Opowiadania

Czerwona sukienka Rozdział II
local_library1 comment0 thumb_up0

„Pomyślałam, że fajnie jakbyś w końcu poznała Bogdana”? Co to w ogóle ma znaczyć? Gdybym chciała go poznać, to przecież poprosiłabym ją o wspólne spotkanie. To właśnie jest Sabina, która nie wie, że dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Pamiętam, że już kilka razy wspominała mi w rozmowach telefonicznych, że był sobie jakiś Bogdan, obracał się w kręgu tzw. metalowców, był menadżerem jednego z zespołów rockowych, studiował marketing... czytaj dalej trending_flat


22-05-2019 10:41
Czerwona sukienka rozdział I
local_library0 comment0 thumb_up0

    Dzień moich dwudziestych szóstych urodzin miał być zwykłym dniem. Wbrew zasadzie jaką przyjęłam, postanowiłam w tym roku pracować w dniu mojego święta. Byłam w wyśmienitym humorze i miałam nadzieję, że żaden upierdliwy klient nie zepsuje mojego nastroju. Przyznam ze zdziwieniem, że jak rzadko, czwartek mijał mi bez ekscesów. Na popołudnie byłam umówiona z przyjaciółką ze studiów w ulubionej Cukierni Wiedeńskiej na k... czytaj dalej trending_flat


21-05-2019 10:03
Pasażer na gapę
local_library0 comment0 thumb_up0

Jestem samotna, choć wokół tłum ludzi. Uśmiecham się, choć w sercu czuję ból ogromny. Nikt się nie domyśla, co w środku mnie siedzi, że mam towarzyszkę na gapę, choć wcale tego nie chcę. Przekonuję ją, by odpuściła, by odeszła i spokój mi wróciła. W próżnię trafiają moje słowa, groźby. Depresja nie odpuszcza i wciąż mi towarzyszy, w podróży zwanej życiem. ... czytaj dalej trending_flat


19-05-2019 15:18
Nienawiść
local_library0 comment0 thumb_up0

Nienawiść zna zbyt wiele sposobów, by zatruć nam życie, uprzykrzyć je komuś. Nienawiść potrafi zranić nie tylko słowami, lecz spojrzeniem nawet lub złymi czynami. Nienawiść jest prosta, przychodzi z łatwością. Trudniej wzbudzić miłość i prawdziwą troskę. Jednak to do nas należy decyzja, która siła będzie nami rządziła. ... czytaj dalej trending_flat


19-05-2019 15:16
Królewski posłaniec - 6. Płynne srebro
local_library2 comment0 thumb_up1

Bellamy przechadzał się między drzewami w poszukiwaniu suchych gałęzi na opał. Od dwóch dni obozowali w jednym miejscu, pozwalając Cerise dojść do siebie po odniesionej kontuzji. Ren znowu poszedł w teren, nie potrafiąc wysiedzieć zbyt długo w jednym miejscu. Cały czas mamrotał coś pod nosem o niezdarności i o tym, jak łatwą przekąską się stali dla okolicznych drapieżników. Na szczęście te... czytaj dalej trending_flat


Przebudzenie
local_library0 comment0 thumb_up0

Zbyt długo trwała zima jeszcze czuję zmarznięte kości i szron przetykający pasma włosów dostojną siwizną. Sroga pora roku nie oszczędziła i serca skuła go lodem na długie miesiące może chciała je zahibernować? Odwilż jednak w natarciu siedem dni będzie lać wodę z nosa nawet nie próbuję jej leczyć, bo i po co. Przytulam za to noworodka słucham kwilenia jak śpiewu skowronka i już wiem, że przyszła wiosna. ... czytaj dalej trending_flat


18-05-2019 09:14
R17: Kiedy trzeba podjąć działania
local_library1 comment0 thumb_up0

Pół wieku to dość czasu, aby uzbierać tyle historii do opowiedzenia, żeby móc zanudzać zebranych znajomych przez cały wieczór. Jeśli pomnożymy to przez sześć, to dostaniemy niekończącą się noc, nieprzerwanego dialogu. Jako, że na dworze Earysa spędziłem dwie noce i jeden dzień pomiędzy nimi, przed północą głowa pękała mi od nadmiaru informacji. Pękała też od nadmiaru alkoholu, ale to należy pozostawić bez komentarza. Nie trzeźwiałem od…... czytaj dalej trending_flat


Timena
local_library3 comment0 thumb_up1

    Pierwszy raz ujrzałam ją we śnie, kiedy miałam sześć lat. Potem przychodziła do mnie dość często, przeważnie w przełomowych momentach. Normalnie nie zapamiętuję snów, ale te pamiętałam doskonale. Tajemnicza postać zawsze wyłaniała się jakby z mgły. Nie była człowiekiem, raczej bóstwem, które unosiło się na chmurze, czy obłoku. Bliżej jej było do kobiety niż mężczyzny. Długie, rozpuszczone włosy, układały się w skrzyd... czytaj dalej trending_flat


16-05-2019 18:04
R16: Odór strachu
local_library0 comment0 thumb_up0

 W salonie panował spokój. Za zamkniętymi drzwiami po korytarzu przechadzali się mieszkańcy zamku, a ich sylwetki cieniem przesuwały się za witrażowymi oknami osadzonymi w każdym z dwóch skrzydeł.  Czułem się lepiej. Z dnia na dzień godziłem się coraz bardziej z rychłym końcem. Zacząłem się nawet zastanawiać, jak to się stanie. W bitwie? To byłaby chwalebna śmierć. Przez przypadek? Podobno ogrom wypadków zdarzał się w domu.... czytaj dalej trending_flat


R15: Żałoba za przyszłość
local_library0 comment0 thumb_up0

 Odsunąłem się od Konstruktorki, gdy tylko wylądowaliśmy w holu mojego zamku. Rozejrzała się wokół, oceniając wystrój. To naturalne, że jej uwagę przykuło to, czym zajmowała się na co dzień. Zacmokała z niesmakiem, zapewne dziwiąc się prostocie wnętrz. Nie przepadałem za zbędnymi elementami, które nie wnosiły do pomieszczeń nic poza walorem estetycznym. Stąd też nie przykładałem większej wagi do rozmieszczania obrazów, malowanych w... czytaj dalej trending_flat