03-2019 08:59

Cz. 5

                                                      *

                                         ,, Pamiętniczku mój ‘’

          Wiesz, dzisiaj byłam u Kasi Rybki, tej mojej sąsiadki. Znowu jej mama od samego progu wypytywała mnie o tatę i mamę. Czy ona nigdy nie przestanie? Zawsze jest taka ciekawa, co robią moi rodzice, dokąd pojechali, czy co kupili. Po co jej te wszystkie wiadomości? Gdyby nie była mamą Kasi to wcale bym tam nie chodziła. Właśnie! A gdzie podziała się moja mama? Już tak dawno temu pojechała z Olą o szpitala i jeszcze nie wróciły. Mam nadzieję, że Oli nic się nie stało, inaczej będę miał przechlapane. Znowu nałożą na mnie jakąś karę.

          Czasami tak sobie myślę, po co ja jestem im potrzebna? I tak ciągle tylko na mnie krzyczą i wyganiają mnie do swojego pokoju. Przecież i tak mnie nigdy nie kochali, więc co ja tu w ogóle robię? Najlepiej by im było beze mnie. W końcu mieliby tylko swoją Oleńkę i byliby z tego zadowoleni.

  Ola jest fajna, nawet czasami śmieszna, ale nie lubię jej, dlatego, że zabrała mi moich rodziców. Wiecznie tylko słychać jak Oleńka pięknie chodzi, jak ładnie zjadła zupkę, nawet robi najpiękniejsze kupki na świecie!

Głupia Olka!

Kiedy ja ze szkoły przyniosłam rysunek to mama tylko powiedziała, że jest ładny i rzuciła go do stosów innych moich rysunków. Nawet na niego nie spojrzała, ale kiedy Ola narysowała jakieś kreski to stwierdzili z tatą, że będzie malarką, bo rysuje arcydzieła. Nawet nie zauważyła, że wszyscy na rysunku mieli zadowolone miny, tylko moja była smutna. Tak bardzo chciałam, aby mnie zapytała, dlaczego tylko ja mam smutną twarz, ale jak zwykle nic. Przykro mi czasem ,bo nie zauważają mnie wcale. Może kiedyś się to zmieni? W końcu muszę mieć jakąś nadzieję, prawda?

          Wybacz mi proszę, że jeszcze nie opowiedziałam ci, co robiłam u Kasi. Już się za to zabieram! No, więc jak tylko jej mama przestała mnie wypytywać to od razu poszłam na górę. Kasia właśnie grała w ,,Farmę’’. To taka gra, gdzie hoduje się zwierzęta, później sprzedaje różne rzeczy, aby mieć pieniądze. Jest całkiem fajna, chociaż szkoda, że kasy nie dostaje się na poważnie. No, więc pograłyśmy trochę i później pooglądaliśmy bajki na wideo. Po bajce podlewaliśmy kwiatki, gdzie w małej doniczce czekał na mnie prezent. Był to malutki niebieściutki kamyczek. Od razu mi się spodobał, zresztą podoba mi się wszystko, co jest w kolorze nieba. Będzie on moją pamiątką z okazji pobytu u Kasi. Ona nic nie zauważyła, jak zwykle zresztą. Ona nigdy nie widziała tylu pięknych rzeczy, co ja. Tylko dla mnie były one wyjątkowe i tylko ja zbieram pamiątki.

          Na koniec pograłyśmy w karty. Wtedy zachciało mi się do toalety, więc wyszłam do łazienki. Przypadkiem usłyszałam rozmowę jak obgadywali moją mamę z tym plotuchem, to znaczy tatą Kasi. Twierdziła, że skoro policja była u nas to nie wróży nic dobrego. O dziwo, tata Kasi nie miał ochoty na rozmowę z nią. Mówił żeby przestała się interesować innymi, a zaczęła sobą i, że mam mówić po cichu, bo ja jestem na górze i jeszcze coś usłyszę. Dalej już mówili tak cicho, że nic nie usłyszałam. Poszłam do łazienki i załatwiłam się, ale jak wyszłam to oznajmiłam, że muszę już iść do domu. Dochodziła dwudziesta, a ja nie chciałam nawet już tam dłużej siedzieć, więc jestem. Jak zwykle w swoim pokoju.

          Wiesz, muszę już kończyć, bo słyszę jakieś hałasy na dole. Może to mama wróciła, albo tata. Tylko pamiętaj Pamiętniczku mój, żeby nikomu o tym nie mówić. To są tylko nasze sekrety. To pa!


Komentarze

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany